Prokuratura Warszawa-Śródmieście oskarża Roberta Biedronia o naruszenie nietykalności osobistej policjanta. Równocześnie umorzono postępowanie, w którym Biedroń oskarżał policję o pobicie.
"Sytuacja jest kuriozalna. Okazuje się bowiem, ze ofiara została oskarżona o pobicie kata. Wszyscy widzieliśmy, że zostałem pobity przez policję, mam dwie obdukcje, a prokuratura odrzuca wszystkie dowody i umarza postępowanie przeciwko policji. To jakiś absurd" - powiedział Robert naszemu portalowi.
Przypomnijmy:
11 listopada zeszłego roku ulicami Warszawy przeszły dwie manifestacje:
Marsz Niepodległości oraz kontrmanifestacja
Porozumienia 11 Listopada, która odbyła się pod hasłem "Faszyzm nie przejdzie". Zatrzymano 33 osoby, w tym Roberta Biedronia, któremu przedstawiono zarzut czynnej napaści na policjanta. Następnego dnia działacz Kampanii Przeciw Homofobii zwołał konferencję, na której pojawił się w kołnierzu ortopedycznym oraz z widocznie spuchniętym nosem:
"Policja wyciągała z tłumu poszczególne osoby. Wyciągnęła niestety także mnie. Zostałem pobity, ale najgorsze stało się w radiowozie. Jeden z policjantów wszedł do samochodu i pobił mnie w nim na tyle dotkliwie, że tego samego dnia wieczorem znalazłem się w szpitalu" - powiedział podczas konferencji.
Z zeznań policjantów wynika, że Robert Biedroń próbował zakłócić legalny Marsz Niepodległości, a podczas prób powstrzymania przez policję, zaatakował jednego z policjantów.
"Policjant, który mnie pobił twierdzi, że ja pobiłem jego, nie ma na to żadnych dowodów, a prokuratura daje mu wiarę. Pomimo, że sąd stwierdził wcześniej, że ten sam policjant poświadczył nieprawdę w protokole zatrzymania. Sprawa jest więc kuriozalna, ale typowa dla tego typu przypadków" - powiedział IS Biedroń. Dodał jednak, że czeka na decyzję sądu:
"Nadal bowiem wierzę w demokratyczne instytucje prawa".
(md)
Twoje poglądy w ogóle nie różnią się od "nacjonalistów". Taką samą masz wizję świata, która wyklucza osoby o innych przekonaniach z społeczeństwa.
Oczywiście.
Wykluczam wszystkie przekonania, które stanowią zagrożenie dla porządku publicznego - faszyzm, fundamentalizm religijny, antysystemowość - tzn. dla mnie to one prowadzą automatycznie do samowykluczenia się przez jednostkę, ale pal licho - niech będzie na moje sumienie.
Granicą tolerancji, jak lubię powtarzać, przyuczając homofobów, że jesteśmy ludźmi, jest granica wolności.
A granicą wolności jest ludzka krzywda.
Uprzedzenia, jak i pewne ideologie, które z nich wyrastają - nie mogą się obyć bez pierwiastka ludzkiej krzywdy.
Liberalizm, jaki tu zaprezentowaliście jest... że się posłużę terminologią wyrwaną z socjobiologii - strategią ewolucyjnie niestabilną,
Żeby miał szansę zadziałać, żadna grupa czy jednostka nie powinna się z niego wyłamywać.
Spodziewalibyście się poszanowania waszych poglądów ze strony podgolonych chłopców?...
Ja nie.
Dlatego bez wielkiego zażenowania stwierdzę, że czasem i z antifowej kosy jest pożytek.
Twoje poglądy w ogóle nie różnią się od "nacjonalistów". Taką samą masz wizję świata, która wyklucza osoby o innych przekonaniach z społeczeństwa.
ok, to już jest jakaś totalna bzdura. czytasz co napisałem i sobie dopowiadasz to czego Twoim zdaniem nie napisałem a miałem na myśli. to świadczy o tym, że nie słuchasz argumentów swoich adwersarzy, tylko piszesz to co miałbyś ochotę napisać;
po pierwsze w przeciwieństwie do "nacjonalistów" (dlaczego w cudzysłowie?) nie interesuje mnie jawne propagowanie jakiegokolwiek światopoglądu czy też innej teorii wszystkiego dla ubogich; wręcz przeciwnie, nie uważam by wiedzę o tym jak funkcjonuje świat dało się przekazać w nawet najbardziej opasłym tomiszczu. są tylko mniej lub bardziej użyteczne teorie, modele, które pokazują rzeczy w sposób ogólny lub bardzo szczegółowy.
po drugie pisząc, że nie obchodzi mnie czy prawo pozwala im mówić co im się podoba/demonstrować miałem na uwadze dobro i bezpieczeństwo wszystkich tych których nacjonaliści ze względu na swoje poglądy wykluczyli ze społeczeństwa (iście groteskowy eufemizm) i nic więcej. nie wiem gdzie się doczytałeś tego, że chcę ich wykluczać ze społeczeństwa. sami się skutecznie marginalizują. nawet znane publicznie osoby, które przemawiały na marszu są na marginesie (życia politycznego - traktowani jako radykałowie, intelektualnego - przez środowiska akademickie po wsze czasy zaliczeni do grona oszołomów).
po trzecie nie można traktować serio wszystkich przekonań wszystkich ludzi, nie tylko dlatego, że byłoby to fizycznie niemożliwe, bo wzajemnie się wykluczają ale także dlatego, że większość z nich należy do którejś z czterech podanych niżej kategorii:
1) przekonania abstrakcyjne, niesprawdzalne lub głupie (o czym przekonany nie wie)
2) przekonania, że coś da się zrobić ale ktoś już wcześniej tego próbował i się przejechał (o czym przekonany nie wie)
3) przekonania, że czegoś się nie da zrobić ale ktoś już wcześniej tego próbował i odniósł sukces (o czym przekonany nie wie)
4) przekonania, że coś się da zrobić które nie są głupie ale nikt nie wie czy przyniosą sukces czy porażkę (i w nich nadzieja ludzkości)
nie obchodzi mnie też czy prawo pozwala im mówić co myślą czy nie. nie chcę po prostu by ich ideologia stała się ideologią władz
Twoje poglądy w ogóle nie różnią się od "nacjonalistów". Taką samą masz wizję świata, która wyklucza osoby o innych przekonaniach z społeczeństwa.
Co do tego marszu, to największym błędem była próba blokowania go, dodatkowo zapowiedziana przez media. Dlatego że osoby które organizowały marsz, bardzo szybko to wykorzystały i wszelkie hasła głoszące nienawiść (które może by się pojawiły) zostały usunięte, i wymienione na flagi. Gdyby na marszu powiewały takie transparenty, policja by interweniowała a władze naszej stolicy dwa razy by się zastanowiły czy za rok nie odmówić im prawa do manifestowania. W końcu wizerunek stolicy na takich marszach by mocno ucierpiał.
1. Falanga jest znanym symbolem od XVI w. Choć... Spece z "nigdy więcj" albo "antify" , są w stanie znaleźć fzszyzm wszędzie, nawet w XVIw.
2. Różnoca między ideologią ONR, a faszyzmem jest tak duża jak między socjalizmem a kapitalizmem, więc jednak nie wiesz co to faszyzm
3.Skoro nie wiesz w co byli uzbrojeni "kibole", to skąd wiesz że byli w ogóle uzbrojeni? Znów dowód na to ze używasz mowy nienawiści, deprecjonując niwygodną Tobie grupę.
4. Szminka w torebce np. Biedronia, jest bardziej prawdopodobna niż kij bejsbolowy u uczestnika ochranianej, nagrywanej i inwigilowanej przez policją legalnej demonstracji.
Pozdrawiam
ad 1. ONR ma falangę na sztandarach więc doprawdy nie rozumiem o co Ci chodzi
ad 2. narodowy radykalizm łączy z faszyzmem skrajny kult państwa i korporacjonizm a narodowi radykałowie inspirowali się faszystowskimi zasadami działania i metodami szerzenia poglądów. obie ideologie są wrogie demokracji.jJednocześnie Mussolini walczył z politycznymi wpływami Kościoła podczas gdy dla rodzimych NRowców prawdziwy Polak jest katolikiem. Faszyzm i narodowy radykalizm różni też stosunek do Żydów. o ile ugrupowania narodowo-radykalne wywodzące się ze środowisk endeckich charakteryzuje organiczny antysemityzm, to włoski faszyzm długo wzbraniał się przed włączeniem do swojego programu antysemityzmu i uczynił to dopiero w latach 30. pod wpływem prawodawstwa norymberskiego i nacisków polityków niemieckich. jednakże wpływy inspiracji ideologią faszystowską są wśród polskich narodowców znaczne, o czym świadczy dobitnie poniższy cytat z Dmowskiego:
Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba.
poza tym powołajmy się na Słownik Języka Polskiego (PWN): faszyzm - ideologia skrajnie nacjonalistyczna i rasistowska. dowodzi to, że we współczesnej polszczyźnie używa się określenia faszyzm nie tylko w stosunku do faszyzmu włoskiego, którego dobre imię leży Ci widocznie na sercu. w moim mniemaniu jest to doktryna prymitywna i niszczycielska w działaniu.
ad 3. moja pierwotna wypowiedź brzmiała "(...)poza tym nawet uzbrojeni kibole dostają wpierdol od panów z prewencji(...)" - także swój dowód sobie wymyśliłeś zwyczajnie.
ad 4. j.w., nie pisałem, że uczestnicy rzeczonej manifestacji byli uzbrojeni. organizatorzy zadbali także by im się też zanadto nie wypsło ,link
1. Tak. Mnie np. nie przeszkadzają faszyści maszerujący za zgodą. A gdzie taki marsz faszystów w ogóle był? Bo nie słyszałam o tym.
2. Wszyscy gardzą homoseksualistami? A skąd Ty takie rzeczy wiesz? Przepytałeś każdą jedną osobę?
3. Nie masz pojęcia co to jest nacjonalizm.
Właśnie usunięto mój komentarz wskazujący na pojawiająca się tu mowę nienawiści
Tak właśnie wygląda homo-światek...
1. Falanga jest znanym symbolem od XVI w. Choć... Spece z "nigdy więcj" albo "antify" , są w stanie znaleźć fzszyzm wszędzie, nawet w XVIw.
2. Różnoca między ideologią ONR, a faszyzmem jest tak duża jak między socjalizmem a kapitalizmem, więc jednak nie wiesz co to faszyzm
3.Skoro nie wiesz w co byli uzbrojeni "kibole", to skąd wiesz że byli w ogóle uzbrojeni? Znów dowód na to ze używasz mowy nienawiści, deprecjonując niwygodną Tobie grupę.
4. Szminka w torebce np. Biedronia, jest bardziej prawdopodobna niż kij bejsbolowy u uczestnika ochranianej, nagrywanej i inwigilowanej przez policją legalnej demonstracji.
Pozdrawiam
Nikt mi nie wmówi, że na tego rodzaju paradach, marszach wszyscy idą spokojnie, równo i uśmiechają się do policjantów. Bo jestem pewna, że policja sama z siebie nie zaczęłaby takiego ataku, więc po prostu została sprowokowana. Więc trudno sie dziwić konsekwencjom.