Krzykliwa grupka tępogłowych faszystów
Nie pod Instytutem Psychologii UJ na Józefa, ale pod III Kampusem Uniwersyteckim Młodzież Wszechpolska wręczyła miotłę Marii Szyszkowskiej. Instytut, gdzie pierwotnie miało odbyć się spotkanie z senator, z obawy przed zamieszkami w ostatniej chwili wymówił lokal organizatorom.
Jak pisze lokalne wydanie Gazety Wyborczej, pikieta rozpoczęła się po g. 13 na ul. Józefa. To tam, w Instytucie Psychologii Stosowanej UJ, miało się odbyć organizowane przez Kampanię przeciw Homofobii spotkanie z senator SLD Marią Szyszkowską, autorką sejmowego projektu o legalizacji związków homoseksualnych.
"Homoseksualizm to grzech. Można się wyleczyć", "Co jeszcze po drodze do piekła?" "Sodomia, Gomora, Szyszkowska" - to hasła z transparentów, które Młodzież Wszechpolska przyniosła na Józefa.
Przyniosła też miotłę. - Z turbodoładowaniem, żeby pani senator odleciała jak najdalej ze swoimi głupimi pomysłami. Najlepiej na Marsa - mówił kierujący demonstracją Maciej Twaróg z Ligi Polskich Rodzin.
Gdy Twaróg, stojąc na ul. Józefa, wspominał sukces Ligi Polskich Rodzin, która nie dopuściła, aby w Krakowie na przystankach autobusowych zawisły plakaty trzymających się za ręce gejów i lesbijek, przed instytutem pojawiło się dwóch członków Kampanii przeciw Homofobii z tekturowym słupem oblepionym hasłami - "Jestem gejem", " Jestem lesbijką" " Niech nas zobaczą" .
- Zasłońcie ich naszymi transparentami! - krzyczał Twaróg do kolegów z Młodzieży Wszechpolskiej. Od obecnej na miejscu policji zażądał spisania "intruzów" i skierowania sprawy do sądu grodzkiego, zarzucając im zakłócanie pokojowej demonstracji.
- Ludzie, oni mają inne hormony! Dajcie im spokój - prosiła pikietujących starsza kobieta.
Pół godziny później demonstrujący dotarli pod III Kampus UJ, gdzie odbywało się spotkanie z senator. O zmianie miejsca organizatorzy dowiedzieli się w środę po południu.
- Odebrałem telefon z instytutu psychologii na Józefa, że niestety nie użyczą nam pomieszczeń, bo dowiedzieli się o planowanej demonstracji. Ponoć w instytucie nie można we właściwy sposób zapewnić ochrony pani senator - mówi Tomasz Szypuła.
Kiedy członkowie Młodzieży Wszechpolskiej przybyli pod kampus, Maria Szyszkowska stała przed budynkiem. Ze zdumieniem przyjęła ofiarowaną jej miotłę.- To straszne, że młodzi ludzie mogą być tak nietolerancyjni i agresywni - komentowała. Demonstrujący nie skorzystali z zaproszenia na odbywającą się w środku dyskusję o projekcie, przeciwko któremu protestowali. Nikt z nich nie podał również ręki przedstawiającemu się im Tomaszowi Szypule.
Może jestem homoseksualistą, a może nie, ale uważam że każdy człowiek ma jakieś wady. Tak jak jedni rodzą się z wadami serca, mają problemy akoholwe, tak inni zkochują się w osobach tej samej płci. Homoseksualizm może być nabyty lub wrodzony, ten pierwszy można leczyć z powodzeniem (wiem coś o tym), a ten drugi to wada genetyczna. Teraz w liceum w pierwszej klasie na biologi uczą o chorobach genetycznych i jest wyraźnie powiedziane, że homoseksualizm tym jest! Dlaczego nie protestują przeciwko osobom z zespołem Downa, niewydolnością wątroby itp. Uważam, że bardziej nienormalne jest chamskie i aroganckie zachowywanie się "młodzieży" wszechpolskiej i że tym bardziej powinno być leczone. Jeżeli ktoś jest wierzący (a za taką uważa się młodzież wszechpolska i LPR), to wie że wszystko pochodzi od Boga i To on o wszystkim decyduje i z góry nie skazuje nikogo na takie potępienie (może to właśnie ma nam pomóc w przyszłości?). On jest sprawiedliwy i nikogo nie krzywdzi. Krzywdzą ludzie, którzy się uważają za takich, że zostali stworzeni całkowicie normalni i niedostrzegają własnych wad. Bo jak napisano "w mczyimś oku iglę widzę, a we własnym belki nie dostrzegają". Cóż dzisiejsza polska rzeczywistość taka już jest, trzeba przyznać że nigdy o tym nie mówiono, bo Polska dopiero niedawno stała się rzeczywiście niepodległa i dopiero wtedy zaczęto o tym mówić. I uważam, że głównie wpływ na taką nietolerancję mają rodzice, opiekunowie, dziadkowie którzy w takich warunkach się wychowywali. A zanim te wszystkie pokolenia staną się całkiem normalne, musi minąć bardzo dużo czasu.
Serdecznie pozdrawiam
Uczeń LO