Prezydent o prawach LGB
Prezydent USA, Barack Obama, podczas swojego wczorajszego wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, wezwał kraje ONZ do "wsparcia praw gejów i lesbijek na całym świecie".
"Żaden kraj nie może odmawiać ludziom ich prawa do wolności słowa, wolności religii, ale także żaden kraj nie może odmawiać ludziom ich praw z powodu tego kogo kochają, dlatego musimy wspierać prawa gejów i lesbijek na całym świecie" - powiedział Obama w swoim 35-minutowym wystąpieniu.
Parę dni temu Ameryką wstrząsnęła wiadomość o samobójstwie 14-letniego Jameya Rodemeyera. Chłopak kilka miesięcy wcześniej nagrał swój klip "It gets better", w którym przekonywał, że chociaż z powodu braku akceptacji w szkole dla jego odmienności nie jest mu łatwo - będzie lepiej. Dziękował także Lady Gadze i przyznał, że dzięki niej chce mu się jeszcze żyć. Śmierć chłopaka poruszyła piosenkarkę, która napisała na Twitterze, że zamierza spotkać się z Barackiem Obamą by przedyskutować prawo, które sprawi, że homofobiczne nękanie w szkołach stanie się nielegalne. Gaga wzywa swych fanów do wsparcia jej pomysłu, który nazwała "prawem dla Jameya". "Nie przestanę walczyć. To musi się skończyć. Nasze pokolenie ma siłę by to zakończyć" - napisała piosenkarka.
Jamey od wielu miesięcy skarżył się na homofobię w szkole. "Zawsze mówiłem o nękaniu, które spotyka mnie w szkole, ale nikt nie słuchał. Co muszę zrobić, żeby ktoś mnie w końcu wysłuchał?" - napisał w Internecie 9 września.
(md)
to jest straszne że musi dochodzić do takich tragedii żeby coś w ogóle zmienić. Pozostaje tylko pytanie: jak to będzie w Polsce? Czy u nas też musi ktoś zginąć albo kilku ktosiów żeby wreszcie się nami na poważnie zainteresowano? Nie wiem jak sytuacja wygląda w dużych miastach ale na prowincji jest okropnie jeżeli chodzi o tolerancję. Ostatnio temat społeczności homoseksualistów poruszono nawet w mojej szkole (szkoda że tylko na lekcjach religii ale dobre i to) jednakże jak ktoś słuchał to od razu robiło się przykro. Dlaczego? Ksiądz otwarcie przyznawał
że jeżeli by miał wpływ na to to by takie osoby były palone na stosach publicznie żeby uwaga!: "oczyścić Polski naród z tej piekielnej zarazy" oraz przyznał że nie będzie tolerował takich osób na swoich lekcjach.
Jak wcześniej pisał kurczak_z_rozna podejście nawet duchownych i konserwatywnych ludzi się zmienia. Ale według mnie to proces tak długotrwały że pewnie nawet nasze wnuki nie doczekają trwałej zmiany zasad ich myślenia.
PAWS UP Monsters! ♥
Mimo wszystkich comming outów, mimo smutnych, a niejednokrotnie przerażających historii ludzi, mimo nawet tak drastycznych posunięć jak samobójstwa, wciąż znajdują się ludzie w polityce Stanów Zjednoczonych, które są nastawione do gejów i lesbijek jak do przestępców i degeneratów...Choć i tu oczywiście pojawia się iskierka nadziei, bo zdarzają się już pojedyncze przypadki "nawracania" się konserwatystów. Może więc w niedalekiej przyszłości równe traktowanie osób nieheteronormatywnych będzie równie oczywiste jak obecnie równe traktowanie bez względu na kolor skóry.
Też mam takie wrażenie, ale zazwyczaj takie wydarzenia wstrząsają ludźmi ale ich oddziaływanie wystarcza na krótko... Szkoda, że to tak zawsze wygląda...
Zresztą myślałam, że w stanach w szkołach jest dobrze ale jak widać wszędzie ludzie są podobni.
Szkoda tego chłopaka. I tragiczne jest to, że jedynym wsparciem dla niego była piosenka a gdzie rodzice, przyjaciele, nauczyciele?