Fundacja Życie i Rodzina, o której niedawno było głośno z powodu homofobicznej wystawy w Opocznie, tym razem apeluje do kardynała Stanisława Dziwisza o pozbawienie "Tygodnika Powszechnego" i "Znaku" tytułu "katolicki". Wszystko z powodu kampanii "Przekażmy sobie znak pokoju", która wystartowała tydzień temu.
Na początku września opisywaliśmy sprawę kontrowersyjnej i homofobicznej wystawy, która na krótko pojawiła się przed basenem miejskim w Opocznie. Organizatorem wystawy była fundacja Życie i Rodzina, której członkiem zarządu jest Kaja Godek - znana także z antyaborcyjnych działań w Fundacji Pro – Prawo do Życia.
Fundacji Godek bardzo nie spodobała się kampania "Przekażmy sobie znak pokoju", która wystartowała tydzień temu. Przypomnijmy, że organizatorami akcji jest Kampania Przeciw Homofobii wraz z Grupą Polskich Chrześcijan LGBTQ "Wiara i Tęcza" oraz Stowarzyszeniem Tolerado. Pomysłodawcy podkreślają, że jest to pierwsza w Polsce kampania na rzecz osób LGBT wspierana przez przedstawicieli środowisk katolickich. W kampanię zaangażowały się redakcje m.in. "Tygodnika Powszechnego", "Znaku", "Więzi" oraz "Kontaktu".
"Do cynicznego wykorzystania symboliki liturgicznego znaku pokoju zaangażowano redakcje czasopism określających się jako „katolickie”, w tym „Tygodnika Powszechnego” i „Znaku”. Obie gazety - niczym wilki w owczej skórze - wykorzystują przyznany im przez Kościół status jako kamuflaż dla gorszących działań, które mają służyć przełamaniu naturalnego sprzeciwu wobec grzechu" - pisze Godek
na stronie petycji, którą do tej pory podpisało ponad 2 tys. osób. Godek dziękuję
Dziwiszowi za jego stanowisko i apeluje, by z redakcji "Tygodnika Powszechnego" i "Znaku" wycofać asystentów kościelnych oraz odebrać im tytułu "katolickich".
W najnowszym numerze "Tygodnika Powszechnego" znajdziemy obszerny, okładkowy materiał o otwieraniu się Kościoła na drugiego człowieka.
(red)
Sztuka to rytuał, antropologiczne spojrzenie na wierzenia religijne... Religia to coś więcej niż ślepe naśladownictwo...
CIEKAWE, CZY W POJĘCIU TEGO RUCHU SUTENERSTWO/NIERZĄD TO GRZECH?? WSZAK POPIERANIE MONOGAMIA TO ODBIERANIE PRAW TYM OPOWIADAJĄCYM SIĘ ZA POLIAMORIĄ HIHI
Jak obserwuję co się dzieję, to ze znaku pokoju zaczyna się wyłaniać znak wojny. Takie jest moje spostrzeżenie.
Za kampanię odpowiada z tego co wiem przede wszystkim WiT Warszawa ale coś o niej wiem jednak.
Oczywiście że o tym wiadomo było jaka będzie reakcja bo takim organizacjom jak WiT ( a istnieją takie w Ameryce Płn jak i Europie ) nie 1 raz się już dostawało od KK,Watykanu oraz mediów/grup itd mocno radykalnie nastawionych. Nikt się nie łudził że przejdzie bez echa cała sprawa.
Ta kampania jest przede wszystkim skierowana do kościoła jako ludzi- wspólnoty. Do wiernych przede wszystkim. A poza tym takie akcje są ważne choćby dla tych którzy przeżywają rozdarcie między wiarą a orientacją,żeby starać się ich przekonywać że nie trzeba wybrać między 1 a 2. Ale też do ludzi - zwykłych wierzących. W USA takie działania w ciągu 40 lat przyniosły spory wzrost poparcia dla małżeństw jednopłciowych wśród katolików. Tak tam są inne realia,ale moim zdaniem trzeba działać.
Jak obserwuję co się dzieję, to ze znaku pokoju zaczyna się wyłaniać znak wojny. Takie jest moje spostrzeżenie.
Wydaje mi się,że mówienie o wojnie,nawet jeżeli jest to daleka przenośnia jest mocną przesadą.To po prostu różnica zdań.Zresztą jeżeli już koniecznie obstawać przy tym że ktoś chce wojny,to zwróć uwagę na to że kampania ta nie jest agresywna nawet,a jej przeciwnicy nie przebierają w środkach.I kto tu szuka bardziej konfliktu?
OK... A kto prze do wojny? WiT?
Jak obserwuję co się dzieję, to ze znaku pokoju zaczyna się wyłaniać znak wojny. Takie jest moje spostrzeżenie.