Fernando Machado i Diane Rodriguez przejdą do historii, jako pierwsi rodzice trans w Ameryce Południowej, którzy doczekali się potomstwa. "Jesteśmy taką samą rodziną, jak każda inna. Chociaż nie mamy takich samych praw, jesteśmy taką samą rodziną" - mówią BBC.
Środa, 27.01.2010 Ciężarny mężczyzna urodzi w lutym
Poniedziałek, 30.11.2009 II Festiwal Tęczowych Rodzin
Poniedziałek, 07.08.2023 Jamie Lee Curtis o transpłciowej córce: „Będę walczyła i broniła jej prawa do szczęśliwego życia”
Piątek, 03.02.2023 Czy nasze rodziny się nas wstydzą? Wyniki Europejskiego Sondażu Społecznego zaskakują.
Piątek, 04.02.2022 Aktor Jacek Braciak i jego transpłciowy syn Konrad - ich pierwszy wspólny wywiad już w magazynie Replika
Ty chyba jednak gejem nie jesteś. Prawdziwy gej bałby się roztycia i pojawienia rozstępów ;)
No właśnie czemu ci taki sposób powiększenia rodziny przeszkadza? Wiele osób trans miało dzieci zgodnie z płcią biologiczną, z którą się urodzili i jakoś nie słyszałem, żeby ktoś się o to czepiał. Ja tam słyszałem, że bardzo duży odsetek nie decyduje się na ten ostatni krok (operację), więc takie zwykłe zarzucanie im, że go nie dopełnili jest trochę bez sensu. Może właśnie go odwlekają, żeby najpierw mieć dzieci w ten sposób. Powtórzę to znowu, wcale nie jest powiedziane, że Fernandowi ta ciąża się podoba jak kobietom i z tego powodu ma być ciągnięty z powrotem w płeć żeńską. Trzeba sobie zadać pytanie dlaczego faceci i ciąża do siebie nie pasują? Tylko z powodu biologii? Czyżby właśnie osobom transseksualnym biologa szczególnie ciąży? Po prostu wykorzystali okazję, że mogą mieć w ten sposób dzieci i mają.
Przypomina mi to trochę jak geje nie lubią bi. A prawilne osoby trans nie lubią tych co zachodzą w ciążę lol. Społeczeństwo nie uznaje transseksualizmu z powodu zbyt sztywnego pojmowania płci. Spodziewałbym się, że osoby trans będą mniej sztywne w tej kwestii. Słuchaj, powiem tak (chociaż to będzie kompletne s-f lol). Gdyby to było np. jakimś magicznym sposobem możliwe (i miałbym dla kogo ;p) urodzić dziecko, to bym to zrobił i wcale nie dlatego, że czuję się kobietą (bo tak nie jest), tylko dlatego, żebym mógł. Zapewne nie byłoby to dla mnie zbyt komfortowe, ale bym się poświęcił. Może Fernando właśnie się tak poświęca, bo nikt nie powiedział, że to dla niego komfortowe i czuje się przez to jak kobieta^^. Jako osoba trans chyba w szerszym stopniu pojmujesz różnice pomiędzy płciami, a sprowadzasz wszystko do ciąży. Wiem istotny element, ale chyba nie całkowicie definiujący.
I pochwaliłabyś się szczegółową wiedzą o bohaterach artykułu. Ta cała dyskusja wzbudziła we mnie ciekawość poznania szczegółów na ten temat lol.
@wawale
Pierwszy raz słyszę, że osoba transseksualna musi przejść operację, żeby nią być^^. Poza tym skąd wiesz, że ma damskie dokumenty, skoro to dokumenty dostaje najpierw, a operację ma później? A jak już się narodzi tych dzieci dla swojej oblubienicy to pewnie pomyśli o robieniu się bardziej męskim^^.
I tutaj podam przykład podsunięty mi przez mojego poprzedniego rozmówcę ;p. Czy jeżeli gej przez ileś tam lat żyje jak hetero to przez to nie jest gejem? A może staje się nim dopiero jak znajdzie sobie chłopaka? To czy są to osoby trans, mogą tak naprawdę odpowiedzieć tylko one. Jedni wybierają adopcję, a oni wybrali taki sposób na założenie rodziny. Co ci to przeszkadza? Zazdrościsz?
Nie zazdroszczę im dziecka. Czytaj uważnie chłopie. Pogratulowałam im tego. Tutaj nie chodzi o to, że dziecko się urodziło. Martwi mnie, że zdecydowali się na taki sposób powiększenia rodziny. Osoba transseksualna nie przechodzi operacji, żeby stać się osobą transseksualną. Jak już to robi to, żeby w jak największym stopniu stać się kobietą/mężczyzną z fizycznego punktu widzenia. Wspominam o operacji bo osoby transseksualne dosyć poważnie cierpią z powodu własnego ciała i chcą skorygować je jak najszybciej, a tego u nich nie widać. Dlaczego tak wiele kontrowersji budzi ciąża? Bo ten facet walczył o to, żeby postrzegano go jako faceta. Ciąża jest przypisana kobietom. Na jego miejscu nie zdecydowałam bym się na tak ryzykowny ruch. Ważną rzeczą jest akceptacja przez społeczeństwo (gdyby liczyło się wyłącznie nasze wewnętrzne poczucie do przynależności do danej płci to żadna transseksualna osoba by się nie ujawniała tylko żyła z przekonaniem, że jest kimś innym niż wskazuje na to płeć biologiczna), a ono nigdy nie zrozumie tego, że mężczyzna urodził dziecko i planuje kolejne. Facet i ciąże to dwie wykluczające się rzeczy. Na pewno nie płaszczyźnie transseksualizmu. Gdyby inaczej określił siebie to nie byłoby problemu. Natomiast ciąża faceta i to o co walczą osoby transseksualne nie łączą się ze sobą.
@wawale
Pierwszy raz słyszę, że osoba transseksualna musi przejść operację, żeby nią być^^. Poza tym skąd wiesz, że ma damskie dokumenty, skoro to dokumenty dostaje najpierw, a operację ma później? A jak już się narodzi tych dzieci dla swojej oblubienicy to pewnie pomyśli o robieniu się bardziej męskim^^.
I tutaj podam przykład podsunięty mi przez mojego poprzedniego rozmówcę ;p. Czy jeżeli gej przez ileś tam lat żyje jak hetero to przez to nie jest gejem? A może staje się nim dopiero jak znajdzie sobie chłopaka? To czy są to osoby trans, mogą tak naprawdę odpowiedzieć tylko one. Jedni wybierają adopcję, a oni wybrali taki sposób na założenie rodziny. Co ci to przeszkadza? Zazdrościsz?
Czego tak właściwie dotyczy problem? Narodzin dziecka? Osobiście gratuluję im tego wyczynu, który dla wielu pozostanie jedynie marzeniem. Trzeba cieszyć się ich szczęściem.
Mnie bardziej martwi fakt, że Fernando i Diane'a są razem od 2013 roku, a na hormonach pewnie kolejne 3 lata. Jeśli przez 6 lat para nie przeszła operacji na narządach płciowych, a zdecydowała się na dzieci (ogłosili, że będą starali się o kolejne) to coś tutaj nie gra. Osoba transseksualna pragnie nieodwracalnych zmian swojego ciała. Nasuwa się pytanie: Czy na pewno powinniśmy nazywać parę z Ekwadoru osobami transseksualnymi?
Inną kwestią jest postrzeganie osób transseksualnych przez społeczeństwo zgodnie z ich płcią przeżywaną. Czy osoba, która od +/- 6 lat stoi w miejscu na pewno chce tych zmian? Warto również napomnieć, że bez sądownej zmiany w dokumentach operacje nie są możliwe, a więc ojciec dziecka po dziś dzień żyje z damskimi dokumentami. Ciąża Fernando cofa go o milowy krok w jego walce o postrzeganie go jako mężczyzny. Musimy pamiętać, że postrzega nas społeczeństwo. Ono nigdy nie zrozumie tego, że on walczy o bycie facetem, a chce rodzić dzieci. Dlaczego? Faceci nigdy nie rodzili dzieci i przeciętny Kowalski (czy to w Polsce czy Ekwadorze) nie będzie traktował go poważnie. Ja też nie traktuję jego transseksualizmu poważnie. Jest tak wiele czynników wzbudzających kontrowersję, że zaczęłabym zastanawiać się nad tym czy Fernando nie jest po prostu osobą z kategorii genderfluid.
Nie zrozumiałeś. Skrytykowałem Twoje rozumowanie, że skoro czegoś jest więcej to jest to bardziej prawdopodobne. Zaprezentowałeś argumentację w stylu: na świecie jest więcej owadów od ludzi, więc bardzo prawdopodobne, że większość użytkowników Queer.pl to owady.
To chyba jednak bardziej prawdopodobne, że to hetero. Hetero jest więcej. I oczywiście bardzo prawdopodobne, że jego ojczystym językiem jest chiński, bo to najpopularniejszy język (jako język ojczysty).
shingao: