Martina Navratilova, legendarna tenisistka i jedna z nielicznych przedstawicielek świata sportu, która publicznie przyznała się do swojej orientacji, oświadczyła, że ma raka piersi.
"Byłam w szoku. Byłam pewna, że w badaniach nic nie wyjdzie. Jestem zdrowa i jestem wciąż młoda, czasem czuję się jakbym miała 12 lat!" - powiedziała tenisistka w programie Larr'ego Kinga. Navratilova zwróciła także uwagę na fakt, że ostatnią mammografię robiła 4 lata temu: "Wszyscy są zabiegani, ale to nie jest wymówka".
Dlaczego legendarna sportsmenka zdecydowała się wyjawić światu swój sekret? "Miałam szczęście, że moja choroba została wykryta wcześnie - dzięki mammografii, postanowiłam wysłać do wszystkich kobiet wiadomość: róbcie badania, nigdy nie wiadomo czy nie uratują wam życia, dlatego tu jestem."
Niech zgadnę.. nie jest sławną tenisistką? :P
A co ile się robi?!
Po czterdziestce co półtorej roku. W grupie ryzyka co roku.
Młodsze kobiety- raczej USG. Co roku również.
A co ile się robi?!