Unia zmusi Polskę do uznawania związków homoseksualnych! - zagrzmiało w niedzielę, nomen omen Dzień Papieski, TVP Info, a wraz z nią wszystkie media ogólnopolskie.
Eurodeputowani z frakcji liberalnej i socjalistycznej szykują zaściankowej Europie niespodziankę - apel o ujednolicenie prawa dotyczącego zawierania związków partnerskich.
Przymus, jak w skrócie wyjasnia słowo "ujednolicenie" TVP, ma polegać na narzuceniu nieskalanej homoseksualizmem Polsce legalizacji związków jednopłciowych. Przeforsowanie inicjatywy oznaczałoby bowiem, że związek homoseksualny zawarty w jednym kraju Unii, byłby ważny na całym jej obszarze, nawet w państwach, które nie uznają małżeństw osób tej samej płci.
Do przyjęcia oświadczenia, a następnie rozesłania go do unijnych instytucji, m.in. Komisji Europejskiej, która zajełaby się przygotowaniem projektu odpowiedniego prawa, potrzeba co najmniej 393 podpisów. Na razie, stwierdza z satysfakcją TVP, apel podpisało tylko 44 deputowanych.
Czas na zebranie wymaganego poparcia - 15 stycznia 2009.
Środa, 15.09.2021 Rezolucja UE: Czy Polska uzna małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie? Zebraliśmy komentarze polityków
Środa, 05.10.2011 Parlament Europejski o dyskryminacji w Polsce
Środa, 02.02.2011 Komisja Europejska sprawdzi dyskryminację w USC
Środa, 08.09.2010 Senyszyn o homomałżeństwach w PE
Środa, 14.06.2006 Oberwie się nam za Wierzejskiego i Rydzyka
Po drugie. W Polsce jest takie prawo, że ustawa nie wejdzie w życie jeśli nie zostanie Ratyfikowana przez prezydenta. Prawa Unii Europejskiej to Ustawy międzynarodowe, które wymagają ratyfikacji . A Ratyfikacji dokonuje Prezydent, a w niektórych przypadkach sejm
Ps. Krach na giełdzie; za chwilę pedały z Polski zaczną się legalnie parować... niech jeszcze papież umaluje się do homilii karminową szminką, a kula ziemska zacznie obracać w drugą stronę.
W końcu jakaś sensowna inicjatywa
kiedy równouprawnienie i prawa człowieka nie
pozostają tylko na papierze!
Polscy parlamentarzyści powinni teraz mieć
strach i wściekłość w oczach - dobrze im tak,
nie chcą i nie potrafią dostrzec trendów w
społęczeństwach XXI wieku, niech UE zrobi trochę dyscypliny.
Dzien papieski ma się zdaje mało wspólnego
z całym zdarzeniem - to marny kontrargument.
Szczerze miałem nadzieję, że UE zajmie się
własnie w końcu tą kwestią.