Uwaga, spoilery! W Internecie krążą fragmenty kolejnego zeszytu "All-New X-Men", którego premiera już w środę. A w nim ważna scena - coming out jednego z bohaterów, o którym fani od lat i tak już "plotkowali".
"All-New X-Men" skupia się na przygodach piątki głównych bohaterów: Cyclopsa, Bestii, Jean Grey, Icemana i Angel, którzy przenoszą się z przeszłości do teraźniejszości. Najnowszy zeszyt komiksu "wyciekł" do sieci na początku tygodnia:
fani i fanki od razu zwrócili uwagę na jedną scenę - coming outu jednego z bohaterów.Gotowi i gotowe na spoilery? Przypomnijmy jednak, że komiks X-Meni, opowiadający o grupie superbohaterów (stworzonych przez Stana Lee i Jacka Kirby'ego w latach 60.) wydawany był przez Marvel Comics. Z biegiem lat seria zdobyła ogromną popularność, pojawiły się filmy animowane i fabularne. Konflikt między ludźmi i mutantami dla wielu badaczy był metaforą sytuacji różnych mniejszości w Ameryce i różnych problemów społecznych: od rasizmu i antysemityzmu, do sytuacji społeczności LGBT. Przez wiele lat jednak w serii nie mogła pojawić się otwarcie homo-, biseksualna czy transpłciowa postać – z powodu
Comics Code Authority, regulacji dotyczącej komiksów – a tak naprawdę cenzury. Do 1989 roku zabronione były wszelkie odniesienia do homoseksualności. W latach 80. Marvel stosował też zasadę "żadnych gejów i lesbijek", która przestała obowiązywać dopiero kilka lat temu: co prawda w latach 90. pojawiały się komiksy z tęczowymi motywami, ale opatrzone były informacją "tylko dla dorosłych". A jednak – emancypacja dotarła i do universum Marvela i jest kilku superbohaterów, o których wiemy "że są na pewno".
W zeszłym roku przypominaliśmy Wam tych najważniejszych. Od tego tygodnia dołącza do nich (oficjalnie) i Iceman, czyli Bobby Drake.
W nowym komiksie znalazła się scena, w której Iceman flirtuje z kobietą, na co nerwowo reaguje Jean Grey i "przypomina" koledze, że przecież jest gejem. Bobby początkowo się wypiera, Jean Grey przypomina mu jednak, że może czytać w myślach, więc udawanie nie ma sensu. O homoseksualności Icemana fani i fanki serii spekulowali od lat.

(md)
Hmm... jest kawalerem (a jest stary "jak świat") i miał nieudane związki z kobietami?
To, że ludzie zamieniają się w lód, ogień, mogą być niewidzialni, przechodzić przez ściany, czytać w myślach, latać, mieć niebieską skórę i ogon, sztylety wyskakujące z rąk, laser w oczach, podróżować w czasie, odradzać się z jednej kropli krwi, zamieniać się w zielone olbrzymy, rozciągać jak guma... to wszystko jest do zaakceptowania. Ale orientacja inna niż hetero? Naciągane! :D
No bo NIC z jego biografii na to nie wskazywało. Wygląda to tak, że szefostwo Marvela dostało nakaz "zróbcie geja z którejś z głównych postaci" i zaczęto po omacku analizować którego bohatera można "ugejowić" co będzie najmniej naciągane i najwyraźniej metodą eliminacji stanęło na Icemanie. Bo co innego by było, gdyby jego postać była budowana tak, że coming-out staje się czymś co wynika z jego zachowań wcześniejszych. Dobrze zbudowana postać jest wtedy, gdy po ujawnieniu faktu bardzo niespodziewanego, analizując to, co działo się z nim wcześniej odkrywasz, że "faktycznie, wszystko się zgadza!". A tu jest dupa a nie spójność.
Tak właściwie to ja Ciebie rozumiem. Kiedy się okazuje, że w kolejnym boysbandzie znowu ktoś okazał się gejem, to wierne fanki są zrozpaczone.
Może jakiś dżihad, święta wojna z niewiernymi, którzy źle interpretują święte pisma (komiksy kanoniczne, "epickie") i przekłamują pierwotny, jedynie słuszny przekaz?
Ja tam jestem zadowolony bo po kryjomu podkochiwałem się w Bobbym i nie obchodzi mnie czy jego orientacja jest pod publiczkę czy nie. Teraz mogę legalnie mieć o nim mokre sny ; )
Eee... Pan Felietonista już ich "zdemaskował".
http://queer.pl/artykul/195617/batman-robin-witold-jablonski-kultura-filmy-lgbt