Ma 93 lata, mieszka w Brighton i mówi o sobie, że jest "najstarszym gejem w wiosce". George Montague właśnie zainicjował petycję, w której apeluje do premiery, Theresy May, by brytyjski rząd nie tylko ułaskawił, ale przeprosił 50 tys. mężczyzn, którzy zostali oskarżeni o naruszanie moralności publicznej.
O George'u Montague zrobiło się głośno w 2009 roku, gdy
podczas Parady w Brighton przejechał na skuterze z transparentem "Jestem najstarszym gejem w wiosce". Mężczyzna, będący weteranem wojennym, napisał książkę pod tym samym tytułem.
W latach 70. Montague został skazany za kontakty homoseksualne. Przypomnijmy, że na podstawie tego samego prawa skazani zostali m.in. Oscar Wilde i Alan Turing, którego w 2013 roku ułaskawiła królowa Elżbieta.
W brytyjskim parlamencie pojawił projekt ustawy, by ułaskawić także 50 tys. innych mężczyzn, mówi się, że ok. 15 tys. z nich wciąż żyje.
Montague nie chce jednak ułaskawienia - chce przeprosin. "Proszę pani premier, czy doczekam się przeprosin zanim umrę?" - pyta w założonej przez siebie petycji mężczyzna, którą do tej pory podpisało ponad 6,600 osób.
Montague urodził się w 1923 roku, gdy był nastolatkiem, czuł, że "jest inny", ale w latach 30. nie mówiło się o homoseksualności. Po wojnie ożenił się, jego żona, Vera, wiedziała o tym, że jest gejem i akceptowała go. "Zrobiłem wszystko, by była szczęśliwa, kochałem ją, ale kochałem też moich chłopaków, a ona na to zezwalała" - dowiadujemy się z eseju mężczyzny w "The New York Times".
O homoseksualności Montague wiedziała tylko Vera i tak było aż skończył 60 lat, wtedy postanowił ujawnić się przed dziećmi. "Przepraszam was, ale zdecydowaliśmy z mamą, że będziemy żyć osobno, bo wasz tata jest gejem" - opowiada Montague.
Jak zareagowały dzieci? "Tato, wiemy o tym od lat" - odpowiedziała córka. Trzy lata przed śmiercią żony George poznał Somchaia Pukkhlaia, swojego przyszłego męża. Vera wiedziała, że to miłość i powiedziała Somchaiowi: ja miałam go przez te wszystkie lata, teraz jest twój. Panowie, którzy są razem od 21 lat, pobrali się w zeszłym roku.
Małżonkowie wiedzą, że będą ze sobą aż do śmierci, ale zanim to się wydarzy George chce tylko jednego - przeprosin. "Czekam na swoje 100. urodziny. Ale gdy ten dzień nadejdzie - ta stara królowa dostanie list od prawdziwej królowej" - mówi Montague w rozmowie z BBC.
Petycję można znaleźć na stronie
change.org.(red)
żołnierze nie zawsze mówią, co robili w czasie wojny-nie bez powodu...
w Polsce powojennej karalna była homoseksualna męska prostytucja-ale w którymś momencie kodeks karny wykasował to zjawisko(1969r.??)
lepiej nie pytać, czy Anglicy mieli gorzej czy lepiej z penalizacją homoseksualizmu... w Polsce żaden amant nie przyzna się, że trudnił się nierządem... spytajcie współczesnych celebrytów jak ten sławny stylista, który romansował z z pewnym poznańskim dyrygentem ;-( nie ma paragrafu-to wszystko niby jest legalne-tylko zero mówienia o uczciwości i szczerości w związku... a przemoc?lepiej nie pytać
A byłoby jeszcze cudowniej, gdyby Żołnierz AK lub Powstaniec zrobił to samo.
Owszem. Ale żyjemy w innym kraju.
Nie wiem, co by się potem działo... Dla zdrowia psychicznego, fizycznego...
Jesteśmy młodzi, my możemy działać. Niech ci ludzie mają spokój, na który zasłużyli.
Kiedyś starsze osoby będą się ujawniać, wiem o tym.
Ale w Polsce, jak na razie, niech młodsze pokolenie ujawnia się.
Część z nas, która jest na to gotowa i m.in. aktorzy, muzycy, nauczyciele, chirurdzy, pisarze i wszyscy, którzy będą w stanie znieść naskakiwanie na nich, wywalanie z pracy etc.
Niech Weterani śpią spokojnie, o ile można po tym, co Ich spotkało, żyją - o ile w Polsce się da - pełnią życia i nie mają, "dzięki" atakom, zawałów serca.
A byłoby jeszcze cudowniej, gdyby Żołnierz AK lub Powstaniec zrobił to samo.