"Chcę podzielić się ze światem moją historią, albowiem czuję społeczną odpowiedzialność. Mam nadzieję, że moja otwarta postawa sprawi, że ten temat przestanie być tabu" - powiedziała Andreja Pejic w rozmowie z magazynem "People". Na początku roku modelka przeszła korektę płci - nie używa już też imienia Andrej, lecz Andreja. Kilka lat temu androgyniczny model z Bośni i Hercegowiny zatrząsł światem mody.
Andrej Pejic, urodzony w Bośni i Hercegowinie model, szturmem zdobył nie tylko wybiegi, ale wszystkie magazyny modowe, bardzo często występując
w podwójnych rolach: męskiej i żeńskiej. "Prawda jest taka, że muszę pracować podwójnie ciężko, żeby inni brali mnie na poważnie" - mówiła Pejic w rozmowie z magazynem "OUT" w zeszłym roku, dodając, że dla niej "zawsze ważne było, by pokazać, że płeć nie ma znaczenia", albowiem "nie ona nas definiuje".
Informację o korekcie płci Pejic utrzymywała przez kilka miesięcy w tajemnicy, ale w rozmowie z "People" przyznała, że chciała być szczera z ludźmi i podzielić się swoją historią z opinią publiczną. "Zawsze marzyłam o byciu dziewczyną. Jedno z moich najwcześniejszych wspomnień dotyczy kręcenia się w kółko w spódnicy mojej mamy i udawanie baleriny" - mówiła Andreja i podkreślała, że o tym, że jest kobietą wiedziała od 13 roku życia.
Modelka umieściła też na Facebooku wiadomość, w której dziękuje wszystkim za wsparcie i miłość oraz pozytywne reakcje po coming oucie. "Wszyscy dojrzewamy i to coś normalnego, ale chcę myśleć, że korekta nie zmieniła mnie jako osoby. Ta sama osoba, tylko inna płeć, mam nadzieję, że to rozumiecie" - napisała Andreja, dodając przesłanie dla młodych ludzi, którzy zmagają się ze swoją tożsamością płciową: "wiem, że jest ciężko, byłam tam, ale pamiętajcie: macie prawo do bycia akceptowanymi takimi jakimi jesteście - zasługujecie na taki sam szacunek. Jako transpłciowa kobieta mam nadzieję pokazać, że po zmianie (która jest czasem ratującym życie procesem) można być szczęśliwym i odnosić sukcesy, bez negowania swojej przeszłości. I co najważniejsze - różnice nie powinny generować podziałów, bądźmy razem".
(red)
Ma bardzo kobiecą i delikatną urodę.