Geje w Polsce nie są dyskryminowani
W swoim pierwszym wywiadzie dla brytyjskiej gazety, Lech Kaczyński mówił o smutnej przeszłości oraz o świetlanej wizji przyszłości Polski.
Prezydent wypowiedział się również o stale rosnącej fali migracji Polaków do Wielkiej Brytanii. Powiedział, iż ma nadzieję, że rodacy pracujący za granicą wrócą wkrótce do kraju. Kaczyński ma nadzieję, że spotkanie z Tony Blairem dotyczyć będzie kwestii UE, w której Polskę i Wielką Brytanię widzi jako idealnych partnerów.
Przypomniał także o głównej misji swojej partii: ochrona Polski przed wszelkiego rodzaju patologiami.
Na końcu wywiadu dodał iż homoseksualiści w Polsce nie są dyskryminowani w żaden sposób. Przyznał, iż w kręgu jego znajomych znajdują się osoby o różnych orientacjach seksualnych.
(pa/Times, 12 10 2006)
pozdrawiam
w mojej polsce geje nie czują się PRAWIE heteroseksualni, nie udają że jedna ze stron jest mężem, a druga żoną, że mogą tworzyć "normalne" małżeństwo i "normalnie" wychowywać dzieci. w mojej polsce być gejem to powód do dumy i motywacja do wyrwania się z tępych schematów zachowań i nie adekwatnych systemów myślenia...
w mojej polsce (z tego co widzę) trudniej o frustrację, więc zapraszam
Rozumiem, że żyję w jakiejś innej Polsce, w której nie mogę zawrzeć związku małżeńskiego z osobą, którą kocham, zapisać na nią spadku opodatkowanego jak dla osób spokrewnionych (i liczyć, że nie wydrze jej tego spadku rodzina i Skarb Państwa), nie mogę jej odwiedzać w szpitalu i nie mogę wraz z nią starać się o adopcję dziecka, którego nie chce zaadoptować żaden heteroseksualista. W MOJEJ Polsce homoseksualista może zostać wyrzucony z pracy za orientację seksualną, bo szef się dowiedział, i sąd przyzna rację pracodawcy. W tej samej MOJEJ Polsce odmawia się mi prawwa do manifestacji w trosce o moje własne dobro (bo jakać nazistowska organizacja uznała, że musi urządzać kontrmanifestację w tym samym miejscu i czasie), a jakakolwiek krytyka (KRYTYKA, a nie potępianie) przminionego duchowego przywódcy kończy się zwolnieniem z miejsca pracy. W MOJEJ Polsce osoby ujawniające homoseksualną orientację w wojsku kierowane są do wojskowego psychiatry (choć oficjalnie homoseksualna orientacja nie jest przeciwwskazaniem do służby wojskowej). W MOJEJ Polsce można też oberwać ze śrutówki wychodząc z gejowskiego klubu.
W takim razie ja chcę się przenieść do TWOJEJ Polski, która pewnie też jest Polską z tyrad JE L.Kaczyńskiego.
A może lepiej nie. Może zamiast polegać na zapewnieniach JE Prezydenta i Twoich lepiej po prostu przenieść się do Holandii, Hiszpanii, Norwegii, Kanady, RPA i tuzina innych państ, których prezydenci nie mają żadnej potrzeby przekonywać innych, że "u nas nie ma żadnej dyskryminacji".
Gdy homofobi słyszą z ust Prezydenta, Premiera i czołowych polityków obelgi pod adresem gejow i lesbijek, czują się mentalnie wsparci...
Ciche przyzwolenie jest równie niebezpieczne co jawna agitacja!
Gdyby rzadzący oficjalnie powiedzieli, że Gejów i Les nie akceptują, ale z racji bycia obywatelem RP mają wszelkie z tego tytulu prawa, kltórych panstwo będzie za wszelką cenę bronić, sytuacja byłaby nieco inna.
A już napewno byłaby lepsza, gdyby owi rządzący pozostawili tę opinię dla siebie, a w imię ładu społecznego rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję informacyjną na ten temat.