Dobry prezent na Dzień Ojca
W związku ze zbliżającym się Dniem Ojca możesz sprawić Mu ciekawy prezent, ułatwiając sobie i Rodzicom dialog na przemilczany w Twoim domu temat.
Niedługo będziecie wręczać prezenty swoim ojcom (23.06). Na co dzień pewnie nie raz zastanawialiście się, jak z Nimi porozmawiać o swojej orientacji. A może dajcie sobie szansę na rozpoczęcie serdecznego dialogu, kupując Im książkę "Ujawnienie orientacji psychoseksualnej – zaproszenie do dialogu” Agaty Engel-Bernatowicz i Aleksandry Kamińskiej?
"Coming out naprawdę nie boli, szczególnie dzięki radom i wskazówkom zawartym w niniejszej książce. Z myślą o wszystkich tych, którzy przygotowują się do odkrycia przed bliskimi prawdopodobnie największej tajemnicy swego życia, powstała ta książka. Również rodzice i bliscy osób zorientowanych homoseksualnie znajdą tu odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Bo dla nich będzie to, w dużej mierze z powodu obawy o ostracyzm społeczny, trudne doświadczenie. Dzięki niniejszej publikacji łatwiej im przyjdzie podjąć dialog na przemilczany temat i dotrzeć do własnego dziecka." – zapewnia wydawca.
Książkę można zamówić: www.feminoteka.pl lub kupić w najbliższym EMPiK-u! Szczegóły: www.comingout.pl
Przyjdź ze swoimi Rodzicami 15 czerwca o godz. 19:00 do Stowarzyszenia Lambda Warszawa, ul. Hoża 50/40, gdzie Ty i Twoi Rodzice będziecie mogli uzyskać odpowiedzi na interesujące Was pytania.
Jak wyglądał Twój coming out? Czy było ci ciężko? Czy to jedno z tych wydarzeń, których nigdy się nie zapomina? Ile miałaś/eś wtedy lat? Czy było warto? A może jeszcze nie dokonałeś coming outu? Coming out to niewątpliwie jeden z najważniejszych momentów w życiu każdej lesbijki i każdego geja. Dwie znakomite psycholożki napisały o tym książkę. Serdecznie zapraszamy!
Gościem specjalnym będzie prof. Maria Szyszkowska.
Spotkanie uświetni występ DK Warsaw Boyz.
(Lambda Warszawa)
Haha. Dobre. Moja matka wie co nieco o mnie i jest już jakoś z tematem zaznajomiona (I co z tego jak i tak ciągle twierdzi, że mi się odmieni). A ojciec to niewiadoma. Inna sprawa, że zdążyłem się już zapoznać z postawą moich rodziców, którzy czasami są bardzo bliscy "niereformowalności" i wszelka aktywność typu wspólne wyciągnięcie na spacer czy na jakiś film "rodzinny" do kina to jakaś abstrakcja. A co dopiero propozycja wyskoku do Lambdy na pogawędkę. Oczywiście we mnie jest ciągle nadzieja, że coś się zmieni w nich samych, więc "drążę" od czasu do czasu, ale na kompletnie innych terytoriach niż świadomość mojej seksualności.
I niby jak by to miało brzmieć??? Pomyślę przez chwilkę, jak by to było?
"Cześć Tato, jaki dzisiaj miły dzień, wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca! Słuchaj Tato, chcę się z Tobą gdzieś przejść. Masz chwilkę czasu? No to chodź. -- Synek słuchaj, a gdzie Ty chcesz mnie wyciągnąć, ja tu zawody na Eurosporcie oglądam. Właśnie jest mecz 4 ligi siatkówki seniorek. -- A wiesz, do Lambdy na pogadankę o coming oucie.-- A co to takiego ta LAMBADA??? A co to jest ten koming ołt???" -- Lambda Tato, Lambda - to taka organizacja zajmująca się sprawami gejów i lesbijek, a coming out to ujawnienie własnej orientacji seksualnej.-- A po co Ty mnie tam będziesz ciągnął do tych pedałów??? Zboczony jesteś, czy jak??? -- To teraz nieważne Tato, wszystkiego dowiesz się później. TO BĘDZIE MÓJ PREZENT DLA CIEBIE z okazji Dnia Ojca. Mam jeszcze dla Ciebie taką fajną książkę, ale dostaniesz ją później, a na razie już idziemy. Ubieraj się i chodź, bo autobus nam ucieknie, a przecież szkoda czasu, co nie? No już chooodź, mówię, że będzie fajnie, wszystkiego się dowiesz - wytłumaczy Ci wszystko Pani Profesor Szyszkowska. -- Cooo???!!! Ta baletnica???!!! A daj Ty mi święty spokój."
Takie coś mi przychodzi do głowy. Taka fantazja na bieżąco. No i faktycznie respirator mógłby być gdzieś pod ręką.
Gratuluję wyobraźni tym, co wymyślili taki sposób REKLAMY tej książki.
Oczywiście różni są ludzie i mogą wśród nich znaleźć się też tacy, którzy przyjmą propozycję bez zastrzeżeń. Ciekawe tylko, ilu ich jest?
No a poza tym wszystkim - faktycznie z coming outem jest tak (zazwyczaj), że nie taki diabeł straszny jak go malują. Trzeba tylko najpierw dać się poznać i ewentualnie, opcjonalnie później wyłożyć kawę na ławę dla świętego spokoju.
Pozdrawiam
Michal