Po serialowym gejowskim wątku w TVP, czas na kobieco-kobiecy w TVN? Jedną z bohaterek "Na wspólnej" czeka "nowa, intrygująca znajomość", która przerodzi się w coś więcej niż przyjaźń - donosi "Świat seriali".
Serial "Na wspólnej" obchodził niedawno swoje 13. urodziny. Osią fabuły są losy przyjaciół z domu dziecka, którzy jako dorośli ludzie zakładają spółdzielnię, zarządzającą apartamentowcem przy ulicy Wspólnej w Warszawie.
Serwis "Świat seriali" donosi, że w wiosennych odcinkach doczekamy się lesbijskiego romansu, w który zaangażuje się jedna z głównych bohaterek: Ola Zimińska (Marta Wierzbicka). Dziewczyna zaprzyjaźni się z Klaudią Bracką (w tej roli Julia Trembecka), lecz przyjaźń przerodzi się w coś więcej. "Czy wreszcie będzie to prawdziwe uczucie? Jak na informację o nowej miłości Oli zareagują jej bliscy?" - pyta "Świat seriali", a sama aktorka podkreśla, że jak do tej pory było to dla niej "największe aktorskie wyzwanie i kolejne ważne doświadczenie". Warto pamiętać, że w "Na wspólnej" w ostatnich latach nie brakowało wątków LGBT.
"Osobiście nie mogę się doczekać tego wątku. Jestem fanką serialu, oglądam go codziennie, w końcu zacznie się coś dziać. Jestem ciekawa jak potoczą się losy dziewczyn, co dalej z tym będzie, a przede wszystkim jak ich wątek poprowadzą reżyserzy. Moim zdaniem to dobry krok, aby przybliżyć polskiemu społeczeństwu prawdziwe emocje ludzi homoseksualnych. To jest szansa, aby pokazać, że osoby homoseksualne nie różnią się niczym od innych. Mam nadzieję, że ta szansa nie zostanie zmarnowana" - podkreśliła w wiadomości do nas Sylwia, fanka "Na wspólnej".
(red)
Ale aktorke dobrali świetną bo daje troche zycia w ten paring. Ola dla mnie 100 pro aseksualna jest :D jak dziecko
Miałabym wątpliwości. Wydaje mi się, że w Polsce raczej producenci czegokolwiek ciągle najpierw się zastanawiają, czy wątek LGBT nie zrazi odbiorców.
Może nikt nie zamieni się w słup soli. Skoro babki przeżyły gejowski związek z "Barw" (choć bez pocałunków) to i to przeżyją.
Mnie najbardziej zastanawia czy aby panie nie skończą z facetami i zostaną druhnami na swoich ślubach. To byłby ładny stereotyp.