Lewica powinna zajmować się prawami człowieka
W poniedziałkowej Trybunie można przeczytać wywiad z dr Jackiem Kochanowskim, znanym socjologiem i publicystą. Na pytanie o znaczenie protestów przeciwko przejawom homofobii w Polsce, zorganizowanych w Berlinie i Paryżu, Kochanowski odpowiada:
"Te protesty są wsparciem psychologicznym dla polskich gejów i lesbijek. U nas ruch gejowsko-lesbijski jest zbyt słaby, aby móc przeprowadzić skuteczny, w sensie politycznym, protest. Natomiast zagraniczne akcje nie robią najmniejszego wrażenia na aktorach polskiej sceny politycznej. Temat praw osób homoseksualnych u jednych polityków wywołuje wrogość motywowaną religijnie, ideologicznie lub zwykłą niewiedzą, dla innych w ogóle nie jest poważnym problemem. Taki brak wyczulenia na prawa człowieka jest np. chorobą środowisk lewicowych. (...)
Dr Kochanowski jest zdania, że obecność Polski w UE sprawi, że bardzo wiele przesądów, które istnieją w polskim życiu politycznym będzie można przezwyciężyć. To będzie niełatwe, biorąc pod uwagę jakie partie polityczne dochodzą u nas do władzy. Dużą rolę powinna odegrać normalna, czyli odideologizowana rzetelna edukacja seksualna w szkołach (...)
(JM)