Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które odmówiło chilijskiemu obywatelowi będącemu w związku partnerskim z Polakiem zakupu w Polsce nieruchomości, ma ponownie zbadać sprawę.
Sprawa, w którą zaangażowane było m.in. biuro Rzecznika Praw Obywatelskich i Helsińska Fundacja Praw Człowieka, dotyczy Chilijczyka, który wraz z partnerem - Polakiem, mieszka w Londynie.
Chilijczyk chciał kupić nieruchomość w Gdańsku, w związku z czym zwrócił się do MSWiA o pozwolenie. To odmówiło, uznając, że wieloletni związek partnerski z Polakiem to za mało, by udowodnić wymaganą w tego typu sprawach więź z Polską. W innych przypadkach stwierdza się ją np. poprzez małżeństwo obcokrajowca z obywatelem Polski.
Decyzję ministerstwa podtrzymał w 2014 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny, argumentując to tym, że zawarty w Wielkiej Brytanii związek partnerski nie jest równoważny małżeństwu, zwłaszcza, że polskie prawo nie uznaje tego typu związków. Chilijczyk, wraz z biurem RPO, złożył kasację,
w środę Naczelny Sąd Administracyjny wyrok WSA uchylił. NSA podkreśla w swej decyzji, że związki partnerskie także mogą być potwierdzeniem długoletniego związku i powołał się na orzecznictwo sądów europejskich, z których wynika, że
"pojęcie osoby bliskiej nie jest definiowane przez bycie osobą heteroseksualną". MSWiA ma więc sprawę ponownie rozpatrzyć.
"Dla mnie ważne było zwłaszcza stwierdzenie, że więź z RP nie ma orientacji seksualnej, że taką więź mogą wykazać zarówno małżeństwa, jak i osoby pozostające w konkubinacie heteroseksualnym, jak również osoby tworzące pary tej samej płci" - mówiła w rozmowie z PAP Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, przedstawicielka RPO.
Przypomnijmy, że w lutym Sąd Najwyższy uznał, że osoby pozostające w jednopłciowych konkubinatach są dla siebie osobami najbliższymi. Oznacza to, że osobom żyjącym w związkach jednopłciowych przysługuje prawo do odmowy składania zeznań w postępowaniu karnym, w którym oskarżony jest partner lub partnerka.
(red)
Albo kolejny powód, żeby się nie poddawać. Mogli sobie odpuścić, ale tego nie zrobili i wywalczyli coś dla nas wszystkich.
Jak to się skończy?
AAAA ŹLI SĘDZIOWIE SIEJĄ HOMO PROPAGANDE CHCĄ ZAMIENIEĆ NASZE DZIECI W PEDAŁUFF!!! NIE SZANUJĄ WOLI SUWERENA! ATAKUJĄ ŻONT!!!
TRZEBA ZMIENIĆ PRAWO BY TYCH KOMUCHUF USUNONC
~Zbigniew Z.
Taka prawda. Za jakiś czas zrobią skok na sędziów, a nawet jeśli nie... to po prostu mu odmówią sprzedaży. Sprawa trafi do WSA, potem do NSA... i kółko się zamyka, aż sędziów zmienią lub zmuszą do wydawania wyroków na własne zamówienie.
Albo kolejny powód, żeby się nie poddawać. Mogli sobie odpuścić, ale tego nie zrobili i wywalczyli coś dla nas wszystkich.
Jest napisane, że w rozumieniu „jako”, a nie „wyłącznie jako” związek osób odmiennej płci. Widać, że sami nie znają się na rzeczy, w której podobno mają wykształcenie.
Czytanie ze zrozumieniem, jak widać, nawet wykształconym sprawia problem. Skoro nie ma nic napisane na temat związku osób tej samej płci, to nie ma możliwości jednoznacznego stwierdzenia, czy tak, czy nie.