"Uwierz w miłość" na trybunach stadionu
Lady Gaga śpiewająca hymn, występ Beyonce, tęczowa oprawa koncertu Coldplay i LGBT-friendly reklamy: amerykańskie serwisy i blogi LGBT zwracają uwagę, że niedzielny, 50. finał NFL, najważniejsze sportowe wydarzenie w USA było najbardziej branżowe w historii.
Super Bowl to najbardziej prestiżowa impreza sportowa w USA, wydarzenie, które przyciąga miliony Amerykanów przed telewizory. I sprawia, że wielkie koncerny wydają miliony na reklamę (średnia cena za 30-sekundowy spot to ok 3-5 mln dolarów). Komentatorzy i komentatorki zwracają uwagę, że w tym roku organizatorzy wydarzenia postawili na ukryty branżowy przekaz. Podczas koncertu zespołu Coldplay cały stadion mienił się tęczą, a na trybunach pojawił się napis "uwierz w miłość". To jeszcze nie koniec: zaraz na początku występu Chris Martin podszedł do tłumu, gdzie jeden z fanów machał małą tęczową flagą: co mogła zobaczyć cała Ameryka. Oczywiście warto pamiętać, że tęczową oprawę ma ostatnia płyta brytyjskiego zespołu...
Nie ustają zachwyty nad wykonaniem amerykańskiego hymnu przez ubraną w czerwień Lady Gagę.
Branżowo (chociaż nie bez kontrowersji) było też w reklamach. Najwięcej zachwytów wzbudziła reklama Mini Coopera, w której (obok innych celebrytów) pojawia się amerykańska ujawniona piłkarka, Abby Wambach. Producent samochodu namawia do "obalania etykietek", a w reklamie pojawia się słowo... "gay".
Honda postawiła na Queen i owce śpiewające "Somebody to love".
Kia natomiast kusi Christopherem Walkenem, który wychodzi z szafy (dosłownie) i namawia, by się przerzucić na kolorowe skarpetki.
Najwięcej kontrowersji wzbudziła reklama Snickersa z Willemem Dafoe, w której aktor próbuje odtworzyć słynną scenę z filmu "Słomiany wdowiec" z Marilyn Monroe. Wiele osób uznało, że reklama jest transfobiczna.
Z mieszanymi uczuciami przyjęta została też reklama produkującej odzież górską firmy Marmot. W spocie widzimy mężczyznę i świstaka (czyli marmot), którzy miło spędzają czas: kąpią się, robią aniołki w piasku, wspinają. Reklama kończy się sceną, gdy romantycznie patrzą sobie w oczy i mężczyzna nachyla się w stronę świstaka a ten... uderza towarzysza w twarz, mówiąc: nie jestem TAKIM świstakiem. Homofobiczny świstak? Co ciekawe, w sieci znaleźć można dłuższą wersję reklamy, w której na końcu słychać odgłosy pocałunku, ku przerażeniu siedzącej obok kobiety z dziewczynką.
(red)
Postawmy im pomnik i nośmy na rękach!
Gdy prawda jest taka że na zachodzie jest to po prostu modne i na czasie. Zamiast równości o którą jak mi się zdaje organizacje LGBT walczyły, mamy nadmierną gloryfikację która z czasem zmęczy ludzi jak każda inna w ten sposób rozdmuchana sprawa. I mam nadzieję że stanie się to szybko, bo o ile w Polsce wciąż jest nad czym pracować, to w USA przynajmniej sprawa związków osób tej samej płci została pomyślnie zakończona.
A ponieważ nawet mi mój komentarz wydaje się zbyt zagmatwany i zgorzkniały, na koniec dodam mały kawał: przychodzi szkielet do baru, zamawia whisky i szmatę.
mnie też :)