"Ass Hunter" od dekady krąży w Internecie
Ponad 10 tys. osób zdążyło ściągnąć ze sklepu Google'a grę, w której trzeba zabić "jak najwięcej gejów, bo inaczej będą próbowali cię molestować". Wczoraj wieczorem firma potwierdziła jednak, że gra została usunięta.
Aplikacja o nazwie "Ass Hunter" pojawiła się w sklepie Play w weekend. Polega ona na "strzelaniu" do gejów", a jej opis głosi: "Legendarna gra, w której jesteś myśliwym a twoim zadaniem jest zabić tylu gejów, ilu dasz radę i przejście do kolejnego poziomu. Geje mogą się ukrywać w krzakach i niespodziewanie cię złapać. Pamiętaj! Gdy cię złapią, zrobią z tobą to, co chcą!". Okazało się, że grę w 2002 roku stworzył Francuz Stéphane Aguie. Francuskie organizacje LGBTQ już wtedy próbowały zablokować grę w kraju. W weekend gra ponownie pojawiła się w sklepie z aplikacjami, a w poniedziałek na Google spadła fala krytyki oburzonych internautów. Google nie chciało szerzej komentować sprawy, ale firma potwierdziła, że gra została usunięta - regulamin sklepu zabrania wstawiania treści, które szerzą nienawiść, także pod kątem orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.
Media donoszą, że gra została oceniona na 3,9 na 5 gwiazdek (ponad 360 ocen) i ściągnięta na pewno więcej niż 10 tys. razy. Internauci zwracali jednak uwagę, że ściągali też grę, by ocenić ją na jedną gwiazdkę i w ten sposób wyrazić swoje oburzenie.
Ten tydzień nie zaczął się dla Google dobrze: amerykańskie media obszernie piszą o sprawie dwóch lesbijek, które wraz z trójką dzieci i wnukiem mieszkają na prywatnej, nienazwanej drodze w małym miasteczku Canton. Syn kobiet odkrył, że w Google Maps droga jednak ma nazwę: "tu mieszkają pedały". Po interwencji Google nazwę usunęło, nie wiadomo kto i w jaki sposób ją zmienił. Firma przeprosiła rodzinę.
(md)
Rzecz w tym, że to wszystko to założenia. I nie chcielibyście być w pobliżu, gdy jakiemuś wariatowi puszczą hamulce.
Rzecz w tym, że to wszystko to założenia. I nie chcielibyście być w pobliżu, gdy jakiemuś wariatowi puszczą hamulce.
Dziwne podejście. To, że czegoś bym nie krytykował nie oznacza, że to automatycznie popieram.
Nie wiem jaka jest linia partyjna. Wiem, że Queer udostępnia swoja przestrzeń autorom o różnych zapatrywaniach. Te poglądy bywają sprzeczne. Wyrażony pogląd autora nie musi być zbieżny z "linią partyjną redakcji" (to jest chyba proste do zrozumienia). Queer przytacza wypowiedzi różnych osób i często nie dodają własnego komentarza, co nie oznacza że z tą wypowiedzą się zgadzają. [ale to są tak podstawowe rzeczy jak to, że już w szkole podstawowej polonistka mówi, że nie należy utożsamiać narratora z autorem]
Ja często i chętnie krytykuję redakcję Queer, głównie za to, że więcej i szybciej dowiaduję się o "świecie gejowskim" z Frondy ;)
Lubię też krytykować Queer za to, że jest krakowocentryczny. Byle głupie wydarzenie jest w Krakowie to oczywiście napiszą, o Warszawie siłą rzeczy muszą, ale cała reszta Polski to dla nich jakaś pustynia.
Czasem skrytykuję Queer za to, że powielają stereotypy i mają wąskie spojrzenie na "środowisko" LGBT. Że niby są jakieś divy gejowskie, że niby geje to koniecznie muszą słuchać takiej i siakiej muzyki. Przez to, że nie słucham klubowej muzyki, to nawet mniej gejem się czuję ;)
A tak po za tym, to lubię Queer.
Nie widzę aż tak dużego sensu w krytykowaniu "linii partyjnej redakcji", ponieważ oni się z tą linią nie narzucają. To nie jest Fronda, gdzie prawie zawsze musi być komentarz od redakcyjny.
Już nie udawaj, że nie odróżniasz gracza od bohatera, którym gra.
Gracz robi to z przymusu, czy dla zabawy?
Świetnie! Właśnie oszczędziłeś mi sporo pisaniny :D
Skoro właśnie napisałeś, że motywy protagonisty i całe otoczenie fabularne gry nie mają znaczenia, to w takim razie podaj mi jeden argument który uzasadniałby wycofanie Ass Huntera z rynku przy zachowaniu np. Medal of Honor czy innej gry której elementem jest zabijanie nazistów.
shingao:
"waszej tęczowej filozofii"? Czy ja przedstawiałem jakąś filozofię? Coś się Tobie przewidziało. Wytrzeźwiej, a dopiero potem zabieraj głos.
Nie pamiętam żebyś kiedykolwiek skrytykował "linię partyjną" redaktorów Queer. Zawsze popierasz ich w 100%, więc nie dziw się, że zostałeś zakwalifikowany do grupy zwolenników tęczowej filozofii.
Gdyby protagonistą była kobieta, która broni się przed gwałcicielami, ból dupy był by kilka razy większy ;)
Już nie udawaj, że nie odróżniasz gracza od bohatera, którym gra.
Gracz robi to z przymusu, czy dla zabawy?
cellofun:
Tertio - mógłbym się założyć o 100000zł, że gdyby gwałciciele byli innej płci niż protagonista, to nie mielibyście żadnego bólu dupy, gdyż w waszej tęczowej filozofii "równość" jest bardzo wybiórcza.
"waszej tęczowej filozofii"? Czy ja przedstawiałem jakąś filozofię? Coś się Tobie przewidziało. Wytrzeźwiej, a dopiero potem zabieraj głos.
Primo - nie widzę w tym ani nic złego, ani dobrego, jednym słowem jest mi absolutnie wszystko kto w co gra.
Secundo - o ile dobrze pamiętam w tej grze protagonista broni się przed gwałcicielami i musi bezpiecznie dotrzeć do końca mapy. Nie zabija ludzi 4fun.
Tertio - mógłbym się założyć o 100000zł, że gdyby gwałciciele byli innej płci niż protagonista, to nie mielibyście żadnego bólu dupy, gdyż w waszej tęczowej filozofii "równość" jest bardzo wybiórcza.