Dlaczego w Polsce nie udało się wprowadzić prawa umożliwiającego formalizację związków osób tej samej płci? Dlaczego osoby nieheteroseksualne nadal spotykają się z dyskryminacją, a politycy i polityczki nie traktują ich problemów poważnie? Na te pytania ma zwrócić uwagę pełnometrażowy film dokumentalny, "Artykuł osiemnasty", przy którym trwają właśnie prace.
Film jest prywatną inicjatywą
reżysera Bartosza Staszewskiego. "W Polsce praktycznie nie powstają filmy dokumentalne dotyczące społeczności LGBTQ. Te, które powstały, można policzyć na palcach jednej ręki. To dziwne, że nikt do tej pory nie poruszył tak ważnego tematu jakim jest problematyka równości małżeńskiej w Polsce" - podkreśla filmowiec, dodając, że
film realizowany jest bez wsparcia ani budżetu z zewnątrz. "Szczęśliwie znalazłem przychylnych ludzi, którzy zechcieli zaangażować się w projekt. Dla mnie jest to absolutnie ważny film, opowiadający o problemach społecznych, o których polscy reżyserzy i reżyserki milczą. Czuję moralny obowiązek, aby takie filmy powstawały, to jest kronika naszych czasów. Jeżeli teraz tego nie pokażemy, to za dwadzieścia lat ludzie nie będą wiedzieli, jak się żyło mniejszościom w Polsce u schyłku dwudziestopięciolecia budowania demokracji. Proszę nie zrozumieć mnie źle, bo kronika zazwyczaj źle się kojarzy - to nie ma być typowy dokument. Sięgając po tę formę, miałem w głowie amerykańskie filmy Michaela Moore’a, styl filmowy otwarty dla wszystkich, taki, aby przeciętny Kowalski mógł zdobyć garść informacji o tym, kim jesteśmy, czego się domagamy, dlaczego to takie ważne oraz dlaczego wciąż istnieją ludzie, którzy mają swój interes w tym, aby nic się nie zmieniło" - mówi Staszewski.
Tytuł filmu nawiązuje do artykułu 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym ochronie podlega małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, co dla wielu przeciwników formalizacji związków jednopłciowych jest równoznaczne z brakiem możliwości jakiegokolwiek uregulowania tej kwestii. Poprzez wywiady z ekspertami, działaczami społecznymi i osobami, które pragną zawrzeć związek z osobą tej samej płci, film mierzy się z powszechnie panującymi w polskiej rzeczywistości mitami i stereotypami o osobach homoseksualnych. "Artykuł osiemnasty" to jednak nie tylko o głos w debacie na temat praw osób nieheteroseksualnych. Temat ten staje się bowiem okazją do rozmowy o Polsce, o polskiej demokracji i polityce, a także o stanie debaty publicznej i roli mediów w życiu publicznym.
"Mam nadzieję, że po obejrzeniu tego filmu Polacy i Polki zrozumieją, że prawa osób nieheteroseksualnych do zawierania małżeństw to prawa człowieka" - reasumuje Bartosz Staszewski.
Wywiady oraz zdjęcia z przygotowań znajdziecie na
facebookowej stronie ARTYKUŁU OSIEMNASTEGO. Tylko u nas - niepublikowane nigdzie fragmenty rozmów. Dziś wydawca Queer.pl, !
Prace nad filmem potrwają do końca 2015 roku. Jeśli pragniesz
wesprzeć projekt, zaangażować się w jego tworzenie lub dowiedzieć się o nim więcej, zapraszamy do kontaktu:
kontakt@art18.pl i do śledzenia strony na Facebooku:
facebook.com/artykulosiemnasty
znowu zaczynasz?
"Znowu?"
znowu zaczynasz?
Nieprawda. Zmienia się bardzo znacząco i coraz więcej ludzi decyduje się na comming out. To działa na zasadzie kuli śnieżnej - im więcej ludzi wyjdzie z ukrycia tym łatwiej będzie to robić kolejnym. Czasem mam wrażenie że ludzie którzy boją się wyoutować to główny problem dyskryminacji, bo społeczeństwo potrzebuje zderzyć się z naszą rzeczywistością. Tymczasem jak widać w internecie (komentarze, dyskusje) nie zdążyło się jeszcze przyzwyczaić, a same media, szczególnie TV i Internet, nie mają takiej siły przebicia jak kolega-gej w pracy, czy siostra-lesbijka :v W prawdziwym życiu poziom tolerancji jest o wiele większy, ponieważ potencjalny homofob ma do czynienia z żywym człowiekiem, często znajomym, członkiem rodziny itp, a abstrakcyjną grupą homoseksualistów o której przeczytał w Internecie.
Żadna polityka niczego nie zmieni. Trzeba zacząć od społeczeństwa, a gdy ono dorośnie do pewnych spraw to samo będzie się domagać rowności #irlandia #usa