"stereotypy powstają w szkole"
Magdalena Środa oficjalnie rozpoczęła pracę na stanowisku pełnomocnika rządu ds.równego statusu kobiet i mężczyzn. Nowa pełnomocnik powiedziała, że skupi się głównie na problemach edukacji, "bo stereotypy nierównościowe powstają głównie w szkole".
Nową pełnomocnik wprowadziła do gabinetu wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka, która pełniła tę funkcję w rządzie Leszka Millera (foto). To jest misja i jest w tej dziedzinie dużo do zrobienia - powiedziała o swojej nowej funkcji Magdalena Środa.
Pojawiły się zarzuty, że biuro jest agenturą feminizmu, ale jest to urząd, którego zadaniem jest demokratyzacja demokracji, czyli urealnienie zasady równości - podkreśliła. Dodała, że jej celem będzie również zdynamizowanie pracy biura.
Pytana przez dziennikarzy, co stanowi największy problem w osiągnięciu równouprawnienia w Polsce, odpowiedziała, że "największą przeszkodą w emancypacji kobiet i w osiągnięciu równego statusu kobiet i mężczyzn jest mentalność ludzka".
Środa podkreśliła, że chce oczyścić atmosferę wokół aborcji, bo samo słowo "aborcja" wywołuje agresję i wiele nieporozumień. Chciałabym, żeby kobieta miała prawo do aborcji, bo w wielu przypadkach jest ona moralnie uzasadniona. Chciałabym również, żeby mając to prawo, kobieta z niego nie korzystała, ale do tego potrzebna jest edukacja seksualna i refundacja środków antykoncepcyjnych - zaznaczyła.
Magdalena Środa współpracowała wcześniej z biurem pełnomocnika; była członkiem rady programowo-konsultacyjnej biura.
Kandydaturę Środy na stanowisko pełnomocnika zgłosiła premierowi wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka. Wcześniej Jaruga-Nowacka chciała, by nowym pełnomocnikiem została Katarzyna Kądziela, jednak tę propozycję oprotestował Sojusz Lewicy Demokratycznej.
(PAP)
Jesli Pani tak defiuniuje swoją rolę to wspólczuję!
Proszę pamiętać, że tolerancja wszystkich zachowań, w tym godzących w wolność innych, to nowotwór obecnych czasów.
Prezentuje Pani typowe myslenie, skoro Pani mąż używa czegoś innego niz strzykawki to wszyscy tego używają, i to jedyna dowzwolona i naturalna forma.
Tak się jednak szczęsliwie składa, że wspólczesna medycyjna rozwija sie w takim tempie, że możliwe jest już zaplodnienie komórki jajowej bez udziału męskiego DNA (tzw. technika haploidacji).
Zresztą opisany przez Pana kontakt jest kontaktem hetero- łączy się komórka męska z żeńską. Pomija Pan ważny fakt, że sperma pochodzi od MĘŻCZYZNY, istoty ludzkiej, gdzie tu jest miejsce na MORALNOŚĆ???
w tym wzgledzie kontakty seksualne nie dzielą się na hetero i homo, ale zakończone sukcesem i nie! :-)
i np. seks dwóch kobiet w czasie którego jedna partnerką zapładnia druga za pomoca strzykawki ze spermą trudno uznac za kontakt hetero, he, he ;-)