Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Wtorek, 14.06.2011 13:41

"Blogo-les-ściema"?

Podziel się Tweetnij Skomentuj (20)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (20)

Porwana syryjka okazała się Amerykaninem z żoną

W zeszłym tygodniu "branżowym" światem wstrząsnęła wiadomość o porwaniu znanej syryjskiej blogerki-lesbijki, Aminy Abdallah Arraf al-Omari, autorki bloga "Lesbijka w Damaszku". Okazało się, że Aminą był... 40-letni żonaty Amerykanin, Tom MacMaster. Do podszywania się pod lesbijkę przyznał się też Bill Graber, autor bloga LezGetReal.com.

Blog "Lesbijka w Damaszku" miał tysiące czytelników, którzy z zapartym tchem śledzili wpisy Aminy, opisującej życie lesbijki w pogrążonej w kryzysie Syrii. W zeszłym tygodniu w mediach społecznościowych pojawiła się informacja o trzech uzbrojonych mężczyznach, którzy wywieźli gdzieś Aminę, na Facebooku bardzo szybko powstały strony wsparcia, zilustrowane nawet jej zdjęciem.

Po paru dniach cała sytuacja zaczęła budzić wątpliwości - najpierw do mediów zgłosiła się Brytyjka, która okazała się Aminą ze zdjęcia, syryjscy działacze LGBT przyznali, że nigdy dziewczyny nie widzieli, a władze USA - że nic nie wiedzą o istnieniu takiej obywatelki (MacMaster pisał, że Amina ma także amerykańskie obywatelstwo). W końcu - 12 czerwca, na blogu pojawił się wpis zatytułowany: "Przeprosiny dla czytelników", podpisany przez MacMastera: "Pomimo tego, że cała narracja była fikcyjna, to fakty zawarte w moich wpisach są prawdziwe i nie przekłamują sytuacji w Syrii" - napisał mężczyzna. Wyraził nadzieję, że nikogo nie skrzywdził: "Chciałem stworzyć mocny głos traktujący o sprawach, które są dla mnie bardzo ważne". MacMaster podkreślił, że chciał przybliżyć problemy mieszkańców krajów arabskich ludziom zachodu, zwłaszcza w kontekście ruchów rewolucyjnych, które przez te kraje przetaczają się od paru miesięcy. Następnego dnia Amerykanin przeprosił raz jeszcze, w dłuższym oświadczeniu.

Nie wszyscy jednak podchodzą entuzjastycznie do całej sprawy, działacze LGBT krytykują MacMastera: "Jednego dnia kiedy to ja naprawdę zostanę porwany przez władze, wielu ludzi nie przejmie się tym, ponieważ mogę być kolejnym Amerykaninem" - skomentował całą sprawę bloger z Libii. Sami Hamwi oraz Daniel Nassar, z portalu GayMiddleEast.com, napisali: "Wstydź się pan! W Syrii są blogerzy, którzy robią co mogą, żeby donieść światu o sytuacji w naszym kraju. Napotykamy na tyle trudności, że nawet pan sobie nie wyobraża. To co pan zrobił dotyka nas wszystkich, naraża nas na niebezpieczeństwo i sprawia, że coraz bardziej martwimy się o aktywizm LGBT. Przeprosiny nie zostają przyjęte, zwłaszcza, że sami zaczęliśmy prowadzić śledztwo w sprawie porwania Aminy, które mogło zaprowadzić nas do grobu!".

To jednak nie koniec historii - dziennikarz gazety "The Washington Post", opisujący historię, chciał poprosić o komentarz autorkę innego popularnego bloga lesbijskiego - LezgetReal.com. Szybko okazało się, że za Paulą Brooks stoi inny Amerykanin - 58-letni emerytowany żołnierz z Ohio, Bill Graber. Graber tłumaczył się, że bloga zaczął prowadzić po tym, jak był świadkiem złego traktowania bliskiej mu pary jednopłciowej - "Moje intencje były jak najbardziej dobre" - powiedział. Podkreślił też, że strona miała przekonać ludzi do zniesienia zasady "don't ask don't tell" (o działaniu której wiedział dużo jako były oficer armii). "Nie założyłem strony pod swoim nazwiskiem... Wydawało się mi, że ludzie nie wezmą na poważnie heteryka piszącego o takich sprawach..." - powiedział gazecie. "Washington Post" donosi także, że Paula i Amina... korespondowały, a nawet flirtowały ze sobą! (nic nie wiedząc o swoich prawdziwych tożsamościach)

Cała sprawa z Aminą budzi różne uczucia. Co Wy o tym sądzicie? Rewolucja w Egipcie, którą napędzały portale społecznościowe, pokazała, że żyjemy w nowych czasach... Podoba się Wam taki sposób poruszania ważnych problemów społecznych, czy budzi Wasz niesmak? Czytacie/prowadzicie blogi? Zapraszamy do dyskusji!

(md)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (11)
bleu apti beyond_border lucas10 lugi dirtyminds rojza_genendel yomawaru
Nie podoba mi się (27)
anyrip ugly295 diegtiariow ireth dobrava serumi deadroad7 rossi tamas panta_rhei
Komentarze (20)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
earame
16.06.2011 10:01 earame (35) Warszawa
Też tak mi się skojarzyło, zwłaszcza po przeczytaniu, że flirtowali ze sobą... Przykre ;/


Akurat ta kwestia znacząco zakłóca teorię o "poważnym dziennikarstwie".

Fascynuje mnie, po co ta cała historia z porwaniem?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.06.2011 21:58 borderliner
rojza_genendel:
Rozwaliło mnie to... zupełnie jak na rozmaitych erotycznych czatach i portalach gdzie faceci notorycznie podszywają się pod lesbijki.


Też tak mi się skojarzyło, zwłaszcza po przeczytaniu, że flirtowali ze sobą... Przykre ;/
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
15.06.2011 17:26 :-)
Haha, burza w szklance wody. Ani mnie to nie dziwi, ani mnie nie rusza, a tym bardziej nie bulwersuje. To tylko internet, trzeba każdą prawdę w sieci zawartą dzielić przez dziesięć i liczyć się z faktem, że nie każde słowo, choćby nawet delikatnie, ociera się o prawdę. To tak, jakby czytać powieści fantasy, a po skończeniu książki mieć pretensje do autora, że elfy po parku nie biagają, a przez szafę u babci nie można dostać się do Narnii ;-)
cytuj zgłoś 0 0
tonginzejzon
15.06.2011 14:33 tonginzejzon (37) Poznań
do eyesofastranger
faktycznie w tym zdaniu powinno znaleźć się jeszcze słowo "tylko".

Ludzie nie potrafią zajmować się tylko własnym życiem. Interesuje nas to co robią inni, stąd popularność fb, pudelka itp

wybieram odpowiedź "b"
właśnie to wynika z mojej poprzedniej wypowiedzi! :D
cytuj zgłoś 0 2
Ikona
15.06.2011 8:52 wejdzwyjdz
Jeśli narażało to życie innych ludzi, to powinien ponieść tego konsekwencje. Głupek
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
15.06.2011 5:07 eyesofastranger
Mnie akurat taka forma przedstawiania ludzi/świata akurat się podoba. Możecie mnie minusować do woli, ale cieszę się, że są jeszcze osoby na tyle barwne, interesujące i pomysłowe, że potrafią dzięki tym cechom zwrócić uwagę na bardzo ważne, drażliwe, lub nawet kontrowersyjne wątki :)

Ludzie nie potrafią zajmować się własnym życiem. Interesuje nas to co robią inni, stąd popularność fb, pudelka itp

Mam nadzieję, że zdanie było pisane pod wpływem co najmniej 10-ciu piw. Gorszej bzdury nie czytałem od bardzo dawna :) Interesuję się własnym życiem, ale nie na tyle, by okrzyknięto mnie egoistą. Z drugiej strony interesuję się życiem innych ludzi Przykład? Moja rodzina oczywiście. Autor tego zdania najwidoczniej:

a) jest egoistą i każe nam myśleć w podobnych kategoriach,
b) nie interesuje go nikt inny (patrz punkt "a)" ),
c) nie ma zielonego pojęcia o temacie, w którym się wypowiedział.

Co do tych blogów, być może nie jest to do końca moralne, a tym bardziej szczere, ale skuteczne i pobudzające do myślenia działanie.

Pozdrawiam.
cytuj zgłoś 2 3
labryska89
15.06.2011 0:13 labryska89 (37) Poznań
dlaczego niby heteryka piszącego o tych sprawach nie wzięto by na poważnie? ja bym się jak najbardziej ucieszyła, że takiej osobie też nie jest obojętny sposób traktowania osób LGBT. o wiele bardziej niż z podszywania się pod lesbijki.
cytuj zgłoś 4 0
Ikona
14.06.2011 23:20 flunkie
Szkoda, że w erze blogów mało kto pamięta o takiej małej, niepozornej kwestii - a nazywa się ona etyka dziennikarska.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
14.06.2011 22:31 faeton
To chora, odrażająca patologia. Uważam, że ci fałszywi blogerzy powinni poddać się przymusowemu leczeniu.
cytuj zgłoś 0 3
tonginzejzon
14.06.2011 21:29 tonginzejzon (37) Poznań
Mnie to wcale nie dziwi a nawet nie rusza.
W internecie nie każdy jest sobą.
Użytkownicy fb, nk czy innych portali społecznościowych na 100% mają w swoich znajomych choć jedną osobę, która w internecie jest inna niż w rzeczywistości. To normalne. Na portalach randkowych też wiele osób gra jakieś role.

Ludzie nie potrafią zajmować się własnym życiem. Interesuje nas to co robią inni, stąd popularność fb, pudelka itp

Nie popieram zachowania tych blogerów ale nie mogę udawać zszokowanego czy zbulwersowanego bo to jest norma.
cytuj zgłoś 1 2
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
blogi lesbijka z damaszku polityka syria
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 02.03.2026 Między prawem a fatwą. Sytuacja osób LGBT w Iranie Obraz Czwartek, 30.10.2025 Gej na czele holenderskiego rządu? Rob Jetten może zostać nowym premierem Obraz Czwartek, 23.10.2025 Korea Południowa uznaje pary tej samej płci... póki co tylko w spisie powszechnym. Obraz Wtorek, 21.10.2025 Związki partnerskie bez poparcia prezydenta i opozycji: „nie podpiszę - porozmawiam" Obraz Środa, 15.10.2025 „To nikomu nie zaszkodzi, ale wielu uratuje życie”. Biedroń mówi o chorobie partnera i apeluje o związki partnerskie
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności