Zobacz fragmenty filmu "Artykuł osiemnasty"
Jak to jest możliwe, że w kraju, gdzie się tak ceni rodzinę, odmawia się ludziom prawa do tego, żeby uznać związki w których są, uznać dzieci w tych związkach, ich samych, uznać także to, że w tych związkach może się nie tylko dobrze dziać, że może się dziać źle. I wtedy też im odmawiamy prawa do tego, żeby to rozpoznać i załatwić" - mówi prof. Monika Płatek i dodaje: tam gdzie jest równość małżeńska, jest także i większy przyrost naturalny. Zobaczcie kolejny klip z powstającego właśnie filmu dokumentalnego o równości małżeńskiej w Polsce, "Artykuł osiemnasty".
Tytuł filmu nawiązuje do artykułu 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym ochronie podlega małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, co dla wielu przeciwników formalizacji związków jednopłciowych jest równoznaczne z brakiem możliwości jakiegokolwiek uregulowania tej kwestii. Poprzez wywiady z ekspertami, działaczami społecznymi i osobami, które pragną zawrzeć związek z osobą tej samej płci, film mierzy się z powszechnie panującymi w polskiej rzeczywistości mitami i stereotypami o osobach homoseksualnych. "Artykuł osiemnasty" to jednak nie tylko o głos w debacie na temat praw osób nieheteroseksualnych. Temat ten staje się bowiem okazją do rozmowy o Polsce, o polskiej demokracji i polityce, a także o stanie debaty publicznej i roli mediów w życiu publicznym. "Mam nadzieję, że po obejrzeniu tego filmu Polacy i Polki zrozumieją, że prawa osób nieheteroseksualnych do zawierania małżeństw to prawa człowieka" - mówi reżyser filmu, Bartosz Staszewski.
Wywiady oraz zdjęcia z przygotowań znajdziecie na
facebookowej stronie ARTYKUŁU OSIEMNASTEGO. Tylko u nas - niepublikowane nigdzie fragmenty rozmów. Dziś prawniczka, ekspertka, wykładowczyni i wielka sojuszniczka LGBT, prof. Monika Płatek.
Prace nad filmem potrwają do końca 2015 roku. Jeśli pragniesz
wesprzeć projekt, zaangażować się w jego tworzenie lub dowiedzieć się o nim więcej, zapraszamy do kontaktu:
kontakt@art18.pl i do śledzenia strony na Facebooku:
facebook.com/artykulosiemnasty
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
Czy tu jest mowa, że tylko rodzina hetero jest pod ochroną? Otóż nie! Tu są przecinki, czyli ten przepis wymienia to, co znajduje się pod ochroną i to są oddzielne od siebie wartości:
1. małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny
2. rodzina - każda rodzina a nie tylko stworzona przez kobietę i mężczyznę
3. macierzyństwo - także każde
4. rodzicielstwo - także każde
Tak więc rodzicielstwo to jak najbardziej sytuacja, gdzie polka ma córkę i jest po ślubie z kobietą. Nieakceptowanie jej rodzicielstwa w Polsce poprzez odmowę wydania aktu urodzenia jest jawnie sprzeczne a rt. 18 który nakazuje chronić KAŻDE rodzicielstwo a nie tylko stworzone przez kobietę i mężczyznę pozostających w związku małżeńskim.
Oczywiście poniższa uwagalogicznego26, że faworyzowanie heteryków przez konstytucję w jednym artykule jest sprzeczne z konstytucją w innym artykule, mówiącym o równości wobec prawa - jest bardzo trafna.
Zatem Sąd Najwyższy powinien zastanowić się, jak zinterpretować jeden przepis konstytucji, gdy jest on sprzeczny z innym przepisem.
Rozstrzygnięcie tego zagadnienia wbrew pozorom nie jest trudne. Otóż art. 32 mówi wprost o tym, że każdy jest równy wobec prawa. Czyli de facto zakaz faworyzowania niektórych.
Natomiast art. 18 nie mówi o faworyzowaniu heteryków - to Sąd Najwyższy sam wymyślił, że w tym przepisie chodzi o faworyzowanie. Zatem źle wymyślił, bo musimy uznać, że konstytucja nie może być sprzeczna wewnętrznie, zatem należy interpretować tak przepisy, aby tej sprzeczności nie było.
Mamy zatem do wyboru dwie interpretacje - albo uważamy, że konstytucja dopuszcza nierówność obywateli wobec prawa albo uznamy, że konstytucja nie stwarza uprzywilejowania dla heteryków, a jedynie nakazuje chronić ich związek. Ochrona związku hetero nie oznacza, że nie wolno chronić związków homo, więc wprowadzenie ochrony takiej samej dla homo ani nie byłoby sprzeczne z art. 18 ani oczywiście z art. 32.
Zgodnie z tym co funkcjonuje w Polsce ,, średniowiecznej""
Powinno brzmieć: http://queer.pl/news/196208/artykul-osiemnasty-film-(...)#Wszyscy są równi wobec prawa oprócz osób homoseksualnych.