Na początku kwietnia
Holandia obchodzi wyjątkową rocznicę - w 2001 roku, jako pierwszy kraj na świecie, zdecydowała się na legalizację homomałżeństw.
Holenderskie radio zrobiło małe podsumowanie tej
małżeńskiej dekady. Okazuje się, że jedną z głównych przyczyn podjęcia decyzji o małżeństwie wśród par gejowskich i lesbijskich jest chęć posiadania - adoptowania dzieci. Na 55 tys. par jednopłciowych - 15 tys. -
20 proc. z nich zdecydowało się na małżeństwo (dla porównania: par różnopłciowych w Holandii jest 4,1 mln - 80 proc. jest w związku małżeńskim). Homomałżeństwa stanowią
2 proc. wszystkich małżeństw w Holandii, a rozwody wśród par jednopłciowych stanowią
1 proc. wszystkich rozwodów.
Demograf Jan Latten, podkreślił w
komentarzu dla radia, że te wyniki tak naprawdę pokazują, że pary jednopłciowe i różnopłciowe nie różni wiele jeżeli chodzi o małżeństwa:
"Wiele z nich bierze ślub z miłości, ale chęć posiadania dzieci oraz pewne prawne aspekty, są dla lesbijek, gejów oraz osób biseksualnych czasem ważniejsze. Pary jednopłciowe ciągle napotykają trudności jeżeli chcą adoptować dziecko - zwłaszcza pary gejowskie".
(md)
Jeżeli nie wierzysz w niemiecki cud gospodarczy, to już nie mój problem. Nie mam zamiaru Cię przekonywać.
No cóż, nie ma wątpliwości, że zbrodnie Niemców były okropne. Nie zapominam o tym, ale patrzeć na ten naród tylko przez ten pryzmat przypomina trochę podejście niektórych chrześcijan, którzy nienawidzą Żydów, bo "zabili Jezusa". Jeszcze rozumiem takie podejście u osób starszych, powyżej 50 lat, którzy sami lub ich rodzice przeżyli (lub właśnie nie przeżyli) grozę wojny. Dla mnie wojna to już historia, o której trzeba pamiętać, ale nie może ona przysłaniać wszystkiego. Przysłonić może dopiero wtedy, gdy podobne zjawiska odrodzą się w skali większej niż margines. Oczywiście, możesz mieć inne zdanie - Twoje prawo - i nie mam zamiaru namawiać Cię do jego zmiany. Tak więc kończę dyskusję (i ewentualnie czekam na źródła, na których opierasz swoją wiedzę o społecznym pochodzeniu A.Mickiewicza).
Chasad.....ktorzy byli "dobrymi arystokratami"? Oni byli przyczyna wszelkiego zla. Zwyczajni ludzie placili cene swojego zycia i dorobku za wybryki arystokracji. Taki KOsciuszko, sam arystokrata a porwal zwykly wiejski lud do wojny......w imie swoich ambicji i co uzyskal? Nic. Tylko smierc i glod....biedni ludzie go sluchali i gineli za jego idealy....
A sama arystokracja miala sie jak najlepiej. Byli max zdrajcami. Powstanie listopadowe...przeciez w sumie wygralismy, to arystokracja go wzniecila i to arystokracja dogadala sie z ruskimi, zeby zarzucic idee powstania.....Co glupsi arystokraci potracili majatki a co sprytniejsi je przejeli...cos jak to teraz widzimy w Libii, obalic Muamara zeby dostac sie do jego kasy....Cos tak wlasnie byly robione rewolucje i powstania, chodzilo o to, zeby nakrecic glupich zeby w to uwierzyli i zeby skonfiskowac ich majatki....Ale Mickiewicz pisal o wielkich idealach..a chodzilo o kase! W idealy wierzyl tylko plebs i debile arystokraci!
Ruscy nas nie kochali, to fakt, ale chcieli wladka 4 na tronie...a my tak te szanse zmarnowalismy....wystarczyli 1,5 wieku i ruscy byli juz potega! Naszego krola, staska augusta, kaska ruska upokorzyla jak smiecia, wziela go po zlikwidowaniu polski jako smiecia do petersbutrga i czasami musial ja przedymac choc byl gejem....
Amerykanie i ruscy rabowali u niemcow ale niemcy mogli latwo ukryc majatki i tak kazdy robil niemiec wtedy, tak jak i dzis kazdy ukrywa majatek, nikt nie trzyma go na widoku. A ze niemcow nie mordowano to nie musieli placic okupu za wlasne zycie imogli zloto nadal trzymac.
Po wojnie u niemcow i japoncow byla pozorna bieda bo nie wypadalo szastac zlotem na prawo i lewo ale szybko zloto ujawnili i zaczal sie dobrobyt. Chasad nie da sie uwierzyc ze tzw "cud gospodarczy" to nic innego jak zwyczajknie lupy wojenne! Nie ma cudow....
A w polsce musiala byc bieda, bo skad mialo byc bogactwo? Jak ludzie potracili wszystko na wojnie praktycznie a co zostalo to albo nic nie znaczylo ( np pieniadze przedwojenne ) albo bylo zupelnie za malo a i tak ludzie dali np na odbudowe warszwawy. A panstwo nie mialo nic, zaczynalo od pustek kiesy....
Niemcy jako narod mordercow i bandytow tak jak i japonce nigdy nie zmyja mordow jakie popelnili w czasie wojny. Na zawsze pozostana w mojej pamieci jako zbrodniarze i najwieksi oprawcy. Przed wojna tak wielu ludzi uwazalo, ze nic im nie grozi, nie chcieli do palestyny czy na zachod, bo nie wierzyli, ze niemcy jako taki kulturalny i cywilizowany narod mogliby skrzywdzic ludzi, mordujac ich jak swinie w rzezni! Albo gorzej. Nawet w czasie wojny wielu nie wierzylo ze sa obozy koncentracyjne, bo jakze to, to klamstwo, niemcy to eleganccy ludzie..
Tak samo i teraz zachod cieszy sie pozornym uznaniem jakjo cywilizacja, wartosc
Rosjanie nas zaprosili, a później wyrżnęli, tak? To po co oblężenie Smoleńska, bitwa pod Kłuszynem? Oczywiście, była pewnie grupa bojarów, którzy widzieliby Władysława na tronie - ale zapewniam Cię, nie z miłości do Polski ani własnego kraju, widzieli w tym własny interes.
Oczywiście Amerykanie nie mordowali Niemców. Co innego Rosjanie (sporo Niemców zmarło w łagrach) - ale tu raczej się nie dziwię - po tym, co wyprawiali Niemcy w ZSRR, to nawet im nie współczuję (chociaż pewnie znaleźli się wśród niemieckich jeńców tacy, którzy nie chcieli wojny i nie byli zwolennikami Hitlera). Nie dziwię się i nawet przypuszczam, że sam również nienawidziłbym Niemców, gdybym żył w tym czasie. Ale jeżeli uważasz, że Amerykanie i Rosjanie nie rabowali dobytku, to bardzo się mylisz.
Złoto zrabowane przez Niemców - tak, było tego sporo, ale pamiętaj, że za coś trzeba było prowadzić wojnę, więc tak dużo tego nie zostało. A jeżeli już ktoś coś "schował", to mieli je na tajnych kontach ludzie z wierchuszki, którzy po wojnie najczęściej ukrywali się poza granicami Niemiec. Sytuacja w Niemczech po wojnie była podobna do tej w Polsce - zniszczenia, głód, brak pracy (chyba że przy odgruzowywaniu). Obecna sytuacja Niemiec i Japonii to nie wynik zrabowanego majątku, ale rozwoju gospodarczego z lat późniejszych.
Piszesz, że nie dokonałbyś rozbiorów, bo masz moralność, ale wzywasz do używania prawa silniejszego. Zdecyduj się.
jestesmy biedni bo nas niemcy wymordowali. moja rodzina dawala niemcom zloto aby wypuscili z pawiaka i jak myslisz gdzie to zloto potem sie znalazlo? w rekach niemcow! nie myl okupacji niemiec przez zachod z okupacja polski przez niemcy. niemcy napadali na polakow, rzneli ich, mordowali, aresztowali itp i zeby sie wykupic polacy musieli dawac niemcom kupe zlota! a amerykanie nie mordowali niemcow w 1945 roku i niemcy nie musieli placic zlotem zeby sie wykupic od smierci...wiec mogli to wszystko zloto i dziela sztuki ktore nakradli na polsce sobie przechowac aby nie wpadlo w rece amerykanow i z tego majatku po wopjnie stworzyli dobrobyt.
tylko wojna poplaca! dwa mocarstwa ktore rozpetaly 2 wojne niemcy i japonia, wydali na nia kupe kasy i jakos po wojnie byly najbogatszymi panstwami swiata hehehehhh skad????? no skad??? proste, bo sie nakradlo, wojna sie oplacala, pamietajmy ze przed wojna kazdy bank centralny musial miec pokrycie w zlocie waluty jaka drukowal, niemcy i japonce nakradli zlota z bankow co nie miara! nigdy nie oddali a za jakich porzadnych chcieli uchodzic po wojnie...ahh i ohh co za obrzydliwa obluda najwiekszych mordercow i zbrodniarzy.
tak, narod niemiecki i japonski to mordercy i zbrodniarze. nie kazdy czlowiek tego narodu taki byl ale wiekszosc tego narodu taka byla.
komuna nas okradla? a z czego? z czego???????? komuna nam duzo dala, bo dzieki komunie odbudowalismy kraj i kazdy dostal mieszkanie, wies sie zelektryfikowala itp. dzis zeby wybudowac byle jaki kilometr autostrady to wielki wydatek i pretekst aby paliwo podwyzszyc o iles tam zl a za komuny? nbudowalo sie tysiace kilometrow i nie podwyzszalo sie cen paliwa! kazdy mial dom a nie jak teraz - splaca sie cale zycie drzac aby tylko nie zwolnili z pracy a i tak nawet ludzi nie stac na kredyt.....
A okres miedzywojenny......pilsudskiemu pozyczyla anglia i francja kase zeby sie uzbroil i odparl bolszewikow ktorzy maszerowali na zachod robic tam komunizm....mowimy o tym cud nad wisla...ale czy pilsudski zrobil dobrze? obronilismy dupe szwabom i reszcie zachodu i musielismy za to ich splacac potem....i ludzie u nas wygineli...nalezalo dac przejsc ruskim, i jakby sie powybijali ze szwabami to nalezalo napas na szwabow pod pretekstem pomocy im oraz napasc na ruskich i polska bylaby dluga i szeroka.....po co stworzyl zachod polske po 1 wojnie swiatowej? nie z dobvrego serca ani tez nie dlatego ze polacy o to prosili, stworzyli tylko po to, aby polska przejela na siebie fale bolszewicka...
No a jak litwini wspomagali bolszewikow w napasci na polske to jest absolutnie sluszna rzecza ze goniac ruskow pilsudski zajal wilno....i co? liga narodow cos tam mowila panie pilsudski...litwa jest niepodlegla, prosze nie zajmowac wilna..ale jak zajla wilno to liga narodow na to....no coz, z tego punktu widzenia....wilno nalezy sie polsce heheh...prawo silniejszego i nauczmy sie tego, nikt nie liczy sie ze slabym, my geje albo bedziemy silni albo bedziemy w kolko cioteczkam i proszacymi o litosc i dostajacymi kopa w dupe..
Wiesz, ja chce tylko uczciwosci. Gardze klamstem I glupota.
arabowie walczyli ze soba ale nie napadali na nas a my na nich cigle, ostatnio w libii.
Turcy to nie arabowie ale gdybysmy nie zniszczyli konstantynopola krucjata to turcy nie weszliby do europy....
A my polacy na kogo napadalismy? Bylismy wielkim przykladem dla swiata ze przez dogaganie a nie rzez mozna powiekszyc panstwo. Litwa weszla do polski pokojowo tak jak wspaniale chiny pokojowo przejely makao, hk, a niebawem tajwan.
To inni napadali I mordowali, nie my. Szwedzi nas okradlii teraz udaja dobrych ale lupow nie oddali. Austriakow uratowalismy od turkow to za sto lat nam odwdzieczyli sie rozbiorami....
Vito, jeżeli sięgasz tak daleko (piszesz o Szwedach), to przypomnij sobie początek XVII w. - wyprawę Polaków na Moskwę (jak myślisz, w celach turystycznych?). Jeżeli mówisz o Litwie, to pomyśl o Żeligowskim i 20-leciu międzywojennym. W polityce nie ma miejsca na sentymenty, a Ty piszesz o Austrii - najpierw przez nas uratowanej, a później uczestniczce rozbiorów. Czy myślisz, że gdyby Polska była na jej miejscu, to zrobiłaby coś innego (jeżeli tak, to wykazałaby się głupotą, której tak nienawidzisz)? Austria w obliczu wzrastającej potęgi państw regionu (Prus i Rosji) nie mogła sobie pozwolić na bezczynne patrzenie na rozwój wypadków. Nie uczestniczyła w drugim rozbiorze dlatego, że miała kłopoty na innym froncie (Francja). I zauważ, Austria dogadała się z Prusami - z którymi jeszcze w latach 1756-1763 toczyła wojnę siedmioletnią.
Jeżeli uważasz, że nikogo nie wolno nienawidzić, to dlaczego piszesz o "szwabach", "ruskich"? Oczywiście, to nie musi być wyraz nienawiści, ale pogardy już na pewno.
Biedni nie jesteśmy dlatego, że nas Niemcy okradli i wymordowali, tylko dlatego, że trafiliśmy później na komunę. Niemcy mieli o tyle szczęście, że ich większa część znalazła się w tej drugiej strefie i przy odpowiedniej pomocy i swojej pracy zdołali zbudować bogate państwo. Gdyby Niemców zostawiono samych sobie po II wojnie światowej, to być może wiodłoby im się teraz jeszcze gorzej niż nam (bo jeżeli chodzi o "grabież" mienia pokonanych, to tak samo postąpili z Niemcami alianci).
Piszesz, żeby nie stosować odpowiedzialności zbiorowej, a sam chcesz właśnie ją wcielić w życie, ciągnąc z niemieckiego socjalu.
Piszesz o Warszawie i turystyce - że była zniszczona i teraz nie może aż tak przyciągać. Berlin był tak samo zniszczony, a mimo wszystko przyciąga ludzi.
Wiesz, ja chce tylko uczciwosci. Gardze klamstem I glupota.
arabowie walczyli ze soba ale nie napadali na nas a my na nich cigle, ostatnio w libii.
Turcy to nie arabowie ale gdybysmy nie zniszczyli konstantynopola krucjata to turcy nie weszliby do europy....
A my polacy na kogo napadalismy? Bylismy wielkim przykladem dla swiata ze przez dogaganie a nie rzez mozna powiekszyc panstwo. Litwa weszla do polski pokojowo tak jak wspaniale chiny pokojowo przejely makao, hk, a niebawem tajwan.
To inni napadali I mordowali, nie my. Szwedzi nas okradlii teraz udaja dobrych ale lupow nie oddali. Austriakow uratowalismy od turkow to za sto lat nam odwdzieczyli sie rozbiorami....
To nie musi być kwestia pozornej tolerancji i akceptacji. Mówisz o dwóch różnych rzeczach. Stosunek do np. Arabów jest taki, a nie inny ze względu na kwestie finansowo-społeczne.
A kwestie historyczne. Po części masz rację, ale czy to np. znaczy, że my Polacy mamy prawo pojechać do Niemiec i ukraść coś (no bo siedzenie na ich socjalu (przy jednoczesnym mieszkaniu w Polsce) jest pewną formą kradzieży)?
Poza tym, jeżeli już mówimy o zakłamaniu i obłudzie - to co Polacy, Czesi, Rosjanie są tacy "czyści"? Arabowie nie toczyli między sobą wojen, nie byli obłudni? Tak samo mieszkańcy Dalekiego Wschodu? Każdy ma coś na sumieniu.
A na koniec: piszesz, że wszędzie są dobrzy i źli, ale kończysz: obłuda i zakłamanie, i bandytyzm - taki jest Zachód!!??? No to zdecyduj się (a propos bandytyzmu - to jakoś bezpieczniej czuję się po zmroku w Berlinie niż w dużym mieście w Polsce; co nie znaczy, że np. tam nie dostanę po mordzie - to też może się zdarzyć, oczywiście, bo właśnie wszędzie są dobrzy i źli).