Elżbieta Radziszewska zasiada w jury konkursu dla dziennikarzy, którego tematyką jest
tolerancja, czy powinna? - pyta
Stowarzyszenie "Pracownia Różnorodności".
Toruńskie stowarzyszenie napisało list do
Viviane Reding, wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, odpowiedzialnej za system sprawiedliwości i prawa podstawowe, oprotestowujący obecność w jury pełnomocniczki ds. równego traktowania.
"To była szokująca wiadomość. Elżbieta Radziszewska ma oceniać artykuły o tolerancji? To osoba niekompetentna, która za wszelką cenę unika walki z dyskryminacją osób nieheteroseksualnych. Jest odporna na wszelkie argumenty i krytykę" - powiedziała
Aleksandra Skonieczka ze Stowarzyszenia "Pracownia Różnorodności".
Konkurs
"Za różnorodnością. Przeciw dyskryminacji" jest skierowany do dziennikarzy internetowych oraz prasy drukowanej i jest częścią europejskiej kampanii na rzecz walki z dyskryminacją. W ten sposób Unia Europejska chce zachęcić media państw członkowskich do zajęcia się tym ważnym problemem. Elżbieta Radziszewska była w jury już w zeszłym roku, ale - jak podkreśla
Paweł Szmit z "Pracowni Różnorodności" - zeszłoroczne jury było liczniejsze i bardziej urozmaicone (środowiska LGBT reprezentowała np. Marta Abramowicz, ówczesna prezeska KPH). W tym roku skład wygląda następująco:
Barbara Abramowska - Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych
Elżbieta Radziszewska - Pełnomocnik Rządu do Spraw Równego Traktowania
Stefan Truszczyński - Sekretarz Generalny Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, dziennikarz
Bartosz Zadura - Specjalista ds. Komunikacji, Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce
Nagana dla pełnomocniczkiW grudniu 2009 roku Stowarzyszenie wysłało list do premiera Donalda Tuska z oceną pracy Radziszewskiej - negatywną.
"Pani Elżbieta Radziszewska jest bardzo nieudaną urzędniczką. Nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, części z nich wydaje się w ogóle nie rozumieć, a do większości chyba brak jej przekonania. Mam wrażenie, że objęła stanowisko dla tzw. świętego spokoju - żeby Unia Europejska nie patrzyła na Polskę krzywo, że nie mamy jakiegokolwiek organu czy stanowiska walczącego z dyskryminacją. Równocześnie pani E. Radziszewska jest dotknięta tą samą postacią homofobii, co spora część polskiej sceny politycznej: udaje, że nie ma problemu, do tego myli podstawowe pojęcia i zniekształca postulaty" - powiedział naszemu portalowi
Przemek Szczepłocki z Stowarzyszenia "Pracownia Różnorodności".
Negatywną ocenę otrzymała też
Irena Lipowicz, której wypowiedzi dotyczące m.in. związków partnerskich
dziś przytaczaliśmy.
"Pani Irena Lipowicz, nowa Rzeczniczka Praw Obywatelskich, wydaje się cechować tym samym: skrajna zachowawczość poglądów, radykalny minimalizm w rozumieniu swojej funkcji, sprowadzanie rozmowy o nierównym traktowaniu do kruczków formalnych, odmowa dyskusji nt. zmian w prawie, omijanie tematów, które są "kontrowersyjne" albo nie są dla nowej RPO ważne. Takie podejście fatalnie wróży. Jeśli to się nie zmieni, naprawdę będzie można mówić, że na straży homofobii w Polsce stoją Pełnomocniczka ds. Równego Traktowania oraz Rzeczniczka Praw Obywatelskich" - dodał Szczepłocki.
"Nie jesteśmy w stanie wpłynąć naszymi argumentami na rząd - wzywaliśmy premiera Tuska do odwołania Elżbiety Radziszewskiej już od grudnia. Zdecydowano się jednak na kontynuowanie obecności pani Radziszewskiej i udawanie, że jakaś praca jest wykonywana. Być może Komisja Europejska będzie miała więcej zrozumienia dla głosu grup dyskryminowanych w Polsce" - powiedział IS Paweł Szmit. Jest to pierwszy protest SPR skierowany do Komisji Europejskiej.
List Stowarzyszenia "Pracownia Różnorodności" do Viviane Reding.
(md)
Według mnie "mniejsze zło" jest fikcją. Jak zauważyłeś nie ma różnic między PO, a PiS. Mówi się, że obecny rząd jest centro-prawicowy, co według mnie jest śmieszne, bo po takich ministrach przeważa to drugie.
Mówi się również, że PiS to prawica a programowo to lewica tylko, że przy okazji konserwa. Mniejsze zło chyba jednak istnieje, zagryzłem zęby głosując na Komorowskiego pomimo tego, że koleś szczególnie lotny nie jest, zwyczajnie Kaczyński bis nie wchodził w rachubę. Przykre.
Według mnie "mniejsze zło" jest fikcją. Jak zauważyłeś nie ma różnic między PO, a PiS. Mówi się, że obecny rząd jest centro-prawicowy, co według mnie jest śmieszne, bo po takich ministrach przeważa to drugie.
...no jakby nie patrzec, to to raczej typowo polskie zachowanie....
anl:
o lol, zgadzam się!! chociaż by było na kim się pastwic i z jakiegoś powodu XDD