"Być może dla niektórych to dziwne, ale nigdy nie wstydziłem się tego, że jestem biseksualny. Nigdy nie uważałem, że to coś złego. Oczywiście, zdawałem sobie sprawę, że będzie ciężko z powodu otoczenia, ale nigdy nie uważałem, że to ze mną jest coś nie tak" - powiedział w programie Larry'ego Kinga szkocki aktor, reżyser, scenarzysta, pisarz i od lat także działacz na rzecz praw LGBT - Alan Cumming. Wspomnienia Cumminga, zatytułowane "Not My Father's Son" miały swoją premierę w październiku.
49-letni aktor od 2004 roku związany jest z Grantem Shafferem, z którym
w 2007 roku wstąpił w związek partnerski. Wcześniej był mężem aktorki Hilary Lyon. Jako biseksualista ujawnił się w 1998 roku, od tego czasu aktywnie angażuje się w walkę o prawa ludzi LGBT.
Na początku października swoją premierę miały wspomnienia Cumminga, w których szczerze rozprawia się z własną przeszłością - zwłaszcza ojcem, który znęcał się fizycznie i psychicznie nie tylko nad Alanem, ale nad całą rodziną. Podczas promujących książkę wywiadów nie mogło zabraknąć pytania i o seksualność. "Zawsze byłem biseksualny. Miałem chłopaka, potem się ożeniłem i zawsze wiedziałem, że jestem biseksualny" - mówił Cumming w programie Larry'ego Kinga.
"Być może dla niektórych to dziwne, ale nigdy nie wstydziłem się tego, że
jestem biseksualny. Nigdy nie uważałem, że to coś złego. Oczywiście, zdawałem sobie sprawę, że będzie ciężko z powodu otoczenia, ale nigdy nie uważałem, że to ze mną jest coś nie tak" - mówił aktor. Cumming podkreślił też, że jego zdaniem świat się zmienia na lepsze, w kontekście akceptacji dla LGBT, ale
biseksualiści są nadal niezrozumiani: "Ludzie ciągle uważają, że biseksualiści to geje lub lesbijki, którzy jeszcze się ze sobą nie pogodzili. Albo wiecie, po prostu puszczalscy".
(md)
Ja tez jestem bi