Politycy i ich przedwyborcze poglądy
9 maja w warszawskim klubie Le Madamme odbyła się debata zorganizowana przez Kampanię Przeciw Homofobii pod tytułem "Geje i lesbijki w Europie".
Na zaproszenie Kampanii wysłane do wszystkich komitetów wyborczych startujących w eurowyborach odpowiedziały cztery. W spotkaniu uczestniczyli więc kandydaci i kandydatki: Anna Skrzypek z Sojuszu Lewicy Demokratycznej - Unii Pracy, Magda Mosiewicz z Zielonych 2004, Maria Anna Knothe z Unii Wolności oraz Andrzej Krajewski z Platformy Obywatelskiej.
Wszyscy uczestnicy debaty byli zgodni, że nie jesteśmy społeczeństwem tolerancyjnym. "Musimy pamiętać, że prawa mniejszości seksualnych, to prawa człowieka" - stwierdziła Anna Skrzypek z SLD-UP. "Uważam, że Kościół katolicki jest w dużej mierze winien panującej w Polsce homofobii" - dodała.
Dla Marii Anny Knothe z UW sprawa równouprawnienia gejów i lesbijek jest rzeczą oczywistą. "Mam przyjaciół - kobiety i mężczyzn, wśród nich są lesbijki i geje, ale nigdy nie myślałam, że będę musiała specjalnie się nad tym zastanowić" - mówiła Knothe. "Ostatnie wydarzenia w Krakowie i Warszawie skłoniły mnie jednak do podjęcia starań aby coś zrobić w tej sprawie. Mam głębokie przeświadczenie, że w Polsce mamy ogromną gotowość do agresji wobec odmienności. Najgorsze przed nami" - kontynuowała.
Andrzej Krajewski z Platformy skrytykował artykuł Wisły Surażskiej (również kandydatka PO), która porównała homoseksualizm do pedofilii i oskarżyła gejów o rozwiązłość seksualną. Podkreślił jednocześnie, że homofobiczne wypowiedzi polityków Platformy mogą być tylko grą wyborczą, i po wygranych wyborach może dojść do zmiany dyskursu na temat homoseksualistów wewnątrz partii. "Uważam, że powinien pan demonstracyjnie zrezygnować ze startu z listy Platformy" - ripostowała Magda Mosiewicz z Zielonych.
Magda Mosiewicz i Anna Skrzypek zapewniły o swoim udziale w piątkowym Wiecu Wolności. Andrzej Krajewski "zastanowi się", a Maria Anna Knothe "będzie pracowała w tym czasie".
Jak powiedział prowadzący spotkanie, Robert Biedroń, fakt, że w debacie na temat praw osób homoseksualnych uczestniczyły aż cztery komitety wyborcze świadczyć może o postępie. "Kilka lat temu, mogliśmy tylko marzyć o tym, by znaleźli się politycy chcący bronić naszych interesów" - powiedział Biedroń.
(Treborek)