List otwarty w sprawie ukarania Kazimiery Szczuki
List otwarty do Przewodniczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
Pragniemy wyrazić swoje głębokie oburzenie faktem nałożenia przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji kary finansowej na Telewizję Polsat w związku z występem Kazimiery Szczuki w wyemitowanym 26 lutego programie 'Kuba Wojewódzki'. Chcemy zdecydowanie podkreślić, że w wypowiedzi, będącej powodem nałożenia kary, Szczuka nie odnosiła się nawet do publicznej działalności Magdaleny Buczek prowadzącej audycje w Radiu Maryja, chociaż miała do tego pełne prawo, bo działalność ta, jak każda działalność publiczna podlega komentarzowi i krytyce.
Z potępianej siedemdziesięciosekundowej wypowiedzi Szczuki w żaden sposób nie wynika, iż kpi z choroby czy kalectwa Magdaleny Buczek. Kazimiera Szczuka naśladowała jedynie głos Magdaleny Buczek, powtarzając słowa używane przez Buczek w jej audycjach. Wypowiedź Szczuki była konstatacją dotyczącą "specjalnej melodii głosu" (nagranie programu, godz. 22:41:47). Wydawanie na tej podstawie osądu - osądu co do ewentualnych intencji, jest zdumiewające i nie mieści się w żadnych procedurach prawnych ani administracyjnych. Żadne prawo, żadna ustawa nie dopuszcza osądzania i karania osoby czy podmiotu prawnego za domniemane intencje. W tym świetle decyzja KRRiTv jest tym bardziej szokująca. Zupełnie niezrozumiałe jest też, dlaczego KRRiTv nie przyjęła wyjaśnień Szczuki, której wypowiedź w żadnym słowie nie dotyczyła niepełnosprawności Magdaleny Buczek. Trzeba było przeprowadzić naprawdę karkołomną interpretację, by naśladowanie radiowego głosu uznać za kpinę z osoby chorej.
W rozmowie dla "Gazety Wyborczej" (Jacek Hołub, 18.03.2006) odpowiada Pani: "Dostaliśmy nagranie i nie wynikało z niego, że pani Szczuka nie zna osoby, z której kpiła". Oświadczenie jest kuriozalne w swej konstrukcji: "nie wynika, że nie zna", dodatkowo pozostaje w jawnej niezgodzie z wypowiedzią Szczuki. Oto kilka cytatów z nagrania: "Niesamowicie jestem zafascynowana pewną postacią z Radia Maryja. To jest, nie wiadomo, jakaś osoba" (22:41:10); "To jest jakby taka, stara dziewczynka, założycielka Dziecięcych Podwórkowych Kółek Różańcowych" (22:41:36); "Ja nie wiem, jak ona się nazywa" (22:41:51).
Wnioskowanie na tej podstawie, że Kazimiera Szczuka zna Buczek i historię jej choroby, nie jest nawet domniemaniem, jest twierdzeniem przeczącym analizowanej wypowiedzi. Nawet gdyby znała (a domniemanie nie może być podstawą do wydania decyzji administracyjnej), wracamy do pierwszego punktu podniesionego w tym liście: gwarantowanego Konstytucją prawa do wypowiadania się o działalności osób publicznych. Prawdziwość Pani słów, tryb orzekania, jaki Pani zaprezentowała w imieniu KRRiTv jak i zasadność kary są w świetle powyższego - w naszym przekonaniu - nie do utrzymania.
Uważamy kwalifikację wystąpienia Kazimiery Szczuki jako wyszydzania niepełnosprawnych i działania na szkodę dobra publicznego i moralności za skandaliczne nadużycie, pozbawioną merytorycznych podstaw próbę administracyjnego ograniczania wolności słowa w zakresie niedopuszczalnym w demokratycznym państwie prawa.
Skojarzona z obecnym konfliktem dotyczącym funkcjonowania mediów w Polsce, decyzja KRRiTv, podjęta pod wpływem nacisków odbiorców z kręgu mediów o. Tadeusza Rydzyka, wydaje się mieć wydźwięk przede wszystkim polityczny. Co więcej, tworzy groźny precedens dla kontrolowania niezależności mediów za pomocą kar finansowych.
Jeśli chcesz poprzeć ten protest, udaj się na stronę http://www.dostepne.info/szczuka/index.php - tutaj możesz dołączyć swoje nazwisko do listy sygnatariuszy.
Oczywistym problemem jest obraza cudzych uczuć... Więc z tego miejsca chciałbym powiedzieć, że każdy kto uważa mnie jako geja za dewianta, zboczeńca, grzesznika, tylko dlatego, że jestem gejem nie różni się niczym od faszystów!!!!!
Wyzywanie mnie od takich czy innych jest obrazą moich uczuć, więc dlaczego mam szukać w sobie "miłości do bliźniego", która de facto nie jestem domeną mojej religii, i nadstawiać drugi policzek przyjmując z pokorą obraźliwe słowa?
Ponadto niemożliwe jest zdefiniowanie granicy obrazy uczuć religijnych, więc powstaje na tym tle problem natury etyczno-prawnej.
Moje uczucia obraża prezydent Lech K., premier marionetkowicz, służałek Jurek, ekipa PiSiorów i faszyści z LPR/MW, a ponadto cała masa nawiedzony katoli... Jednak ich się za to nie karze, gdyż czynią to w majestacie prawa! Kpina nie religia!
Nic odkrywczego, ale warto przypomnieć: „kto mieczem wojuje od miecza ginie”. Jak widzę, my Polacy nie potrafimy wyciągać wniosków ani z nauki historycznej, ani też z mądrości powiedzeń. Jak ślepcy, depczemy wychodząc z jednej kupy bezpośrednio w drugą, bez ocierania butów. Chciałbym ustosunkować się do polemiki panów: Waldka Zboralskiego, „euleer’a”, Macieja, „radka”, „niunn’ia/niunn’i (?)”.
- Waldek Zboralski (który z Was na fotce to Waldek?) – nie bądź śmieszny i nie powielaj bzdów wątpliwej jakości o rzekomych przekrętach ks.Rydzyka. Nie oskarżaj nie mając dowodów! Jeżeli jednak uważasz, że posiadasz takie, skorzystaj z nich, bądź pierwszym gejem, który oficjalnie oskarży i dowiedzie jego winy. Pokaż co potrafisz oprócz pomawiania!!!
- „euleer” - W Japonii modne są grupowe samobójstwa – dla zasady!
Czy o takich zasadach myślisz? Dla „zasady”? Jakiej zasady???
- „radek” - nie potrafisz rozróżnić pomiędzy propagandą a potrzebą spełnienia. Formy jej bywają czasami niezwykle abstrakcyjne. Jak widać, Madzia Buczek spełnia się w takiej formie i właśnie w taki sposób!
- „niunn” - Jeżeli Twoja wypowiedź miała szokować, to muszę przyznać, udało Ci się! Od bardzo dawna nie spotkałem się z podobnym prostactwem, ignorancją i brakiem wyobraźni! Nie wspomnę o elementarnej wiedzy dotyczącej tematu, w którym, jak sądzę, koniecznie chciałbyś zaistnieć! Naturalnie, nie mam najmniejszej ochoty wchodzić w jakąkolwiek polemikę z Tobą. Fakt pozostaje niezmienny, przez bezmyślne chlapanie ozorem ludzi takich jak Ty i Tobie podobni, wyobrażenie o „nas” jest takie a nie inne! Szkoda! A swoją drogą, Twój cynizm jest zenitalny!
- Maciej – Pozwól, że nie będę odnosił się do słuszności nałożenia kary na TV Polsat, uważam jedynie, iż w RP istnieją czynniki odwoławcze od decyzji administracyjnych i rzeczona TV czując się skrzywdzoną nie pozostanie bierna.
Prezentujesz bardzo ciekawą definicję gejostwa, no, bardzo ciekawą. Jak się domyślam, a skłania mnie do tego lektura Twojego postu do Piotra, w Twoim pojęciu gejem jest ten rozwrzeszczany, dzierżący oburącz tęczową flagę bojownik na barykadzie wartości gejowskich i tolerancji. No naturalnie, wartości innych ludzi nie mają najmniejszego znaczenia. Gej narcyz uważa, że wokół niego krążą sfery niebieskie i każda inna wartość musi być jemu podporządkowana! Nic bardziej błędnego i absurdalnego. Skąd wniosek, że Piotr jest kryptogejem i do tego homofobem? Myślisz, że ucieczka, jak to nazywasz, do „Kościoła i Boga” pozostaje w sprzeczności z byciem gejem? Wartościami, które katolicyzm prezentuje? Mnie jakoś to nie przeszkadza, przeciwnie, pozwala mi zrozumieć sedno istnienia. Kocham innych, nie tylko siebie i potrafię stwierdzić, nie widzę potrzeby „krzyczenia”, mówię spokojnie w miejscu i czasie do tego odpowiednim: „Jestem gejem i jest mi z tym cholernie dobrze!”.
A propos Madzi Buczek. Pozytywna krytyka jest wręcz wskazana i zapewne nie doprowadziłaby do takiego wrzenia jakie nastąpiło. Podłe jest
jednak szydzenie z kogokolwiek, bez względu na to czy jest fizycznie
sprawny, czy też nie, z tembru głosu, loków na głowie itp. Pani Kazimiera
Szczuka dopuściła się jednak szyderstwa. I bardzo żałuję, że personalnie nie może zostać za to ukarana. Szkoda również, że utożsamiana jest ze środowiskiem gejowskim bo gniew słusznie oburzonych obraca się przeciwko temu środowisku. W jakim świetle jej zachowanie stawia także
ruch feministyczny? Pozbawionych wrażliwości, dobrego smaku, uczuć
babochłopów?! Słuchając i oglądając ją poczułem się niezwykle
zniesmaczony. A tak swoją drogą: czy to był dowód tolerancji???
Sic!