Strona nowej kampanii, mającej zwiększyć świadomość mężczyzn utrzymujących stosunki z mężczyznami w zakresie profilaktyki HIV/AIDS, została czasowo zablokowana po publikacji "Rzeczpospolitej". Dziennik zbulwersował się opisami seksu analnego oraz dotyczącymi zażywania narkotyków. "Wiemy, że niektórzy ludzie biorą narkotyki, decydują się na ryzykowne zachowania i teraz pytanie, czy lepiej udawać, że nic takiego jednak się nie dzieje i robić kolejną grzeczną kampanię, która nigdzie się nie przebije, zwłaszcza do grupy docelowej - MSM, czy mówić otwarcie i ostrzegać?" - pyta Yga Kostrzewa, rzeczniczka Stowarzyszenia Lambda Warszawa.
Strona akcji "Seks w moim mieście" ruszyła pod koniec października. Na stronie, wyglądającej jak portal społecznościowy, znalazły się wyznania fikcyjnych użytkowników oraz test dotyczący ryzykownych zachowań. "Wulgarne opisy seksu analnego i instruktaż zażywania narkotyków – to elementy akcji przeciw AIDS za pieniądze podatników" – grzmi "Rzeczpospolita", po interwencji której portal czasowo zniknął z sieci. Akcja, koordynowana przez 8 organizacji pozarządowych, w tym Lambda Warszawa, jest finansowana przez Krajowe Centrum ds. AIDS.
Skąd pomysł na taką akcję? "W ostatnich latach w Polsce obserwowana jest zwiększająca się liczba nowo wykrytych zakażeń HIV w grupie MSM (mężczyźni utrzymujący stosunki między mężczyznami). Wynika to m.in. z ograniczonej świadomości MSM dotyczącej konsekwencji podejmowania ryzykownych zachowań seksualnych - przedstawiciele tej grupy posiadają większą niż przeciętna wiedzę na temat HIV/AIDS, co nie przekłada się jednak na podejmowane przez nich zachowania seksualne" – przekonywali organizatorzy akcji "Seks w moim mieście" podczas listopadowej konferencji. Zdaniem organizacji odpowiedzialnych za kampanię jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest niedostateczne zaangażowanie personelu klubów dla MSM w działania profilaktyczne, niedostateczna skuteczność działających programów profilaktycznych skierowanych do MSM, a także niedostateczna adekwatność działań w zakresie profilaktyki HIV/AIDS kierowanych do grupy MSM. Portal, mający przyciągnąć grupę docelową językiem anonsów i portali randkowych, miał być tylko jednym z elementów kampanii.
Co tak zbulwersowało "Rzeczpospolitą"? Przede wszystkim test "Jak to robię" i podstrona dotycząca opisu działania różnych narkotyków oraz sposobami-instrukcjami ich zażywania. "Jeśli zdecydujesz się na donosowe używanie amfetaminy – używaj dziurek od nosa zamiennie. Nie obciążaj tylko jednej – amfetamina podrażnia błonę śluzową w nosie, może powodować krwawienie. Decydując się na użycie amfetaminy zacznij od małej dawki i sprawdź, jak na Ciebie działa. Kiedy będziesz pod wpływem amfetaminy zadbaj o to, żeby się nie odwodnić" – dowiadujemy się np. o amfetaminie.
W chwili obecnej pod adresem sekswmoimmiescie.pl pojawia się komunikat "Strona czasowo niedostępna. Uruchomiona zostanie po przeanalizowaniu treści na niej zawartych. Osoby, które poczuły się urażone zawartością strony, przepraszamy".
(md)
Co Wy sądzicie na temat strony? Jak Waszym zdaniem powinno mówić się o profilaktyce HIV/AIDS w Polsce? Zapraszamy do dyskusji i przypominamy, że 1. grudnia obchodzimy Światowy Dzień HIV/AIDS!
Yga Kostrzewa Rzeczniczka Lambdy Warszawa, członkini Grupy Inicjatywnej ds. związków partnerskich
Wiemy, że niektórzy ludzie biorą narkotyki, decydują się na ryzykowne zachowania i teraz pytanie, czy lepiej udawać, że nic takiego jednak się nie dzieje i robić kolejną grzeczną kampanię, która nigdzie się nie przebije, zwłaszcza do grupy docelowej - MSM, czy mówić otwarcie i ostrzegać?
My nie tylko ostrzegamy, ale przede wszystkim promujemy bezpieczniejsze zachowania i warto pamiętać o tym, że chociaż jedna osoba może zostać dzięki temu uratowana. Taka jest nasza misja, co zupełnie nie zostało zrozumiane i sprowadziło się do "wywołania afery".
Gdzie napisałem że "wierzę w to że ludzie zaczną..." to nie wiem. Piszę że powinno się tez o tym informować, że ryzyko również jest a nie omijać temat ryzyka oralu/rimm łukiem jakby go nie było. Hmm, no w przypadku niektórych osób to jednak prędzej się zarażą niż meteoryt...nie wszyscy mają zdrowe zęby i dziąsła, nie chorują na ich nadwrażliwość prowadzącą przy każdym szczotkowaniu do krwawień czy uszkodzeń, a rimm jak ktoś ma genetyczne lub immunologicznie wywołane skłonności do chorób układu pokarmowego, w tym wrzody czy hemoroidy to i nadwrażliwość końcowego odcinka jelita grubego również powstaje (bakterie h. pylori których nosicielem jest 80% populacji ziemskiej, a większość nawet nie zdaje sobie sprawy jakie negatywne konsekwencje w dłuższej perspektywie niesie za sobą ich noszenie w sobie, mogą wywoływać wrzody, hemoroidy i nadwrażliwość jelit). Nie straszmy, a edukujmy i mówmy całą prawdę o zdrowiu, a nie tylko pół-prawdę. To chyba jest różnica?
Nie wiem dlaczego ludzie (geje) uważają że przez oral czy rimming nie można się zarazić hiv czy innymi std? Już głupia wikipedia pisze nawet że KAŻDA aktywność seksualna z inną osobą niesie ze sobą ryzyko zakażenia.
Wiem, że można się zarazić, jednak prawdopodobieństwo jest znikome, o czym kampania nie wspomina, podobnie jak o prawdopodobieństwie o czym jednak wspomina "głupia" Wikipedia.
Napisałem, że te zalecenia kampanijne są kuriozalne, bo są zwyczajnie nierealne, a przede wszystkim są przesadzone, właśnie dlatego, że wiem jak małe jest ryzyko zakażenia przez rimm czy oral. Naprawdę wierzysz w to, że ludzie nagle zaczną robić oral w gumie, albo rimm przez latex? Skoro już się straszy ludzi to powinno się podawać dane dotyczące % przypadków HIV przez oral i rimm. W praktyce prędzej meteoryt ci na głowę spadnie, niż się zarazisz tymi drogami.
Nie ma tam nic o ocenie tych zachowań. Oni nie oceniają, nie moralizują tylko starają się pomóc. Jeśli już ktoś chce ćpać niech to robi tak żeby się nie zrobił sobie krzywdy od razu. Jak ktoś chce uprawiać sex z nieznajomymi niech się zabezpiecza, a jak ktoś chce się zabić niech pomyśli o innych i przynajmniej załatwi i sobie jakieś ubezpieczenie by potem rodzina coś dostała :D (oczywiście o samobójcach tam nie było ani słowa).
Dlatego uważam że jest to dobra akcja o ile trafi do właściwych ludzi. Bo dla laików faktycznie może być pewnego rodzaju poradnikiem jak uprawiać przygodny sex, czy brać narkotyki żeby nie zrobić sobie większej krzywdy.
Jesteś nie doinformowany albo takiego udajesz. Możesz też nie wiedzieć. Nie wiem dlaczego ludzie (geje) uważają że przez oral czy rimming nie można się zarazić hiv czy innymi std? Już głupia wikipedia pisze nawet że KAŻDA aktywność seksualna z inną osobą niesie ze sobą ryzyko zakażenia. Wirus hiv przenosi się nie tylko poprzez krew i mikro-uszkodzenia skóry niewidzialne nawet gołym okiem, ale także przez śluz z pochwy, odbytu czy ślinę w ustach. Nie ma się co łudzić, oral może jest mniej ryzykowny niż anal, ale na pewno nie w 100% bezpieczny. To też seks. Mikro ranki czy krwawienia z dziąseł które zdarzają się podczas codziennego porannego czy wieczornego szczotkowania zębów większości populacji ludzkiej wystarczą, by wirus wniknął do krwioobiegu. Niektóre wirusy STD nie potrzebują nawet mikro-ranek - wirus brodawczaka ludzkiego i HPV typ B i C (wywołujące raka gardła, krtani, zapalenie wątroby oraz jej marskość i raka) wnika już przez błonę śluzową jamy ustnej czy gardła. Także kontakt ustny z mikropozostałościami fekaliów może spowodować to samo co powyżej. Nie wspomnę już o typowych chorobach przenoszonych drogą płciową, jak syfilis czy rzeżączka. Kurde, jak czytam co niektóre komentarze tutaj to dostaję gęsiej skórki. Nieraz dorośli ludzie piszą tak, jak nieświadome niczego 15-16-latki. Ludzie OBUDŹCIE się! Zagrożenie jest na każdym kroku. Zresztą hiv i hpv można zarazić się już u dentysty i...fryzjera! brrr.
Ludzie nie tylko biorą narkotyki. Niektórzy się okaleczają, jeszcze inni popełniają samobójstwa. Nie sądzę, żeby z samego faktu, iż "wiemy", że takie rzeczy mają miejsce, miało wynikać, że w pełni jednoznaczne etycznie byłoby zalecanie odpowiednich żyletek lub sznurów.
Zresztą w gruncie rzeczy nie o "szczerość" tu tak naprawdę chodzi, tylko o ten charakterystyczny ton wypowiedzi, o tę jej drugoosobową formę. To nie są czyste, rzeczowe informacje, w rodzaju: amfetamina działa tak i tak, grozi tym i tym, itp. To jest instrukcja: bierz w ten a nie inny sposób; uważaj, żeby Ci nie zaczął krwawić nos; popij sobie wodą itp. Takie coś nie jest ostrzeżeniem, tylko legitymizowaniem niebezpiecznych dla życia i zdrowia zachowań.
A gdyby tak łatwo było wpływać na ludzi to po co leczenie z uzależnienia od alkoholu czy narkotyków. po prostu powiedzmy im żeby przestali brać i pić. Po co mówić o aids niech się po prostu nie ruchają :D
ehh Królowo lud nie ma chleba.
- co za problem niech jedzą ciastka.
Serio to nie wiem jak można się przyznawać do tego że komentuje się tekst którego się nie czytało.
Tak naprawdę nie wiesz co tam pisało o amfetaminie. A pisało że nie należy wciągać jedną dziurką bo można łatwo podrażnić błony śluzowe i spowodować krwawienie. Dlatego jak już ktoś wciąga niech obciąża równomiernie obie dziurki by nie dorobić się krwotoku. Jakbyś przeczytał ten tekst może byś zauważył że został stworzony po to by pomóc i ochronić w jakimś stopniu ludzi którzy już ćpają, bądź maja taki zamiar. W dodatku na końcu zawsze były podane negatywne skutki jakie następują po zażyciu danego narkotyku, aczkolwiek nie poruszyli kwestii że narkotyki są złe i łatwo się od nich uzależnić i że odradzają.
Zresztą co ja będę z tobą rozmawiał? O czym mam rozmawiać jak ty nie wiesz co tam dokładnie było napisane?
Co do formalnej strony to bym zwyczajnie umieścił informacje że te dane są przeznaczone tylko dla pełnoletnich, a kolejne podstrony dla osób biorących dragi czy uprawiających sex m/m. Coś w tym stylu jak jest na stonkach z pornografią. Uważaj strona zastrzeżona dla osób powyżej 18 lat. Wtedy wchodzili by tam tylko zainteresowani. A jak ktoś już wie że będzie ćpał czy uprawiał przygodny sex to fajnie jakby wiedział jakie są zagrożenia i jakie mogą być konsekwencje takich działań.
Czyli, skoro strona zniknęła z sieci i jedyne, co pozostało, to urywki, to nikt nie powinien już się w tym temacie wypowiedzieć, bo będzie to już "mądrzenie się"? Cytat o amfetaminie jest akurat dosyć rozległy, nie jest pojedynczym zdaniem wyrwanym z kontekstu. I uwierz mi, zrozumiałem, co tam jest napisane. Proponuję jeszcze raz go przeczytać i tym razem zwrócić uwagę na zdanie:
Nie brzmi to jak troska o krwawiących z nosa...
Przestać je brać?