"Queer nie wyklucza. Nie interesuje się kolorem skóry, narodowością, wielkością portfela, jakąkolwiek tożsamością bądź jej brakiem. Nie zwraca uwagi na wiek, wykształcenie, miejsce zamieszkania. Queer rozpościera parasol, pod który może wejść każda osoba" - we Wrocławiu już niedługo (04.10-06.10.2013) druga odsłona festiwalu Q Alternatywie! 5. października ulicami miasta przejdzie Marsz Równości!
Drugi queerowy wrocławski festiwal Q Alternatywie będzie świetną okazją do refleksji i zabawy, do spotkania się i promowania kultury queer. W planach dobra sztuka (film, fotografia, happenning), koncerty, imprezy, dyskusje o nienormatywnej literaturze, seksualności i oddolnym organizowaniu się oraz - przede wszystkim: Marsz Równości, który w tym roku przejdzie ulicami miasta pod hasłem
Miłość nie pyta o płeć."Wychodzimy na ulice, czując oburzenie z powodu fali nienawiści, która wzbiera we Wrocławiu. Nienawiści do wszystkiego, co nie mieści się w wąsko pojętej kategorii „normalności” i obowiązkowej heteroseksualności. Nie zgadzamy się na przemoc wobec osób, które nie mieszczą się w tych normach. Sprzeciwiamy się homofobii, seksizmowi, rasizmowi i wszelkiej ksenofobii! Nie będziemy tolerować fizycznej, słownej, psychicznej ani instytucjonalnej przemocy! We Wrocławiu coraz częściej dochodzi do ataków ze strony faszyzujących narodowców. Jak to jest, że odwołują się do chrześcijańskich wartości i jednocześnie szerzą kulturową, rasową i religijną nienawiść?" - pyta kolektyw Q Alternatywie, który zaprasza
5. października, na godz. 13.00 (start: pomnik Bolesława Chrobrego, ul. Świdnicka). Bądźcie widoczni podczas marszu! Kolorowe stroje, przebrania, maski, flagi, transparenty I wszystkie inne gadżety mile widziane. Organizatorzy proszą, by nie przynosić tylko emblematów partii politycznych. Nie zabraknie jednak tęczowych, polskich, rosyjskich i różowo-czarnych flag. W planach także wspólny happening: "Poprosimy Was o pocałowanie się lub przytulanie. Pocałunkami pokażmy, że miłość nie może być przyczynkiem do nienawiści".
Program Festiwalu Q Alternatywie!Portal Queer.pl objął wydarzenie patronatem.
Aż mnie zatkało.
Nie wszystko trzeba brać od razu do buzi.
Aż mnie zatkało.
Nie wszystko nie wszystko trzeba brać od razu do buzi.
Poziom twej ignorancji i zaściankowości aż mnie zaskakuje.
Pozdrawia, Wrocławianin.
Wzajemnie. Widze, ze moj komentarz wywolal ogromny bol du*y. Nie dziwi mnie to nawet. Ale w celu wyjasnienia napisze pare slow. Po pierwsze. Zobacz sobie ilu Niemcow mieszka na Slasku ogolem. Chodzilo mi o to, ze tak naprawde to wielu ludzi tam mieszkajacych to Niemcy. Zreszta wystarczy wsluchac sie w rozmowe. Po drugie. Nie wszyscy Niemcy sa nazistami. Ale nie wszyscy Niemcy sa tez tolerancyjni. Niemniej jednak wciaz zyje wielu takich dla ktorych kuzyn Hitler jest bogiem.
Moim zdaniem Wrocław ma najpiękniejszy rynek ze wszystkich polskich miast. Asterio "azyl" - jesteś zła na R.B. ? - czy we wrocławiu możemy publicznie się całować, przytulać ? Jesteś za czy przeciw ?
Aż mnie zatkało.
Dlaczego? Bo każdy Niemiec to nazista?
Innymi słowy - przyjeżdża arab i nie chce chodzić ubrany po polsku i nie chce jeść polskiego jedzenia i jeszcze chce mieć meczet..i jeśli tacy arabowie osiedlą się w większej ilości w jakimś miejscu np Wólce Kossowskiej to okaże się, że ich w danej gminie może być wkrótce większość i mogą wygrać wybory na wójta i mieć większość w radzie gminy i np. ulice ponazywać imionami bohaterów arabskich.....i co wtedy? Będzie krzyk, że ta wieś to od zawsze była polska a teraz co się dzieje? Mało tego w szkołach podstawowych wójt może wprowadzić język arabski zamiast angielskiego, nauczycielami mogą być muzułmanie chodzący w kieckach i turbanach.....
Myślę, że trochę świat zachodni ma problem z tą akceptacją i tolerancją na inność. Okazuje się, że pozwolenie każdemu na to, aby żył gdzie chce i według własnych zasad póki nie łamie prawa może prowadzić do tworzenia się gett kulturowych i wykorzeniania z danego miejsca dotychczasowej kultury i zastępowania ją nową.
Jeśli naprawdę popieramy tolerancję i prawo do inności to powinniśmy nie przeciwdziałać temu a jednak państwo się temu sprzeciwia, np. tak jak w Kebeku w Kanadzie wprowadzając nakaz używania języka francuskiego.
Poziom twej ignorancji i zaściankowości aż mnie zaskakuje.
Pozdrawia, Wrocławianin.