"Kawiarnia Stara Praga mówi krótko: pedofilia i homoseksualizm jest chorobą. Nie wmawiajcie, że jest inaczej" - taki oto wpis, zilustrowany do tego klipem krakowskiego zespołu hiphopowego Firma, pojawił się wczoraj na profilu facebookowym
warszawskiej kawiarni Stara Praga. "Ktoś włamał się mi na konto, do naszej kawiarni mogą przychodzić wszyscy, nigdy nie byliśmy wobec kogoś agresywni" - powiedział nam dziś przez telefon pan, który przedstawił się jako
właściciel. Dziennikarzowi stołecznej "Gazety Wyborczej", który, jak się dowiedzieliśmy,
dzwonił pod ten sam numer, prawdopodobnie ta sama osoba powiedziała:
"Pedały nie są u nas mile widziani, to choroba naszego społeczeństwa. Zło i chuj". Od wczoraj liczba fanów kawiarni gwałtownie zmalała.
Kawiarnia Stara Praga jest znana jako miejsce skupiające intelektualistów i humanistów. W opisie na Facebooku czytamy m.in: "w miłej atmosferze oraz w tle warszawskiej nuty można przeżyć powrót do epoki przedwojennej".
Homofobiczny wpis można było zobaczyć jeszcze dziś rano - a pod nim zażartą dyskusję: "Prosi się o bojkot", "Homofobia - to się leczy. Przynosicie wstyd Pradze. Żegnam" - to tylko niektóre z komentarzy. W dyskusji aktywnie uczestniczył także admin strony fanowskiej: "Autodestrukacja, strzał w stope hehe a może po prostu prawo do swojego zdania ?? Ale fajnie było uderzyć w stół żeby Was poznać. Pozdrawiam".
Na chwilę obecną wpisu już nie ma. Zadzwoniliśmy pod numer, który widnieje na stronie internetowej kawiarni:
"Dużo ciężkiej pracy włożyłem w to, żeby miejsce było kulturalne i pozytywne. Ktoś mi zrobił chamskiego psikusa" - mówił roztrzęsionym głosem właściciel, który nie chciał nam podać swojego nazwiska. "Homoseksualne lobby" zadziałało? Właściciel stwierdził też, że nie zamierza nic robić w związku z odkręceniem sytuacji.
Bojkot kawiarni na Facebooku trwa.
Nasi czytelnicy apelują by zgłosić stronę, a także profil osobowy kawiarni, który łamie regulamin Facebooka.
(md)
bardzo boję się dnia,gdy wyjdę rano do sklepu po jogurt,
i zaskoczy mnie napisa na drzwiach sklepu:
"Prosimy nie przywiązywać homoseksualistów,biseksualistów,transsekualistów i psów do sklepu".
najbardziej boję się swojej reakcji,
gdyż kiedy jestem głodna zaczynam warczeć,szczekać,ujadać
gryźć przypadkowym ludziom ich niedzielne czyste nogawki
oraz ganiać za samochodami marki BMW z granatami w łapach.
To się nazywa dystans do problemów, które nas atakują w mediach :P
Prawdę mówiąc, to nie uważam opisanego zajścia za swój problem. I całkowicie popieram Cię w tym, co napisałeś! :)
To się nazywa dystans do problemów, które nas atakują w mediach :P
Poprzez jeden wpis na facebooku taka agresja? Gdzie jest granica tolerancji? Oczekują (specjalnie nie mówię o sobie) tolerancji od każdej kawiarni, szkoły, organizacji a nawet kościoła, a sami tryskają agresją, oko za oko, ząb za ząb, bojkotują jakby ktoś nie miał prawa wyrażać własnych opinii.
Jeśli gej lub lesbijka zostaną zbojkotowani na stronie za swoje opinie to jest to czyste zło. Ale jeśli już ktoś z organizacji, kawiarni lub kościoła wyrazi inną opinię, to jest rzeczą naturalną, by odpowiedzieć agresją. Co za jednostronne spojrzenie!
Demokracja, tolerancja, dyskryminacja, to hasła, które dotyczą każdego, nie wybranej jednej grupy ludzi.
Nie utożsamiam się z ludźmi, którzy walczą o tolerancję, a gdy już są tolerowani, idą dalej i wsadzają pastorów za odmienną opinię wyrażoną w kazaniu.
swoją drogą - rzeczywiście - zróżnicowanie między nami jest olbrzymie i aż śmieszy, że te homofoby wszystkich tak generalizują - ciągle jakieś "lobby", jakieś "społeczności gejowskie", a najlepsze jest to, ze ostatnio wyczytałem, ze mamy jakiś "olbrzymi potencjał finansowy" czytając ostatnio projekt ustawy o związkach partnerskich... dochodzę do wniosku, że to bezsens. taka forma ustawy jest kompletnie do kitu i niczego tak naprawdę nie zmienia. fakt - JEDYNĄ ZALETĄ tej sprawy jest to, ze w ogóle coraz poważniej zaczyna się o tym mówić. ale poza tym - nic więcej.
Drogi niezalogowany (czyżby ze strachu?) - po co ta złość? W zdaniu: "Kawiarnia Stara Praga mówi krótko: pedofilia i homoseksualizm jest chorobą. Nie wmawiajcie, że jest inaczej" jest tylko i wyłącznie zawarta własna, subiektywna opinia. I nikt nie ma prawa wpływać na to siłą czy jakkolwiek. Mam wrażenie, że niektore osoby tutaj chętnie korzystałyby z przywilejów demokracji ale gdy ktoś inny tego próbuje, przy okazji niezgodnie z poprawnie polityczą doktryną, w której mniejszości są święte i nietykalne, wtedy już się oburzacie. Wolność przekonań jest dla wszystkich, jeszcze. A o wolności słowa,liber, to sobie poczytaj bo najwyraźniej nie masz o tym pojęcia.
A co do poruszonej wolności słowa to niestety ale nazywanie kogoś "pedałem" nie należy do wolności słowa tylko do KK.
Ale ta cała sytuacja aż prosi się o cytat z pewnej piosenki:
"wymachujesz flagą, mówisz, że jest wolny a potem nazywasz go pedałem by go poniżyć"
ale taka hipokryzja jest niestety u nas bardzo powszechna i nikomu nie chce się z nią zrobić nic.