Czytaj tekst Andrzeja Osęki!
W piątkowym wydaniu Gazety Wyborczej (11.04.2003) ukazał się kolejny tekst w obronie praw gejów pióra Andrzeja Osęki. Tłem jest kontrowersja wokół akcji plakatowej "Niech nas Zobaczą". Pisze on między innymi:
Powtórzmy raz jeszcze, co napisano wielokrotnie: od początku świata rodzą się kobiety i mężczyźni odczuwający pociąg seksualny do osobników tej samej płci. Wciąż nie wiadomo, skąd się ten fenomen bierze, niemniej jednak występuje on masowo. Zjawisko to, niezmiernie złożone i różnorodne, nie wynika z czyichkolwiek decyzji ani też z pobudek ideologicznych, moralnych, religijnych. Żadna "promocja" go nie zwiększy ani nie zmniejszy. Prześladowaniami "zboczeńców" można tylko unieszczęśliwiać ludzi. Gejem bądź lesbijką nie zostaje się z wyboru, nie można się też z homoseksualizmu wyleczyć. W przeszłości podejmowano takie próby (między innymi na skutek wyroku sądowego), lecz zwykle kończyły się one tragicznie, okaleczeniem a nawet śmiercią "pacjentów".
Jakiekolwiek racje by się przeciw homoseksualizmowi wytoczyło, istnieją uwarunkowani nim ludzie. Nie zwolennicy kaprysu czy mody obyczajowej, lecz żywe osoby mieszkające obok nas. Pracują, uczą się, kochają kogoś, są przez kogoś kochane. Zwykle nic nie wiemy o nich , ani o ich sprawach. Tym razem kilkadziesiąt takich osób wyszło ku przechodniom w polskich miastach, trzymając się za ręce. Nie ma tu prowokujących póz. Wszyscy ubrani są jak na spacer w chłodny dzień - w kurtki, szaliki. Uśmiechają się, jakby spotkali kogoś znajomego (...)
(red)