Gambijski przywódca straszy turystów
Nie polecamy Gambii jako miejsca na spędzenie wymarzonego urlopu - prezydent tego małego afrykańskiego kraju Yahya Jammeh o gejach i lesbijkach nie ma najlepszego zdania. I pół biedy, gdyby swoje poglądy zatrzymał dla siebie. Tymczasem, na niedawnym spotkaniu z prasą, Jammeh zagroził, że każe "zlikwidować każdego, kto zostanie przyłapany na zachowaniu homoseksualnym".
-Gambia jest krajem ludzi wierzących [ok. 90% społeczeństwa wyznaje islam-przyp. red.], dlatego nie będzie tolerować grzesznego i niemoralnego zachowania- mówił. - Wkrótce zaproponujemy nowe, surowsze prawo zakazujące homoseksualizmu. Będzie bardziej restrykcyjne niż w Iranie. Radzę wszystkim homoseksualistom wyjechać z Gambii - ostrzegał.
Uprzedził, że hotele, które będą gościć u siebie gejów lub lesbijki będą zamykane, a ich właściciele "wpadną w poważne kłopoty".
Wcześniej na spotkaniu, Jammeh opowiadał o planach uczynienia z Gambii "jednego z najlepszych miejsc do życia", przypominając, że jego rząd od 1994 roku wydał ponad 100 milionów dolarów na rozwój, m.in. na programy pobudzające turystykę. Dolarów wyrzuconych w błoto, bo na wycieczkę last minute do fundamentalistycznej Gambii niewielu się chyba pokusi.
(mk)
Co za świat, co za zło - co za ludzkie życie...
fantasta z tego prezydenta ...
ciekawe czy nie odbije mu się to co zamierza
złosliwą nawracająca czkawką - jest bardzo szkodliwa na serce i dla zycia tym samym :)
Gambia powinna się silniej promować
w Polsce - wśród konserwatywnych środowisk!
Na pewno chłopcy i dziewczynki z NOP i MW
oraz organizacji orbitujących wokół ich idelogii
z rozkoszą spędzą tam wakacje, może nawet
wystąpią o azyl i nie wrócą???
Daj Boże!