Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Piątek, 24.07.2015 09:39

Wykolejeńcy i obywatel Milk

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)

Urodziny Gusa Van Santa

Z pewnością jest jednym z ważniejszych i ciekawszych współczesnych reżyserów, mającym na koncie ważne i kultowe już filmy LGBT. 24. lipca ujawniony reżyser i scenarzysta, Gus Van Sant, obchodzi 63. urodziny!

Van Sant mieszka w Portland - uważanym za najbardziej zielone, zakręcone i otwarte miasto w USA. Portland uwielbiają artyści, mieszka tu wielu muzyków, pisarzy, w tym Chuck Palahniuk (autor m.in. "Podziemnego kręgu") i pierwsza w historii Ameryki otwarcie biseksualna gubernatorka (właśnie stanu Oregon).

Reżyser zaczynał od telewizyjnych reklam, w 1985 roku zainteresował się nim przemysł filmowy, dzięki queerowemu obrazowi "Mala Noche". Potem był świetnie przyjęty "Narkotykowy kowboj" i kultowe już MOJE WŁASNE IDAHO. Film opowiada o chorym na narkolepsję Mike'u (River Phoenix), który zarabia na życie sprzedając własne ciało. Jego jedynym celem jest odnalezienie matki. W czasie poszukiwań poznaje Scotta (Keanu Reeves), buntującego się przeciw swojej bogatej rodzinie, "pracującego" także na ulicy przystojniaka, w którym się oczywiście od razu zakochuje... Podobno pierwszą wersję scenariusza do filmu Van Sant miał już gotową na początku lat 70., film do dziś uważa się za arcydzieło kina LGBT i kina niezależnego.



Po średnio przyjętych "I kowbojki mogą marzyć" przyszła nominacja do Oskara za "Buntownika z wyboru". Po artystycznych "Last Days" i "Słoniu" w 2008 roku Van Sant wyreżyserował jeden z ważniejszych filmów LGBT ostatnich lat, OBYWATELA MILKA.

W tym roku na festiwalach pojawił się wyprodukowany przez Van Santa "I Am Michael" z Jamesem Franco w roli głównej: historia Michaela Glazte'a, byłego aktywisty gejowskiego, który stał się pastorem i wzorem dla ruchu "eks-gejów". Scenariusz filmu oparty jest na artykule o działaczu, który pojawił się kilka lat temu w "New York Times".

Nie wszyscy wiedzą, że przez wiele lat Gus Van Sant reżyserował klipy, także artystów LGBT: m.in. Eltona Johna, k.d. lang, czy Tracy Chapman.



(red)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (17)
kolorowaa93 enchantrees bodywoman circles-confusion malwamalwina legolas kasia-cwik looking4love90 kierownik2
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (1)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Kolorowaa.93
28.07.2015 0:40 Kolorowaa.93
Red Hot Chili Peppers ♥
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.07.2015 11:57 Dundee
Witajcie :-)

Takim moim najbardziej ukochanym filmem z bogatego i wszechstronnego dorobku naszego reżysera jest bez wątpienia wyjątkowo piękny, wyjątkowo mocno poruszający i chwytający za serce, niesamowity "Buntownik z wyboru". Tak naprawdę to jeden z najpiękniejszych i najbardziej wartościowych filmów, jakie miałem okazję obejrzeć, i to wiele razy. Naprawdę niesamowita jest ta scena, gdy wspaniały i nieodżałowany Robin Williams tłumaczy w pełnym zieleni parku młodemu i bardzo zagubionemu w otaczającym nas świecie Mattowi Damonowi sens naszego życia, jego wyjątkowe piękno i niesamowitą ulotność. "Zapytany o miłość, zacytujesz sonet. Ale nigdy, patrząc na kobietę, nie czułeś się kompletnie bezbronny i równocześnie nieskończenie szczęśliwy. Jakby Bóg właśnie dla ciebie zesłał anioła, który potrafi uratować cię przed całym złem. I nie wiesz, jak to jest być jej aniołem. Kochać ją, być dla niej zawsze, w każdej chwili, towarzyszyć jej gdy umiera ..." ♥ Naprawdę bardzo piękna scena, bardzo piękny i mądry film o tym wszystkim, co w naszym życiu naprawdę ważne.

Artysta stworzył także kilka wspaniałych wideoklipów. Moim najbardziej ulubionym jest ten ilustrujący jedną z najpiękniejszych i najwspanialszych piosenek Eltona Johna. "The last song" to najprawdziwsza poezja i magia, prawdziwa perła w ogromnym dorobku muzyka. Poświęcona ofiarom epidemii Aids opowiada bardzo wzruszającą historię ostatecznego pogodzenia się ojca z jego homoseksualnym i umierającym synem. A przy okazji ma ona naprawdę bardzo uniwersalne przesłanie i jest bardzo, bardzo piękna. Elton przez wiele lat kończył swoje występy tą właśnie pieśnią : https://www.youtube.com/watch?v=ZjeYkrSVe8E ♥ Trochę poezji i piękna dla każdego z nas ...

Wszystkiego dobrego, miłego, pogodnego i słonecznego weekendu ♥ Pozdrawiam serdecznie !!
cytuj zgłoś 2 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
filmy gus van sant kultura obywatel milk urodziny
Powiązane
Obraz Wtorek, 27.01.2015 100 najważniejszych gejowskich filmów Obraz Wtorek, 16.12.2014 Naj, naj, naj 2014 – filmy Obraz Piątek, 22.09.2017 Kino na literę B klasy deluxe Obraz Wtorek, 13.12.2016 Naj 2016 - KULTURA Obraz Wtorek, 22.12.2015 Twórcy "Obywatela Milka" zrobią serial o LGBT
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności