Czy będzie coming out?
Dzisiejszy "Fakt" znalazł sobie kolejnego potencjalnego kandydata do "outingu". Pierwszą stronę dziennika zdobi zdjęcie Medyńskiego bez koszulki. Redakcja "Faktu" przeprowadziła "śledztwo" w sprawie fotki:
"Wojciech Medyński (30 l.), który popularność zdobył dzięki roli Piotra Markowskiego w polsatowskim serialu "Samo Życie", jest jednym z najprzystojniejszych polskich aktorów. I ma wielkie powodzenie! Jak się okazuje, nie tylko u kobiet! Szaleją za nim mężczyźni. Na jednym z gejowskich portali internetowych znaleźliśmy jego zdjęcie, które umieścił tam zauroczony aktorem kolega.
Ciemne wnętrze dyskoteki i cztery nagie, umięśnione męskie torsy. To Wojtek pozuje do zdjęcia z przyjaciółmi. - Zdjęcie pochodzi z mojej wakacyjnej podróży do Stanów Zjednoczonych. Byłem w Kalifornii - mówi "Faktowi" o fotografii aktor. A że Kalifornia to należy do najgorętszych miejsc w USA, nic dziwnego, że Medyński często chadzał tam bez koszulki. Jego koledzy byli wniebowzięci. I wciąż ustawiał się do niego sznur adoratorów."
(Fakt, 26.10.2006)
A skoro temat ten został już tutaj poruszony, to wydaje mi się, że wdzięk i męskość danej osoby nie mogą jej samej dodać animuszu, bo animusz to jednorazowy, chwilowy zryw. Widok przystojnego faceta może mnie dodać animuszu, ale raczej nie jemu samemu. Nie zauważyłem przykładów podobnego użycia tego słowa w korpusie języka polskiego. Chwilowo to tyle.
Na pewno czytelnicy będą zachwyceni i będzie się mówiło na mieście i w maglu też! W maglu może nawet uda się dostać jakąś okolicznościową zniżkę :)