Wyrzucony z zarządu Sojuszu Lewicy Demokratycznej
Ryszard Kalisz, w dzisiejszej rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet, wypowiedział się na temat popieranego przez SLD kandydata na prezydenta Kielc.
"SLD powinno cofnąć jakąkolwiek rekomendację tej osobie, to jest dla mnie wstyd, że ktoś taki startuje z poparciem, czy w szeregach SLD, no w ogóle, proszę, przecież mi włosy dęba stają" - powiedział Kalisz na antenie radia.
Przypomnijmy: w zeszłą środę
sparaliżowała nas wiadomość o słowach kandydata SLD na prezydenta Kielc, Jana Gierady, który podczas spotkania z organizacjami pozarządowymi stwierdził, że
"homoseksualizm to obrzydlistwo":
"To jest obrzydliwe. Jestem przeciwny tym ludziom: gejom i lesbijkom! Proszę Państwa, nawet koza z kozą, pies z psem tego nie robią!" - powiedział Gierada. Kandydat "przeprosił" podczas zorganizowanej następnego dnia konferencji, poszczególni politycy SLD zapewniali media o swoim oburzeniu wobec słów Gierady, nie zostały jednak wyciągnięte żadne konsekwencje.
Na pytanie Moniki Olejnik, czy Gierada jest popierany przez SLD, Kalisz powiedział:
"No ja nie wiem, na oczy go nie widziałem, natomiast mówię pani, że nie jestem w zarządzie, ale ja apeluję do moich koleżanek i kolegów, którzy stanowią kierownictwo partii wycofajcie tego kandydata, bo to dla nas wstyd.
"Jak kiedyś to usłyszałem w radiu, to po prostu skuliłem się, bo to wstyd dla całej lewicy, że ktoś z poparciem lewicy takie słowa mówi" - dodał polityk.
(md)
SLD i tak nie ma żadnych szans na własnego prezydenta Kielc. Gierada ma poparcie niewiele powyżej błędu statystycznego. W Kielcach prawie nikt go nie zna, no chyba że ma ktoś takie hobby i z zaciekawieniem oglądał wszystkie plakaty na mieście przed poprzednimi wyborami samorządowymi.
Tak więc SLD nic nie ryzykuje wyrzucając takiego idiotę, czy cofając mu poparcie.
Natomiast mocno boją się, że jak to zrobią, to sprawa pójdzie w świat, media zaczną trąbić o gejofobach w SLD i że elektorat przestanie przez to ich odróżniać od innych partii jak np. Platforma. Wolą chować głowę w piasek.
No poniekąd potwierdzam, ale tylko poniekąd, dlatego że cała prawica to nie są homofoby, lecz tylko część z nich. Zaś reszta "boi" się wypowiadać na temat spraw LGBT, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo stracenia przez nich wielu głosów poparcia wyborców - Powszechnie wiadomo, że te tematy bardzo dzielą społeczeństwa (konfliktują społeczeństwo) z kilku znanych wszystkich powodów tj. niewiedza i ograniczenia psychiczne (homofobia) itp.
Ryszard Kalisz to rzeczywiście poseł z prawdziwego zdarzenia - poseł z powołania, a nie chęci ciepłej posadki w sejmie i dużej kasy. Ja posiadam poglądy liberalistyczne, a identyfikuję się w dużej mierze z postulatami lewicy. Popieram Kalisza - niezwykły człowiek!