Kara dla ratownika, który zabronił gejom całować się na plaży
Ratownik z włoskiego kurortu w Toskanii został przeniesiony, ponieważ zakazał dwóm gejom publicznego całowania się na plaży. Lecciona, gdzie incydent miał miejsce, leży obok bardzo popularnej wśród lesbijek i gejów miejscowości Torre del Lago.
Włoskie organizacje działające na rzecz środowisk LGBT zażądały ukarania mężczyzny i odebrania licencji właścicielowi plaży - ten jednak przeprosił i dyscyplinarnie przeniósł ratownika na inną plażę. Ratownik tłumaczył swoją reakcję tym, że na plaży były dzieci.
Burmistrz sąsiedniego Viareggio powiedział, że sytuacja z Lecciony z pewnością była "odosobnionym incydentem", a właściciel plaży uznał ją za"nieprzyjemny błąd." Czyżby strach o "tęczowych" klientów?
(md)
no i co że tam były dzieci? xDDD z tych dzieci co 8 będzie homoseksualne! a reszta tolerancyjna!
ciekawe czy... albo nie bo mnie zlinczujecie...
ja osobiście czułbym się zniesmaczony, gdyby niezależnie, jaka para by się w oto taki sposób całowała. choć to istotne w JAKI sposób to robiła.
a tak naprawdę i tak guzik wiadomo jak oni się całowali.... i po czym < rotfl
błąd w myśleniu. para hetero jest sama w sobie normą i jej czułości są powszechnie akceptowane w miejscach publicznych.
nie spotkałem się nigdy , żeby ktoś zwrócił uwagę namiętnie się całującej parze hetero w autobusie czy restauracji , a nie raz coś takiego widziałem. powtarzam namiętnie, nie zwykły buziak.
a tak naprawdę i tak guzik wiadomo jak oni się całowali.... i po czym < rotfl
tu się ogólnie z Tobą zgadzam, trzeba się zachowywać odpowiednio w zależności od miejsca w którym się przebywa, ale na namiętne czułości par hetero przymyka się oczy, taka prawda. Tak czy inaczej, o rodzaju tego pocałunku chyba się nie dowiemy ;]
no cóż, ludzie mają takie nieco dziwne pojęcie tego, co może gorszyć, okazywanie sobie uczuć (często dość namiętne i nachalne względem oglądających) przez heteryków jest absolutnie w porządku, a chociażby trzymanie się za ręce przez homo jest gorszące i obrzydliwe. Nie wiem jak to może wpłynąć na dzieci, co za różnica czy zobaczą kobietę i mężczyznę czy dwie kobiety/dwóch mężczyzn?
tak , ale nawet jeśli dla kogoś coś jest obrzydliwe nie daje mu to najmniejszego prawa to naruszania wolności osobistej drugiej osoby. nie podoba mi się coś , coś mnie gorszy , nie jest zgodne z moim światopoglądem , to zmieniam lokal , zmieniam miejsce. idę tam gdzie będzie mi dobrze.
Wolność osobista - jak najbardziej, skoro hetero mają pełne prawo okazywać sobie uczucia gdziekolwiek są, homo powinni mieć takie samo, teoretycznie mają, ale otoczenie tego kompletnie nie uznaje; no cóż, większość ludzi ma odwrotny tok myślenia: jako, że w miejscach publicznych tęczowi zazwyczaj są w mniejszości, to oni powinni się usuwać z przestrzeni publicznej i nie urażać dobrego smaku otoczenia.
tak ale ja podszedłem do sprawy pod kątem prawnym. mam prawo dać buziaka i trzymać za ręce kogo chce , gdziekolwiek bym był.
to czy się to komuś podoba czy nie to już mnie nie obchodzi. heterycy się nie przejmują że my nie chcemy oglądać tego jak wsadzają sobie języki i się mielą wszędzie.
hetero nawet się nad tym nie zastanawiają, bo są w większości, co prawda wielu twierdzi, że zaczyna panować jakiś homo-monopol, wszędzie jest propaganda i w ogóle homoseksualiści niedługo zaczną rządzić światem, ale uważają, że to co naturalne i jedynie słuszne (w ich przekonaniu) nie może budzić zgorszenia. Zboczenia urażają ich poczucie estetyki.
wiesz co ale ja znam sporo heteryków co też nie lubią jak inni hetero się tak obnoszą ze swoją miłością i namiętnie całują wszędzie.
to kwestia wychowania i własnych zasad.