Publicznego potępienia aktów nienawiści i agresji oraz podjęcia działań, które postawią tamę fali nienawiści wobec innych domagają się organizacje pozarządowe podpisane pod listem do premier Beaty Szydło. Przypomnijmy: w czwartek w Warszawie doszło do ataków na siedzibę Lambdy Warszawa i biuro Kampanii Przeciw Homofobii.
Inicjatorami i inicjatorkami listu są osoby związane z Fundacją im. Stefana Batorego, Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita. "My, niżej podpisani przedstawiciele organizacji pozarządowych zwracamy się do Pani Premier o stanowcze potępienie powtarzających się ataków nienawiści i przemocy wobec osób i organizacji pozarządowych działających na rzecz obrony praw człowieka, równych praw i tolerancji oraz podjęcie konkretnych kroków w kierunku przeciwdziałania narastającej fali agresji i nienawiści wobec innych" - czytamy w liście.
Jego autorzy i autorki nawiązują nie tylko do czwartkowych ataków na siedzibę Lambdy Warszawa i biuro Kampanii Przeciw Homofobii, ale także nienawiści skierowanej przeciw Fundacji Klamra, inicjatywie HejtStop, czy Amnesty International. "Jesteśmy przekonani, że powtarzające się ostatnio ataki to wynik biernej postawy władz wobec coraz częstszej obecności przejawów rasizmu, ksenofobii, homofobii i nienawiści w debacie publicznej. Brak zdecydowanej reakcji na seanse nienawiści podczas publicznych zgromadzeń, na których łamane jest prawo i wzywa się do ataków na mniejszości; nienawiść i pogarda cechująca publiczne wypowiedzi przedstawicieli władzy i partii parlamentarnych tworzą klimat, w którym sprawcy ataków czują milczące przyzwolenie dla swoich działań" - podkreślają inicjatorzy i inicjatorki listu i apelują do premier Beaty Szydło o
publiczne potępienie aktów nienawiści i agresji oraz podjęcie działań, które postawią tamę fali nienawiści wobec innych.Cała treść listu, pod którym do poniedziałku mogą podpisywać się organizacje,
dostępna jest na stronie Fundacji. im. Stefana Batorego.(red)
Szerzmy rzetelną wiedzę. ;)
Serio pytam.
Jest to wyjaśnione na Wikipedii, którą czytasz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Profesor
A w haśle Pawłowicz masz napisane:
"Krystyna Pawłowicz (...) doktor habilitowany nauk prawnych,"
(...)
Podsumowując: Pawłowicz zajmowała stanowisko profesorskie (nie wiem czy nadal zajmuje jakieś), ale żaden prezydent do tej pory jej nie dał profesorskiego tytułu naukowego.
Tak jak piszesz - czytałam.
Dziękuję. :)
Zaciekawiło mnie to.
Oby nie zajmowała.
Ujma dla Prawdziwych profesorów.
Na marginesie, ale kontynuując.
Ciekawe, że dla wielu osób "profesor" przed imieniem i nazwiskiem znaczy tak wiele.
Można być do rany przyłóż, świetnym, rzetelnym, uczciwym rzemieślnikiem i aroganckim, zadufanym, śmiejącym ci się w twarz profesorem.
Serio pytam.
"Prawdziwy" profesor, to taki, który otrzymał tytuł naukowy od Prezydenta RP.
"NieDoKońcaPrawdziwy" profesor to ktoś kto zajmuje takie stanowisko (profesora) na swojej uczelni. Jest to istotna różnica, ponieważ pierwszy typ jest zawsze i wszędzie profesorem. Drugi typ jest profesorem tylko na swojej uczelni, a po za nią już nie.
Jest to wyjaśnione na Wikipedii, którą czytasz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Profesor
A w haśle Pawłowicz masz napisane:
"Krystyna Pawłowicz (...) doktor habilitowany nauk prawnych,"
oraz
"W latach 2007–2011 była zatrudniona na stanowisku profesora nadzwyczajnego Uniwersytetu Warszawskiego, zaś w latach 2011–2012 na stanowisku profesora nadzwyczajnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie"
Podsumowując: Pawłowicz zajmowała stanowisko profesorskie (nie wiem czy nadal zajmuje jakieś), ale żaden prezydent do tej pory jej nie dał profesorskiego tytułu naukowego.
Ciekawe jak to możliwe...ale w kraju takim jak ten, chyba wszystko jest. Nawet że ograniczeni ciemniaki zostają "profesorami" (przyp. Pawłowicz). Ale to tylko papierki..
Pawłowicz nie jest prawdziwym profesorem.
Możesz wyjaśnić, co oznacza "nie jest prawdziwym profesorem"?
Serio pytam.
A na marginesie, za wiki: "W młodości uprawiała dyscypliny lekkoatletyczne, w tym biegi, rzuty oszczepem i dyskiem."
Teraz rzuty oszczepem zamieniła na rzucanie mięsem.
Kiedyś jej od tego dysk wypadnie.
Nie życzę źle drugiemu człowiekowi, szczególnie, kiedy jest ograniczony psychicznie.
Życzę jej tylko, aby została usunięta z Sejmu.
Takie robienie bydła to po prostu skandal.
Ciekawe jak to możliwe...ale w kraju takim jak ten, chyba wszystko jest. Nawet że ograniczeni ciemniaki zostają "profesorami" (przyp. Pawłowicz). Ale to tylko papierki..
Pawłowicz nie jest prawdziwym profesorem.
Ciekawe jak to możliwe...ale w kraju takim jak ten, chyba wszystko jest. Nawet że ograniczeni ciemniaki zostają "profesorami" (przyp. Pawłowicz). Ale to tylko papierki..
Wcale nie ładnie i grzecznie.
Jeżeli się wypowie to mocno, tak, że część z nas nawet da się nabrać na jej słowa. I ta część osób będzie miała nadzieję, że coś się zmieni.
Jeszcze nie teraz - chociaż, jak my wszyscy, chciałabym tego; może za dwa lata albo dwadzieścia.
Dobrego dnia! :)
Ale ta wypowiedź nic nie zmieni.
"-Co powie Pani na temat ataku na siedzibę Lambdy Warszawa i biuro Kampanii Przeciw Homofobii?
-Nie ma już wątpliwości, że Lech Wałęsa donosił."