Fantastyczna, tęczowa i bezpieczna zabawa
Za nami konwent fantastyki w Lublinie, FALKON. Czy wiecie, że w tym roku przyjazny i dla LGBT? Nie zabrakło m.in. szybkich randek dla geeków - także w wersji tęczowej i... tęczowych oprawek do identyfikatorów. Czy inne konwenty w Polsce pójdą śladami FALKONU? Zachęcamy!
Konwenty fantastyki są w Polsce bardzo popularne i gromadzą dziesiątki tysięcy fanów i fanek gier, także bez prądu, komiksów, czy filmów. W prawie każdym polskim większym mieście odbywa się takie wydarzenie przynajmniej raz w roku. Największe to Pyrkon w Poznaniu, Copernicon w Toruniu, Polcon, czy Dni Fantastyki we Wrocławiu. W tym roku różnych konwentów, w tym tematycznych (poświęconych np. tylko serialom, mandze, czy grom) odbyło się kilkadziesiąt.
Na początku listopada w Lublinie miał miejsce jeden z większych konwentów - FALKON, gdzie bawiło się ponad 9500 osób. Organizatorzy i organizatorki zadbali, by w tym roku na festiwalu komfortowo czuły się i osoby LGBT. W programie znalazły się szybkie randki dla geeków, także w wersji tęczowej, a każdy kto chciał - mógł nosić identyfikator z tęczą.
FALKON uruchomił też telefon zaufania, który miał pomóc reagować na przypadki naruszenia nietykalności osobistej i komfortu. "Do dyspozycji opiekunów telefonu zaufania zostanie oddane pomieszczenie, w którym osoby zgłaszające problemy będą mogły w spokoju i pełnej dyskrecji zostać wysłuchane, uzyskać wsparcie i pomoc" - czytamy na stronie konwentu.
Nie zabrakło też tęczowych wątków podczas programowych prelekcji.
Na tegoroczną inkluzywność FALKONU zwrócił uwagę Łukasz Sakowski, który prowadzi bloga naukowego, "To tylko teoria". "Uważam, że ważne jest danie sygnału uczestnikom, choćby takiego subtelnego, jak geek randki także w wersji tęczowej, ponieważ małymi kroczkami i nienachalnie zmienia to postrzeganie niezaznajomionych z tematem" - mówi w rozmowie z naszym portalem, dodając: "Ktoś chce spróbować tej formy poznawania ludzi i widzi, że osoby LGBT nie są temu obce, że to je również dotyczy. Tęczowe oprawki do identyfikatorów dla chętnych to dodatkowy plus".
Czy organizatorzy i organizatorki innych polskich konwentów pójdą w ślady FALKONU? Trzymamy kciuki!
A Wy uczestniczycie w festiwalach fantastyki? Jak Wasze wrażenia?
(md)
Natomiast fajną odskocznią są jeszcze eventy gamingowe. Tam mamy fajną energię. sczególnie jeśli chodzi o e-sport. I niezłe expo.
Ps. Ciekawa opcja, chociaż ja nie jestem zwolenniczką "randek na 3 min" ;).
Piszesz tak jakby tylko z yaoi był problem. Pozostałe gatunki mang/anime nie są już odrealnione? Hetero romanse nie odstają od rzeczywistości?
PS. Mnie również standardowe schematy w yaoi/shōnen-ai odrzucają, ale zdarza się znaleźć coś ciekawego.
Dla sporej części społeczeństwa homoseksualizm sam w sobie jest niemęski.
Dlatego dałem "i.e" (tzn.) - samym problemem nie jest niemęskość per se, tylko trudno wyrażalna dziwność tego, co przedstawia yaoi. Yaoi przedstawia świat zdaniem kobiet, świat nieprzystający w żaden sposób do mojej (jak i pewnie wielu) rzeczywistości. Jest on zbyt ugrzeczniony, zbyt cukierkowany, zbyt łagodny, zbyt odległy dla mnie i przez to odrzucający, bo narzuca schematy które są dla mnie po prostu nieciekawe. Nie jestem tutaj, by robić dobrze nastoletnim dziewczynkom.
Dla sporej części społeczeństwa homoseksualizm sam w sobie jest niemęski.
Jedno nie wyklucza drugiego. Ja akurat nie znoszę yaoizmu - strasznie to cukierkowate i takie niemęskie w zachowaniu (i.e. agape, eros i inne bzdury), odpowiednik nagich kobiet z dużymi piersiami dla hetero mężczyzn.
Wiem, wiem, dlatego komentarz kompletnie z przymrużeniem oka - i 'niektórymi'.
Jedno nie wyklucza drugiego. Ja akurat nie znoszę yaoizmu - strasznie to cukierkowate i takie niemęskie w zachowaniu (i.e. agape, eros i inne bzdury), odpowiednik nagich kobiet z dużymi piersiami dla hetero mężczyzn.
Nie do końca odnoszę takie wrażenie. Spora część środowiska fantastycznego to osoby konserwatywne, mocno związane z kościołem.
To nie znaczy, że te osoby nie mogą być tolerancyjne. Nie jestem jedyną lesbą, którą tolerują konserwatyści których znam, dzięki temu że jesteśmy dziwni w ten sam fantastyczny sposób.
Antek Macierewicz, czołowy konserwatywny wariat, jest fanem Władcy Pierścieni.
Na konwenty jeżdżą tak specyficzni ludzie, o wysokim poziomie tolerancji i akceptacji, że bycie nieheteronormatywnym jest jedną z najnormalniejszych spraw jakie można tam spotkać xD
Nie do końca odnoszę takie wrażenie. Spora część środowiska fantastycznego to osoby konserwatywne, mocno związane z kościołem.