W listopadzie w Niemczech wejdzie w życie nowe prawo dotyczące dzieci, które urodzą się z cechami męskimi i żeńskimi. Umożliwi ono rodzicom wybór „trzeciej opcji” – tymczasowej - w przypadku płci dziecka. Niemcy będą pierwszym państwem w Europie z takim rozwiązaniem.
Nowe prawo zostało przyjęte w maju, ale dopiero teraz zostało zauważone przez niemiecką prasę. „Süddeutsche Zeitung” nazywa rozwiązanie „legalną rewolucją”.
Na czym dokładnie ma ona polegać? W przypadku dzieci, które urodzą się zarówno z cechami męskimi i żeńskimi – rodzice mogą się wstrzymać z podjęciem decyzji co do płci dziecka, by ono samo mogło zdecydować w wieku starszym. W certyfikatach urodzin będzie można wybrać, obok kobiety i mężczyzny, opcję „tymczasową”. Nie jest jeszcze pewne, czy także w innych dokumentach pojawi się trzecia opcja – jest propozycja, by np. w paszportach zaznaczać „X”.
Podobny zapis znalazł się w polskim projekcie ustawy o uzgodnieniu płci, którym prawdopodobnie pod koniec wakacji zajmie się Sejm. Najwięcej kontrowersji, przede wszystkim w mediach, wzbudził zapis o wieku osoby, która mogłaby złożyć wniosek o uzgodnienie płci – 13 lat (za zgodą opiekunów prawnych). Cała ustawa zakłada jednak liczne konsultacje medyczne, procedurę sądową związaną z procesem i przede wszystkim zaznacza, że…
zapis o 13-latkach dotyczy właśnie dzieci interseksualnych. „Wiek 13 lat dotyczy jedynie zakazu dokonywania jakichkolwiek nieodwracalnych interwencji chirurgicznych mających na celu korektę zewnętrznych cech płciowych w stosunku do osób z zaburzeniem różnicowania płciowego, czyli takich, których płeć po urodzeniu nie może być jednoznacznie określona. Osoby takie ze względu na stereotypy społeczne, a także wymóg prawnego określania płci metrykalnej, są obecnie już we wczesnym wieku niemowlęcym poddawane zabiegom operacyjnym, kształtujących ich genitalia w sposób, jaki wydaje się najłatwiejszy do wykonania ze względów chirurgicznych albo zgodny z ich genotypem płciowym. Projekt przewiduje, by takich operacji nie można było wykonać bez świadomej zgody dziecka i przed ukończeniem przez nie wieku 13 lat” – mogliśmy przeczytać w lipcowym - specjalnym oświadczeniu Anny Grodzkiej.
Organizacja ILGA Europe chwali Niemcy za nowe prawo, ale zwraca uwagę, że Unia Europejska powinna bardziej zaangażować się w walkę z dyskryminacją ludzi transpłciowych i interseksualnych. „Niemieckie prawo sprawi, że Bruksela poczuje presję w tej sprawie. To bardzo dobre wydarzenie” – podkreśla Silvan Agius, szef ILGI.
(md)
Polecam dowiedzenie się, co znaczy "T" w skrócie LGBT, a najlepiej jeszcze przeczytać, kto zalicza się ludzi do trans*, zanim znowu pochwalisz się tu swoją ignorancją.