"Hobbit" w grudniu w kinach
Ian McKellen należy do grona aktorów starszego pokolenia, którzy nie unikają mówienia o swojej homoseksualności. Odtwórca roli Gandalfa z filmu "Władca Pierścieni" i z oczekiwanego obecnie "Hobbita" stwierdził ostatnio, że jego orientacja seksualna pomogła mu stać się lepszym aktorem.
W jednej z brytyjskich szkół, którą odwiedził w ramach akcji promującej równość na Wyspach, powiedział, że wieloletnie udawanie kogoś innego, ukrywanie się, maskowanie, pozwoliło mu w znacznym stopniu rozwinąć umiejętności aktorskie: "Myślę, że właśnie dlatego tak wielu brytyjskich aktorów jest gejami - tak dużo czasu spędziliśmy na udawaniu, że jesteśmy hetero, że jesteśmy kimś innym niż w rzeczywistości".
Już w grudniu w amerykańskich kinach zadebiutuje film Petera Jacksona "Hobbit: Niezwykła podróż", w którym McKellen ponownie wcielił się w rolę czarodzieja Gandalfa z Tolkienowskiej powieści.
Wybieracie się do kina na jeszcze jedną adaptację Tolkiena?
Ian McKellen o filmie "Hobbit":
(pp)
nie zgodzę się. Jak ludzie nie czują do siebie pociągu to nie zaiskrzy. Jak mi się ktoś nie podoba to mogę się z nim zaprzyjaźnić ale nie chce z nim być w sensie seksualnym.
Czemu uważasz, że wygląd jest podstawą, by uczucie w ogóle mogło powstać? Nie sądzisz, że to trochę płytki pogląd? Idąc tym tokiem myślenia, osoby nieatrakcyjne (zdeformowane, z okaleczonym ciałem czy też po prostu brzydkie) z góry skazane byłyby na samotność; a tak wcale nie jest.
Jasne, pociąg fizyczny jest ważny, ale nie jest najważniejszy i na pewno nie jest konieczny do tego, by pomiędzy dwiema osobami zaiskrzyło.
Chyba raczysz sobie żartować.
Jesli coś jest bzdurą, to to bzdurą nazywam i bynajmniej nie zamierzam przepraszać za swoje zdanie.
>Pytanie mnie jako geja czy kochalem kobiete I komentarz, ze jesli nie to nie zazdroscisz - na portalu dla gejow - nawet nie wymaga komentarza.
Widzisz, różnica pomiędzy nami jest taka że ty widzisz wszystko przez pryzmat twarz-dupa, i nawet nie przyszło Ci do głowy że można kogoś kochać platonicznie.
>Gdyby cialo nie bylo pierwszym I zasadniczym warunkiem milosci to nie istnialyby rozne orientacje sexualne.
Ale ty nie piszesz o orientacji seksualnej, ale tworzysz wersję jako by miłość bez ciała nie miała podstaw w dodatku uzywając słowa "my" i przybierając ton autorytarny, wypowiadając się za ogół środowiska bez upoważnienia. Mnie np też to obraża więc nie dziw się że cię w rączki nie całuję.
Pytanie mnie jako geja czy kochalem kobiete I komentarz, ze jesli nie to nie zazdroscisz - na portalu dla gejow - nawet nie wymaga komentarza.
Gdyby cialo nie bylo pierwszym I zasadniczym warunkiem milosci to nie istnialyby rozne orientacje sexualne.
Rozumiem że nigdy nie kochałęś żadnej kobiety ? Nie zazdroszczę.
Napisanie że ktoś pisze bzdury nazywasz chamstwem ? Nie jesteś lekko przewrażliwiony ?
>umknelo Ci to, ze namin pojawia sie uczucia ( partnerskie bo o tych mowimy ) to musi byc wyglad, musi nam pasowac cialo, dopiero gdy cialo okay moze powstac uczucie.
Swoje zachowania i światopogląd projektujesz na cały świat. To się nazywa egocentryzm z tego co pamiętam. Nie każdy kieruje się w zyciu priorytem twarz-dupa. Gdyby było jak piszesz ludzie wiązali by się tylko z modelami.