Dwóch gejów przeciwko całej demonstracji
Para gejów stała się bohaterami w Hiszpanii a wszystko dzięki spontanicznemu pocałunkowi. David Fernández i Gregor Eistert przypadkiem znaleźli się na trasie antyimigranckiej demonstracji hiszpańskich neonazistów i wśród homofobicznych okrzyków postanowili pokazać na czym polega prawdziwa miłość.
Neonazistowska grupa Hogar Social Madrid przemaszerowała ulicami Madrytu w sobotę. Demonstrujący chcieli okazać swoją niezgodę na przyjmowanie uchodźców przez Hiszpanię. Marsz przeszedł m.in. popularną dzielnicą Madrytu, na terenie której znajduje się wiele kawiarni i pubów. David Fernández i Gregor Eistert, którzy tego dnia wybrali się na drinka, przypadkiem znaleźli się obok trasy przemarszu. Gdy neonaziści zobaczyli trzymających się za ręce mężczyzn, odpowiedzieli homofobicznymi okrzykami: "pedały" i "macie AIDS".
Mężczyźni spontanicznie odpowiedzieli pocałunkiem, co udało się uwiecznić na filmach i zdjęciach.
W pewnym momencie do panów podszedł policjant i powiedział: "dość tego". "To było całkowicie spontaniczne, pomysł narodził się z gniewu" - mówił potem David hiszpańskiej gazecie "El Español", dodając, że poprzez pocałunek chcieli pokazać niezgodę na demonstrację. Jak oceniają reakcję policjanta? Nie ukrywali zdziwienia. "Nie rozumiem dlaczego pogonili nas z placu, skoro to nie my szerzyliśmy nienawiść" - mówił Fernández.
Zdjęcia i filmy z wydarzenia szybko obiegły hiszpańskie media społecznościowe i prasę, a panowie stali się bohaterami.
(red)
Też mam takie zdanie na temat neonazistów.
A mi się wydaje, że jedynie policjant był tam trzeźwo myślący.
Pomijam już nawet kwestie tego, że nie ma nawet linku do źródła, a wypowiadanie się na jakiś temat wiedząć, że ktoś, coś tam , gdzieś tam zrobił, jest bezsensowne. (I tak, czepiam się tu niskiego poziomu artykułu.)