Spór wokół nowego logo miasta
Podobieństwo nowego logo Białegostoku i znaku nowojorskiej organizacji homoseksualistów jest "absolutnie przypadkowe i niezamierzone" - wyjaśnia w niedzielnym oświadczeniu zarząd krakowskiej firmy Eskadra, autora nowego znaku promocyjnego Białegostoku.
Nowe logo miasta przedstawia motyw wschodu słońca w żółto- czerwonych kolorach, z zarysem granic administracyjnych pośrodku. Projekt logotypu kampanii, na którą władze Białegostoku wydały łącznie prawie 3 miliony złotych, przeszedłby zapewne bez większych emocji, gdyby nie spostrzegawczość internautów. Zauważono, że "nowe" logo miasta jest niemal identyczne, jak znak nowojorskiej organizacji The Lesbian, Gay, Bisexual and Transgender Community Center.
Agencja reklamowa stanowczo odpiera zarzut o plagiat."Motywy graficzne obecne w logotypie promocyjnym Białegostoku występują w różnych znakach graficznych z różnych krajów świata, różnych firm lub instytucji" - wyjaśnia. Autorzy przytaczają także "liczne i zasadnicze różnice" między dwoma logotypami, m.in. kolorystykę (aktualne logo nowojorskich aktywistów zmieniono na tęczowe), różną liczbę promieni, a także motyw wykrzykników w logo Białegostoku, nieobecny w rzekomo "plagiatowanym" projekcie.
Podjęcie sprawy przez media wywołała już spore emocje wśród miejskich urzędników. Zgodność z prawem autorskim logotypu zbadają miejscy prawnicy. Niewykluczone, że nowe logo zostanie zmodyfikowane lub całkowicie zmienione, czego domagają się radni PiS. Pozostajemy całkowicie do dyspozycji miasta - odpowiada Eskadra.
(red)
Pozaty to właśnie ta agencja wygrała przetarg na zamwówienie publiczne (stąd to logo). Wzbudza to wiele emocji na portalach dot. Białegostoku, niektórzy twierdzą, że ESKADRA dostałą to zlecenie w prezencie od platformy