W zeszłym tygodniu pisaliśmy obszernie o projekcie ustawy "antydyskryminacyjnej" przygotowanej przez biuro Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania. Wg Krzysztofa Śmiszka z Polskiego Towarzystwa Antydyskryminacyjnego "jest to jeden z najgorszych projektów ustaw przedstawionych przez polski rząd. Gorszy niż projekt ustawy przygotowany za rządów PiS-u i LPR-u, który ochroną obejmował wszystkie grupy społeczne narażone na dyskryminację". Koalicja 36 organizacji pozarządowych
wyraziła nadzieję, że jej "uwagi i postulaty zostaną uwzględnione w trakcie dalszych prac nad projektem ustawy".
Na temat projektu ustawy wypowiedział się także kościół katolicki. Ks. dr Jarosław Mrówczyński, zastępca sekretarza generalnego
Konferencji Episkopatu Polski, jednoznacznie domaga się w
liście do minister Radziszewskiej przerwania wszelkich prac nad ustawą. "Wydaje się, że nie ma takiej potrzeby" - orzeka arbitralnie KEP. Kościół ostrzega przed
"otwarciem podporządkowania Polski bliżej nieokreślonym naciskom". "Uzasadnionym byłoby zaniechanie dalszych prac legislacyjnych nad projektem tej ustawy" - stwierdza ks. Mrówczyński.
Polska jest ostatnim krajem, który nie wdrożył przepisów UE w zakresie równego traktowania. Prace nad ustawą są wg Towarzystwa Antydyskryminacyjnego efektem nacisków ze strony UE. Czyje wpływy okażą się silniejsze: Brukseli czy Watykanu?
(ro)
A co do tematu - chciałbym dożyć czasów, kiedy kościół nie będzie miał zdania w polityce. Ale obawiam się, że to jednak tylko marzenia.
z tego co wiem już średniowieczni myśliciele wpadli na ten jakże genialny pomysł.
Hmmm... Może i rzeczywiście perspektywa co najmniej 2-3 pokoleń wobec 2 tysięcy lat to niewiele. ;)