Demokracja reaktywowana
W sobotę i niedzielę pod hasłem "Solidarni z Poznaniem. Reanimacja demokracji" w całym kraju odbyły się pokojowe wiece. Za wyjątkiem manifestacji w Toruniu, gdzie organizatorzy za późno złożyli odpowiednie wnioski, wszystkie wiece były w legalne.
Najwięcej demonstrantów, bo około 2.000 przybyło na Plac Konstytucji w Warszawie. Tutaj też pojawiło się wielu prominentów. Byli znani politycy, dziennikarze oraz artyści.
Większość manifestacji odbyła się bez poważniejszych zakłóceń. Jedynie w Gdańsku i Elblądu policja musiała interweniować. Bardzo agresywni przeciwnicy manifestacji atakowali demnostrantów. Policja użyła pałek, aby przywrócić porządek. W innych miastach "obrońcy moralności" ograniczyli się do skandowania haseł "cioty won!" i podobnych konstruktywnych okrzyków.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji pozwolił sobie na komentarz weekendowych wydarzeń: Ludwik Dorn uznał hasła demonstrantów za "śmieszne".
Gratulujemy poczucia humoru.
(ro)
Ale to demo pokazało też innym ciotkom-idotkom, że istnieje faktyczne zagrożenie ze strony faszyzujcej falangi. Może ta lekcja dotrze i bycie gejem nie będzie się ogrniaczało do pokręcenia kuprem i wypalenia jointa w powyginanej pozie na żałosnym dysko w np. Scenie.
r.
"żałosny"