"Płacę podatki, jestem uczciwie zarabiającym i studiującym obywatelem. Należy mi się szacunek i skończyła mi się cierpliwość wobec tych, którzy chcą mnie uczyć żyć, ale za moje życie nie są w stanie wziąć odpowiedzialności" - powiedział naszemu portalowi Bartosz Staszewski, który
złożył wniosek o ściganie z oskarżenia prywatnego Roberta Winnickiego, szefa Młodzieży Wszechpolskiej. Tydzień temu, po Marszu Niepodległości, Winnicki mówił na Agrykoli: "Chcemy zbudować siłę, polską narodową siłę,
której lewaki, liberałowie i pedały się boją. Nie czerwona, nie tęczowa, Polska zawsze narodowa!"
Staszewski nie ukrywa, że poczuł się urażony słowem "pedał". Dodaje, że "płaci podatki i oczekuje szacunku".
Dlaczego zdecydował się wystąpić pod swoim nazwiskiem? Czasem sytuacja zmusza nas do walki o swoje prawa - tłumaczy.
"Winnicki w swoich słowach wspomina o strachu. Strach? Tak, boję się, ale strach to tylko jedna z możliwych emocji. Nie pozwólmy, aby nas paraliżował. Nie pozwolę, aby ktoś pośród dzikiego tłumu, słowami pełnymi pogardy szukał sprzymierzeńców. To się źle skończy" - mówi IS i dodaje, że chciałby, aby pieniądze z możliwego zadośćuczynienia zostały przeznaczone na muzeum na Majdanku w Lublinie.
"Jak widać nie wszyscy pamiętamy, do czego prowadzi obsesyjny lęk przed "innym" przekuty w nienawiść i agresje" - reasumuje Staszewski.
Przypomnijmy:
zorganizowany przez narodowców Marsz Niepodległości swój finał miał w parku na Agrykoli, gdzie na scenie pojawili się m.in. Winnicki, szef Obozu Radykalno-Narodowego, Przemysław Holocher,, Artur Zawisza i Dariusz Grabowski. Organizatorzy MN zapowiedzieli "wielki narodowy nabór do Straży Marszu Niepodległości" oraz stworzenie Ruchu Narodowego. "Złamaliśmy systemowi kark, złamaliśmy mu kark, ale ten system jeszcze oddycha, ale my musimy go dobić i zakopać" - mówił Holocher. "Odzyskamy Polskę. A wiecie, co trzeba zrobić, żeby ją odzyskać? Trzeba obalić republikę okrągłego stołu! Obalić system! I obiecuję wam, że nowego okrągłego stołu już nie będzie. Nie będzie grubej kreski. Nie będzie porozumienia. Wszyscy zapłacą za te 20 lat!" - dodał Winnicki.
(md)
W Grand Hotelu, najstarszym hotelu w Łodzi ma się odbyć impreza organizowana przez ONR i Młodzież Wszechpolską, kolejna odsłona Narodowej Akademii Informacyjnej. Manager nie widzi w tym nic złego, ponieważ hotel przyjmuje również gości z Izraela, według niego sytuacja się w ten sposób równowarzy. Nie interesują go polityczne poglądy, jedynie kasa. "Buisness is buisness", jak to ujęto w artykule.
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,12887649,Co_tak_smierdzi_w_Grand_Hotelu___KOMENTARZ_.html
Wczoraj w Łodzi zdewastowano nagrobki na cmentarzu żydowskim:
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,12892401,Zniszczone_nagrobki_na_cmentarzu_zydowskim_w_Lodzi.html
Kolo z PiSu prowadzi bloga, na którym przekonuje o konieczności zbrojenia się, przygotowania na ewentualność powstania/wojny. Pisze gdzie znaleźć instrukcje konstruowania domowej roboty broni palnej i w sposób niewybredny każe Żydom się wynosić. Ciekawe, że jego ABW nie rozpracowywała? A może, tylko gazeta.pl przed czasem napisała o tym.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12899619,_Zydzi_wypier___ac__i_jak_zrobic_bron__Blog_dzialacza.html?lokale=lodz
Oskarzenie prywatne natomiast jest dyskusyjne.
Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Powiedzenie o homo - pedaly, stanowi pomowienie homo o takie wlasciwosci ktore nas oponizaja w opinii publicznej? Powiedzenie pedal niewatpliwie poniza homo w opinii publicznej. Wyobrazmy sobie przyjecie, przy stole siedzi 20 osob i w tym para gejow i ktos przy stole kpi z homo nazywajac ich pedalami i co....jest to ponizajace i zarowno tym gejom jak i innym osobom ktorzy wiedza ze sa geje i ich akceptuja jest przykro, czuja sie ponizeni. Zdecyowanie mowienie o homo pedaly w kontekscie wyrazajacym nieakceptacje i pogarde a nie zartobliwym jest ponizajace. Tylko czy to wystarczy pod ten przepis? Zamyslem tego przepisu jest to, aby chronic pomawianie kogos w wyniku czego ludzie sie od pomowionej osoby czy grupy zaczna odwracac. Np ktos pwoiedzialby, ze na portalach homo to stare pedaly balamluca mlodych chlopcow i robia z nich pedalow....to byloby pomowienie portali homo podlegajace pod ten przepis.
Ale samo powiedzenie o homo "pedal" i to nie adresowane do konkretnej osoby ale do ogolu.....watpie.
Myślę, że jedynym sposobem zatrzymania ostatnio coraz żywszego rozwoju nacjonalistów jest szeroki sprzeciw społeczny.
Nie piszę, że podstawili tego człowieka/tzw "niedoszłego zamachowca", ale że podstawili mu ludzi do zwerbowania do jego grupy. Znaleziono realnego gościa z odpałem skrajnie prawicowym, który beceremonialnie dzielił się swoimi złotymi myślami i politycznymi zapatrywaniami na forach w internecie oraz podobno na swoich zajęciach (iście konspiracyjna ostrożność). Że służby muszą coś robić, aby właśnie istnieć, zorganizowały agentów, którzy nawiązali z nim kontakt internetowy a następnie osobisty by wraz z nim przygotowywać ów zamach, któremu ostatecznie, z wielką pompą i medialnym show, zapobieżono. Gościa rozpracowywano rok, czytaj, agenci rok nawiązywali z nim kontakt i współpracowali. Zastanawia mnie fakt, czy ten facet bez udziału służb by był w stanie kiedykolwiek zorganizować spisek i zamach, jeżeli zaczynał od wystawienia się na forach, które są przede wszystkim wciąż monitorowane przez służby?
Do wzmożonej fali aktywności nacjonalistycznej i ksenofobicznej trzeba dodać:
- zajścia w Białym Stoku, gdzie regularnie dochodzi do ataków ze strony grup prawicowych ekstremistów a policja i prokuratura wszystkie śledztwa umaża, nikomu nie stawiac zarzutów. grupy skinów raniących nożami ludzi w pubuch, ataki i skatowanie Ormianina, czy ostatnia próba spalenia rodziny czeczeńskich uchodźców w nocy, w ich mieszkaniu.
- atak na Wagenburg we Wrocławiu 200 osobowej grupy narodowców po marszu NOP tydzień temu, zniszczyli wszystko i skatowali człowieka, który nie zdążył uciec - wylądował w szpitalu w stanie ciężkim cały połamany.
- niedawny napad na ośrodek kultury CRK we Wrocławiu również po nacjonalistycznej demonstracji
- rozpoczęty po marszu niepodległości nabór do paramilitarnej straży niepodległości, czy jak się to szambo nazywa
- organizacja na Podhalu obozów szkoleniowych dla wojowników nacjonalistycznych
- zaistnienie w mediach i puszczony w kraj przekaz ideologiczny