Stało się: Polska i Węgry zablokowały rozporządzenia, które mogły pomóc małżeństwom i parom z różnych państw UE uregulować kwestie majątkowe. Wszystko z powodu strachu przez związkami partnerskimi. "ILGA-Europe żałuje i potępia rząd polski i węgierski za zablokowanie sensownej i kompromisowej propozycji luksemburskiej prezydencji" - czytamy w oświadczeniu ILGA-Europe.
O sprawie pisaliśmy we wtorek: stacja RMF FM doniosła, że
Polska i Węgry zamierzają ponownie (podobne stanowisko miał poprzedni rząd) zablokować rozporządzenia w sprawie stosunków majątkowych w międzynarodowych związkach partnerskich i małżeństwach. Ponieważ do przyjęcia dokumentu potrzebna jest zgoda wszystkich (bo dotyczy prawa rodzinnego), do sprawy postanowiono wrócić pod koniec tego roku.
Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości
znajdziemy dokument z 20 listopada, opisujący procedurę, jak i stanowisko RP wobec rozporządzeń. "Gdyby przyjęcie rozporządzenia miało prowadzić do obowiązku stosowania jego przepisów także do małżeńskich ustrojów majątkowych związków niespełniających wymogów małżeństwa przewidzianych w prawie krajowym danego państwa, to w istocie pośrednio prowadziłoby to do ingerencji w obszar prawa rodzinnego państw członkowskich. Oznaczałoby bowiem obowiązek stosowania prawa obcego opartego na innych zasadach niż podstawowe zasady prawa rodzinnego w danym państwie, czy obowiązek uznawania orzeczeń wydanych na podstawie takiego obcego prawa. Takiemu wpływowi rozporządzenia na system prawa krajowego należy się sprzeciwić" - czytamy.
Myśl rozwinął też minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, w liście do luksemburskiej prezydencji, która chciała zakończyć prace nad rozporządzeniami: "Nie jest politycznie możliwa zgoda rządu RP na regulacje, które prowadziłyby do obowiązku stosowania prawa obcego opartego na konstrukcjach prawnych (małżeństwa pomiędzy osobami tej samej płci, zarejestrowane związki partnerskie), które odbiegają od podstawowych zasad polskiego prawa".
"ILGA-Europe żałuje i potępia rząd polski i węgierski za zablokowanie sensownej i kompromisowej propozycji luksemburskiej prezydencji. Jesteśmy zawiedzeni, że rządy tych państw tłumaczyły, iż propozycje naruszają ich suwerenność i wpływają na tożsamość narodową, tradycje i wartości dotyczące rodziny i społeczeństwa. Propozycje nie wpływają na suwerenność krajów członkowskich w kontekście praw rodzinnych" - czytamy w oświadczeniu ILGA-Europe.
Media donoszą, że z prawa mogłoby skorzystać 16 mln par w całej Europie - w tym 40 tys. w związkach partnerskich.(red)
PS Nie zamierzałam urazić jadowitego węża. Kobry znaczy.
Dlaczego? Powinien wyglądać zabawnie? Nie jest zabawny :-) Korzystanie z nieudanych fotek ludzi, których się krytykuje, to domena frondy... chociaż tu też się to czasami zdarza :-) Tym razem jest wyretuszowany Ziobro.