Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Poniedziałek, 18.04.2016 14:11

Święto kina LGBT trwa!

Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (0)

Kim Lee o filmach na LGBT Film Festival

Od zeszłego tygodnia w kilku polskich miastach (Warszawa, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Katowice, Łódź) trwa kolejna już odsłona LGBT Film Festival. W maju wydarzenie zawita do Krakowa i Lublina. W tym roku w repertuarze znalazły się różnorodne pod względem tematycznym i formalnym produkcje, które prowokowały do dyskusji widzów na całym świecie. Które filmy Wam najbardziej się spodobały? Na które się wybieracie? Które zostaną w Was najdłużej? Drag queen Kim Lee pisze dziś o "PPPasolini - Epilog" i dragowym "Dressed as a Girl".

Pier Paolo Pasolini – Epilog (Polska, Szwecja 2015)

Z filmami Małgi Kubiak (znakomitej polskiej artystki związanej ze Szwecją) jest jak z operą – albo kupujesz taką konwencję, zakochując się w jej twórczości, albo jest ona niezrozumiała czy wręcz odrzucająca. Zaliczam się do pierwszej grupy. Utrzymany w "konwencji Małgi" film jest jak zawsze mocno osadzony w tematach LGBT, jak zawsze łączy amatorskie sceny, surrealistyczne obrazy i niepokojące dźwięki, jak zawsze przyciąga uwagę i silnie oddziałuje na emocje. Sama fabuła jest nie do opowiedzenia: jest streszczeniem ostatniej powieści Pasoliniego "Petrolio", która wyszła pośmiertnie (a jej część została w noc morderstwa skradziona i nigdy nie odzyskana). Interpretacja Małgi wzrusza autentycznością, nie popadając przy tym w ckliwość i rzecz jasna nie unikając scen uznawanych za pornografię. Nie stronił od niej zresztą i sam Pasolini, jednocześnie tęskniący za wiarą – może po obejrzeniu Małgi uśmiecha się teraz w zaświatach.



Dressed as a Girl (Wielka Brytania, 2015)

Obraz londyńskiej alternatywnej sceny dragowej – relacja z sześciu lat życia "najbardziej znanych wykonawców" (Jonny Woo, John Sizzle, Holestar, Scottee, Amber, Pia i Ma Butcher). Jak na kręcony przez 6 lat film jest zaskakująco amatorski i niedograny. Autorzy wyszli chyba z założenia, że w świecie drag jest jak na Bałkanach w filmach Kusturicy – wystarczy postawić kamerę i będzie ciekawie. Nie było. Fabuła wielowątkowa ciągnie się jak guma do żucia (w filmie nie ma niczego czego nie widzimy w trailerze), amatorskie mieszanie pojęć dragu, crossdressingu i trans, trochę pseudopsychologii. No i sam obiekt zainteresowania filmu – zupełnie nie to czego mogliby się spodziewać amatorzy dragu. Nie ma piór, cekinów, olśniewających kreacji ani bajecznych makijaży. Jest kilkunastu niedogolonych facetów, którzy piją, ćpają i rzygają, a przede wszystkim udają, że bawią publiczność, a bawią się sami tak, jak heterycy na domówkach przy użyciu szminki i peruki (lub bez). Niewyraźny makijaż na twarzy z odrostami lub brodą, który może być czasem żartem z dragowej konwencji, tutaj jest standardem. O strojach nie ma co wspominać, bo ciuch ma znaczenie całkowicie drugorzędne, jeśli już to służy szokowaniu. Dopiero w połowie filmu dostrzegłem dobrze zrobioną drag queen – okazało się że to... Beth Ditto. Autorzy niepotrzebnie też próbują ratować film pokazywaniem intymnego portretu bohaterów, dramatów osobistych itp. Cóż z tego, gdy opowiadane historie (z reguły o niekochającej mamusi – bo we współczesnej psychologii zawsze winna jest matka) brzmią niewiarygodnie, jakby scenarzysta dopisał je na kolanie.

W trakcie projekcji część widzów wyszła, ale na pewno nie z oburzenia – po prostu z nudów. Ja niezależnie od tego co powyżej, nie żałuję tych 101 minut i na pewno doceniam organizatorów festiwalu za wprowadzanie tematyki dragowej. Gorąco polecam też film wszystkim, którzy narzekają na polską scenę drag queens, dając do zrozumienia że "na zachodzie" jest i barwniej i ciekawiej. Jak widać – nie zawsze.



PROGRAM LGBT FILM FESTIVAL 2016
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (25)
biedronkam freakmachine undercover1 chawacelet raaasta krolowa-limonek greentea92 snorkfroken kierownik2 orso
Nie podoba mi się (4)
kim-lee
Komentarze (0)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
filmy kim lee kultura lgbt film festival
Powiązane
Obraz Wtorek, 16.12.2014 Naj, naj, naj 2014 – filmy Obraz Wtorek, 01.04.2014 LGBT Film Festival już w tym tygodniu! Obraz Poniedziałek, 17.03.2014 W kwietniu święto kina LGBT! Obraz Wtorek, 26.06.2018 Wernisaż w... garderobie Kim Lee Obraz Piątek, 22.09.2017 Kino na literę B klasy deluxe
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności