Związki partnerskie nie są dla nas zagrożeniem – strona facebookowa o takim tytule pojawiła się wczoraj w Internecie. Na niej – zdjęcia małżeństw oraz par różnopłciowych, także z dziećmi, które przekonują, że związki partnerskie nie są zagrożeniem dla ich rodzin. Fanów przybywa, zdjęć także. Inicjatorzy akcji: Dariusz i Karina Paczkowscy w rozmowie z nami tłumaczą, że od początku kibicują związkom partnerskich.
Paczkowski, współzałożyciel i współpracownik wielu organizacji pozarządowych (m.in. Grupa Trzecia Fala, Fundacja Klamra), od lat angażuje się społecznie. „Temat nie wziął się nagle z niczego. Od wielu lat działam na rzecz praw człowieka i nawet z żoną śmialiśmy się, że tak naprawdę chodzi o prawo i sprawiedliwość, o równe prawo dla wszystkich i żeby było sprawiedliwie” – mówi Darek naszemu portalowi. „Z Fundacją Klamra już 2 lata temu robiliśmy w Bielsku-Białej panel, m.in. z Grupą Inicjatywną ds. związków partnerskich. Od początku kibicujemy związkom partnerskim, mamy przyjaciół, współpracowników wśród gejów i lesbijek, także wieloletnie pary żyjące w konkubinacie. Znamy temat, znamy ludzi. Brałem udział w marszach i paradach, angażowałem się m.in. w Dni Równości i Tolerancji w Poznaniu, gdzie wciągałem w wydarzenia osoby z różnych środowisk np. niewidomych, czy ludzi z autyzmem, żeby szerzej pokazać problem ludzi wykluczonych na rożne sposoby. Wszyscy musimy się wspierać i współdziałać” – tłumaczy motywy powstania akcji.
O czwartkowej debacie w Sejmie Darek mówi, że miało miejsce „Wycieranie sobie gęby małżeństwem i rodziną oraz mówienie w imieniu wszystkich Polaków, rodzin i małżeństw”.
Karina, żona Dariusza, dodaje: „Warto wspierać inność i różnorodność, fajnie tworzyć świat, w którym ludzie są otwarci na inność, wtedy wielu ludziom będzie łatwiej. Jeżeli któreś z moich dzieci będzie w związku jednopłciowym, to chciałabym, żeby to było coś normalnego, żeby ludzie podchodzili do tego zwyczajnie”.
Darek i Karina apelują o zapraszanie do projektu heteroseksualne małżeństwa i rodziny. "Chcemy dać jasny i czytelny przekaz wszystkim, którzy straszą "związkami partnerskimi" wieszcząc upadek instytucji małżeństwa i rodziny. Ich retoryka nas nie dotyczy. Chcemy, by innym żyło się łatwiej!" - reasumują.
Związki partnerskie nie są dla nas zagrożeniem na Facebooku.(md)
To się nazywa odwaga i prawdziwe, bezinteresowne działanie prospołeczne. My działamy na rzecz praw osób LGBT z pobudek przeważnie osobistych, po prostu w tym "jesteśmy", więc nasze działania są naturalne. Osoby spoza LGBT działają tylko dla nas : ) To naprawdę miłe, że są ludzie którzy, często narażając swoją opinie w oczach innych, poświęcając choć chwilę wolnego czasu są z nami.
Piękny gest : )
Aż Rzep się wzruszył... jednak wśród wszechobecnej mody na mieszanie z gnojem, są ludzie którym zależy na zwyczajnym szczęściu : )
przerzepni! :)
Każdy niech pilnuje swojego życia a nie miesza się w innych każdy ma prawo do szczęścia i związku .
Pan dobra rada może niech pisze bajki bo niejeden Andersen przy nim wymięka .
Zwykła żenada i paplanina .
Przeciwnikom związków i małżeństw jednopłciowych sugeruję jedno: jeśli Wam się to nie podoba, to nie wiążcie się z osobą tej samej płci.
Amerykańskie towarzystwo psychiatryczne poddało pod głosowanie sprawę wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób opierało się na dwóch studiach Hookera i Saghira. Oba badania przedstawiane były jako dowód na to, że jedyną różnicą między homoseksualistami a heteroseksualistami jest sprawa ukierunkowania pociągu płciowego. Czyli homoseksualizm to kwestia czysto seksuologiczna, a nie objaw głębszego zaburzenia.
Od strony metodologicznej badanie Hooker nie spełnia podstawowych wymogów naukowości. Oto najpoważniejsze zarzuty:
• Homoseksualiści biorący udział w badaniu zostali celowo dobrani – były to wyłącznie osoby nie wykazujące cech psychopatologii, a także znające cel badania – jak po latach wspominała sama autorka: “Znałam mężczyzn, którzy byli oceniani i byłam pewna jako klinicysta, że byli relatywnie pozbawieni cech psychopatologicznych." Nie da się zatem utrzymywać, że próba ta może być reprezentatywna dla całej populacji homoseksualistów.
• Osoby o wyraźnych symptomach psychopatologii zostały odrzucone z grupy osób badanych.
• W rezultacie badanie zostało przeprowadzone na starannie wyselekcjonowanej grupie 30 homoseksualistów i 30 heteroseksualistów, o których było z góry wiadomo, że nie będą się różnić – skoro odrzucono tych z objawami psychopatologii.
• E. Hooker przebadała obie grupy trzema testami projekcyjnymi: ROR, TAT oraz MAPS. Testy przeprowadzały osoby nie mające doświadczenia w stosowaniu testów projekcyjnych. Co ważne – testy projekcyjne nie mają postaci "testu wyboru", do którego przykłada się klucz, lecz wymagają od osoby przeprowadzającej badanie kompetentnej interpretacji obszernych nieraz wypowiedzi osób badanych.
• Hooker następnie porównała wyniki obu grup (homoseksualistów i heteroseksualistów) – nie znajdując między nimi różnic. Nie porównywała wyników osób badanych z wystandaryzowaną na tysiącach osób normą (dostępną dla tych testów). Porównywała tylko wyniki obu grup badanych. Nie była zatem w stanie wykazać, że obie grupy są zdrowe psychicznie – w odniesieniu do normy, lecz wyłącznie, że nie różnią się między sobą.
• Jak pisze dr J. Satinover : "Jeszcze jeden kluczowy problem z badaniem: Hooker nie utrzymała nawet oryginalnej procedury eksperymentalnej, którą zaprojektowała, lecz zmodyfikowała ją, gdy wyniki homoseksualnej grupy testowej zanegowały jej hipotezy – wykazały istnienie różnic, które hipotetycznie nie powinny istnieć. Jedną z oryginalnych hipotez badawczych było założenie, że za pomocą ROR, TAT oraz MAPS nie można zdiagnozować orientacji seksualnej. Jednak w trakcie standardowych procedur TAT i MAPS, homoseksualiści nie byli w stanie powstrzymać się od wysoce homoseksualnych fantazji. Inaczej heteroseksualiści. Zarówno natura jak i stopień fantazji seksualnych wykazywanych w testach były odmienne dla grup homoseksualnej i heteroseksualnej, co jest szczególnie uderzającym faktem, biorąc pod uwagę, że osoby badane wiedziały, iż ten "kontrolowany eksperyment" ma na celu wykazanie, iż homoseksualiści nie różnią się od heteroseksualistów. W chwili gdy stało się oczywiste, że za pomocą TAT i MAPS można wykazać które z osób badanych są homoseksualistami, Hooker wyeliminowała je z projektu badawczego."
„Walka o normalność” Van Den Aardweg
"Homoseksualizm. Co każdy powinien o nim wiedzieć" Tim LaHaye
"W sercu kobiecego homoseksualizmu. Kompleksowy podręcznik terapeutyczny"
"Heterofobia' - Marek Czachorowski
"Miłość nie wystarczy. Homoseksualizm a prawo do zawierania małżeństw i do adopcji dzieci" - Xavier Lacroix
"Wstyd i utrata przywiązania. Praktyczne zastosowanie terapii reparatywnej " -Joseph J. Nicolosi
"Wyjść na prostą" - Richard Cohen
"W poszukiwaniu tożsamości płciowej. Historia byłego homoseksualisty" - Andrew Comiskey
"Homoseksualizm" - David Glesne
"Podróż ku pełni męskości" - Alan Medinger
Oby więcej takiej normalności :-)