"To nie jest protest przeciwko czemuś, ale cichy przejaw akceptacji i równości dla wszystkich ludzi" - powiedział kapitan reprezentacji Szwecji, Tobias Karlsson. W przyszłym tygodniu w Polsce zaczynają się Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej.
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5
Piątek, 26.03.2021 Wrocław przyjął "Deklarację tolerancji i szacunku dla praw człowieka". Radni PiS: to katolicy są dyskryminowani
Wtorek, 24.09.2019 Zbigniew Rau postawił osoby LGBT na równi z pedofilią i zoofilią
Wtorek, 28.05.2019 Siatkarski turniej LGBTQ odbył się w warszawskiej podstawówce
Prezydent stolicy Niemiec wyznał, że jest gejem, gdy już pełnił funkcję.
Szef MSZ powiedział o tym, gdy od lat był szefem swojej partii. Sytuacja, w której nie tylko gej, ale działacz ruchów gejowskich, znany wcześniej społeczeństwu głównie z tej politycznej aktywności, zostaje prezydentem miasta jest rzadkością. Szczególnie, gdy nie jest to duże, liberalne miasto.
Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby odwracać kota ogonem i twierdzić, że Polska jest bardziej progresywna, niż Niemcy czy Szwecja. Jasne, że nie jest. Co więcej, są zjawiska - jak właśnie ten brak jakiejkolwiek prawnej regulacji związków - które stawiają ją w tyle nawet za Węgrami, Estonią, Czechami.
Mimo to nie lubię, gdy się tę kwestię traktuje, jako jedyną. Nota bene to takie myślenie doprowadziło wielu gejów do głosowania na PiS. Jeśli się uznawało związki/małżeństwa za jedyny wskaźnik jakości życia osób LGBT, to faktycznie można było dojść do wniosku, że na jedno wychodzi. PO wiele się w tej kwestii nie różniła. Tymczasem ja twierdzę, że są jeszcze inne sprawy. I na razie co do tych innych nasze państwo nie było szczególnie opresyjne a nawet ewidentnie szło w dobrym kierunku. Można się spierać, czy wystarczająco szybko, ale szło.
Teraz może być inaczej. I, jak pisałem, jeśli będzie, to wszelkie akcje wsparcia z zewnątrz będą na miejscu. Na razie jednak, odpukać (!), wydaje mi się, że to nie ten moment.
Kiepski wynik w porównaniu z takimi np. Niemcami, w których jeden jawny gej był prezydentem stolicy a drugi jawny gej ministrem spraw zagranicznych. Nie wspominając już o takich krajach jak Luksemburg czy Islandia, gdzie osoby homoseksualne stawały na czele rządów.
Miałem napisać też o tym zaglądaniu w odbyt ale widzę, że ktos był szybszy.
Trochę źle się wyraziłem.
Niemcy oficjalnie posiadały prawa dyskryminujące gejów w armii do roku 2000. Długo potem zdarzało się, że choćby na komisjach zachowywano się tak, jakby nadal istniały. W Polsce pewnie też dochodzi do różnych nadużyć - masz tu rację. Choć z tymi jajkami chyba trochę "odjechałeś". To jest podstawowe badanie urologiczne. Ale mniejsza o to. Najważniejsze, jak długo w Niemczech obowiązywały te przepisy, o których wspominam.
I po co to pisałeś?! Zaraz nowa władza podłapie i wszyscy mężczyźni w Polsce będą się musieli wypinać przed byle kim i przy byle okazji.
A tak na marginesie, sam należę do milionów polskich facetów, którym armia na komisji zaglądała w dupę.
Po co na komisji zaglądają w dupę? To pytanie zadawali sobie wszyscy poborowi.Odpowiedź była tylko jedna. Żeby sprawdzić czy nie jesteś pedałem! Osobiście śmiem twierdzić, że testy na pedalstwo były aż trzy.
1.Lekarz oglądał moje stopy.
Niby chodziło tu o sprawdzenie czy nie mam platfusa ale przecież to oczywiste, że lekarz sprawdzał czy nie mam pomalowanych paznokci u stóp.
2.Lekarz delikatnie złapał mnie ręką w okolicy jajek i kazał zakasłać.
Ktoś powie, że chodzi o przepuklinę a gówno prawda! To oczywiste, że tak badano kandydatów na wojaków jak zareagują na intymny dotyk mężczyzny.
3.Zaglądanie w dupę.
Tu już nic nie trzeba tłumaczyć, wiadomo w jakim celu.
Po co na komisji zaglądają w dupę, pytali jedni, żeby sprawdzić czy nie jesteś pedałem, odpowiadali inni.
Kłamstwo powtórzone 1000 razy staję się prawdą a Pan Lordzie Byron stał się tej "prawdy" ewidentną ofiarą.
Ostatnio przyjął się taki sposób rozumowania, zgodnie z którym prawo do małżeństw jest albo jedynym albo przynajmniej absolutnie najważniejszym kryterium oceny sytuacji osób LGBT w danym państwie.
Polska jest pod tym względem w ogonie. Jednocześnie jednak jest jednym z niewielu państw, które nie dyskryminuje gejów jako krwiodawców (Szwecja albo robi to nadal albo przestała jakoś zupełnie niedawno); jednym z nielicznych, w których wieloletni działacz organizacji LGBT został prezydentem miasta (na dodatek, nie obrażając Słupska, dość prowincjonalnego). Polska również nie dyskryminuje prawnie gejów w armii. Np. w progresywnych Niemczech, na komisjach wojskowych do niedawna poddawano młodych mężczyzn, upokarzającej bez względu na orientację, procedurze oglądania odbytu w wiadomo jakim celu. Transseksualna posłanka również nie jest oczywistością w wielu bardziej nowoczesnych od Polski państwach. I choć jej przygoda z polityką należy do przeszłości, o czymś jednak świadczy.
W związku z powyższym, chociaż bynajmniej nie uważam, że ludziom z zagranicy nie wolno się wtrącać w nasze sprawy, ta akurat akcja dość mocno pachnie arogancją, brakiem wiedzy i poczuciem wyższości wobec "dzikiego wschodu".
Azalia.:
Jan Tomaszewski pewnie się cieszy... Nie będą go geje podglądać i molestować po szatniach. Zbereźniki.