Nie Mary Beth Maxwell, typowana jako
kandydatka na ministra pracy, ale Nancy Sutley, obecna wiceburmistrz Los Angeles, będzie pierwszą lesbijką (i osobą homoseksualną w ogóle), jaka dołączy do tworzonej przez Obamę administracji.
Sutley, zasiadająca we władzach Los Angeles od 2005 roku, podczas kampanii wyborczej była członkinią zespołu doradców Hillary Clinton do spraw LGBT. W Białym Domu nie zajmie się jednak kwestią mniejszości seksualnych - ma objąć szefostwo nad zespołem ds. jakości środowiska i doradzać Obamie w sprawie tworzenia nowej polityki ekologicznej USA.
Z wyboru zadowoleni są amerykańscy aktywiści na rzecz praw LGBT. Wielokrotnie w stronę Obamy kierowano bowiem zarzuty, że w nowo powstającym "kolorowym" gabinecie ciągle brak jawnych gejów i lesbijek. Ośmielone wyborem Nancy Sutley, 12 największych organizacji zwróciło się z oficjalnym listem do prezydenta Obamy, zachęcając, by jeszcze przed świętami podjął decyzję o nominacji na urząd Mary Beth Maxwell.
Inauguracja i zaprzysiężenie nowego prezydenta odbędzie się 20 stycznia.
(mk)
Z drugiej strony... homoseksualiści nadal mają prawo głosowania, a to ciekawy marketingowy chwyt aby lesbijka reprezentowała tolerancyjne podejście amerykańskiej lewicy.
Natomiast nie wyobrażam sobie doradcy do spraw LGBT
jako osoby heteroseksualnej, chyba, że założę, że jest ona
tak bardzo zorientowana i otwarta oraz wyedukowana, że 'czuje temat' :) Ja osobiście nie znam takiej osoby heteroseksualnej która posiadałaby wymienione cechy,
ale zakładam, że takowa istnieje i mogłaby zajmować się sprawami śodowiska LGBT.