Różowe pieniądze popłyną na Zachodnie Wybrzeże
Werdykt kalifornijskiego Sądu Najwyższego z 15 maja, uznający zawieranie małżeństw homoseksualnych za legalne, ucieszył nie tylko lesbijki i gejów. Organizatorzy wesel, hotele, firmy kateringowe i kwiaciarnie już zacierają ręce.
Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Kalifornijski, w ciągu najbliższych trzech lat lokalna gospodarka dzięki organizacji takich imprez ponad zarobi 370 milionów dolarów. Przyjęto, że spośród szacowanej liczby 92 tysięcy par homoseksualnych w Kalifornii, co najmniej połowa zdecyduje się na zawarcie małżeństwa i wyda na ten cel około 8000 $.
Dużo? Nie dla amerykańskich gejów i lesbijek. Z sondaży przeprowadzonych przez PlanetOut wynika, że zarabiają oni blisko 20 % powyżej przeciętnej, a na uroczystości weselne wydają średnio o 10 % więcej niż pary heteroseksualne.
- Interesy stanęły na początku lutego - mówił dziennikarzom LA Times Michael Williams, właściciel dużej firmy organizującej przyjęcia. - Teraz wszystko z powrotem zaczyna się kręcić. Dzień po werdykcie Sądu Najwyższego dostaliśmy zamówienie za 55 000 $. Wszyscy czekali na decyzję sądu, żeby mieć pewność, że ich ślub będzie legalny - dodał.
Przedsiębiorcy weselni liczą na napływ przyszłych nowożeńców nie tylko z Kalifornii. Tamtejsze prawo pozwala na zawieranie małżeństwa osobom spoza stanu, co otwiera drogę do legalizacji związku gejom i lesbijkom z całej Ameryki. Do tej pory, tylko Massachusetts dopuszczało małżeństwa osób homoseksualnych.
Istnieje jednak obawa, że geje i lesbijki krótko cieszyć się będą ze swoich praw. Przeciwnicy małżeństw homoseksualnych zbierają podpisy pod wnioskiem o referendum, które miałoby wprowadzić do kalifornijskiej konstytucji zakaz zawierania związków jednopłciowych. Chcą, by głosowanie odbyło się przy okazji jesiennych wyborów prezydenckich w Stanach.
(mk)